Sekcja zwłok 44-letniej Agnieszki W. mieszkanki Zgorzelca której zwłoki znaleziono wczoraj po południu w jej mieszkaniu wykazała, że przyczyną śmierci było kilkukrotne uderzenie młotkiem w głowę.
Sekcja zwłok 44-letniej Agnieszki W. mieszkanki Zgorzelca której zwłoki znaleziono wczoraj po południu w jej mieszkaniu wykazała, że przyczyną śmierci było kilkukrotne uderzenie młotkiem w głowę. Kobieta była żoną 44 letniego Roberta W. który wraz z trojgiem ich dzieci zginął w wypadku samochodowym w Działoszynie na drodze wojewódzkiej Zgorzelec - Bogatynia. Auto osobowe z niewiadomych przyczyn zjechało na przeciwległy pas ruchu wprost pod nadjeżdżającego TIR-a. Na miejscu nie było śladów hamowania, auto poruszało się z bardzo dużą prędkością a z relacji kierowcy TIR-a wynika że nie było żadnej próby obrony pojazdu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co się dzieje na tym świecie co ci ludzie mają w głowie żeby zrobić taką krzywdę swoim bliskim. Chciał się zabić mógł się zabić. Szkoda dzieci które nie świadomie zginęły. Wyrazy współczucia dla rodziny.
Kierowca TIR'ra rok po tym wydarzeniu się powiesił, a rodzina dzieci z obu stron w ciągu dwóch lat powymierała do tego stopnia że nie ma komu odwiedzać grobów - powodem był dług ok. 50 tyś. zł
Co się dzieje na tym świecie co ci ludzie mają w głowie żeby zrobić taką krzywdę swoim bliskim. Chciał się zabić mógł się zabić. Szkoda dzieci które nie świadomie zginęły. Wyrazy współczucia dla rodziny.
Kierowca TIR'ra rok po tym wydarzeniu się powiesił, a rodzina dzieci z obu stron w ciągu dwóch lat powymierała do tego stopnia że nie ma komu odwiedzać grobów - powodem był dług ok. 50 tyś. zł