Reklama

Szrenica - Góra wciąż niewykorzystanych możliwości ?

17/01/2024 17:27

Opóźnienie zimowego uruchomienia wyciągu na Szrenicę, zamknięte nartostrady, brak nowych inwestycji na SKI Arenie to główne postulaty z którymi mieszkańcy i przedsiębiorcy ze Szklarskiej Poręby przybyli na spotkanie z przedstawicielami spółki Sudety LIFT, Karkonoskiego Parku Narodowego oraz burmistrzem.

Oferta spółki zarządzającej ośrodkiem narciarskim w rejonie Szrenicy już dawno przestała być, delikatnie mówiąc, konkurencyjna względem stacji narciarskich w Czechach. Czary goryczy przelał fakt, że w tym roku zarówno Karpacz jak i Świeradów Zdrój z otwarciem sezonu zimowego znacznie Szklarską Porębę wyprzedziły. Dla przedsiębiorców utrzymujących się z turystyki, każdy dzień kiedy wyciąg stoi przynosi wymierne straty.

Okres eksploatacji obecnej kolei na Szrenicę nieubłaganie się kończy. Ze względu na swój wiek weszła ona już w okres rygorystycznych, drobiazgowych przeglądów specjalnych, które od tego roku będzie trzeba powtarzać co pięć lat. W tym roku procedury dopuszczenia wyciągu na Szrenicę do użytku przez Transportowy Dozór Techniczny trwają wyjątkowo długo. To oczywiście pozwala przypuszczać, że stwierdzonych usterek mogło być sporo. Uruchomione w 1993 roku dwie sekcje kolejki linowej na Szrenicę to instalacje firmy Doppelmayr, które jeszcze wcześniej eksploatowane były przez kilkanaście lat w Austrii. Nie mają więc nic wspólnego z nowoczesnością.

Reklama

Jak wskazuje Antoni Mielniczuk, rzecznik prasowy Transportowego Dozoru Technicznego na odcinku Szrenica I wykryto uszkodzenia prawie 80% podpór trasowych, około 50% krzesełek posiadało mniejsze lub większe usterki. Na dolnej stacji odcinka Szrenica II stwierdzono poważną deformację wskutek korozji wewnętrznej jednego ze wsporników konstrukcji układu napinania liny nośno-napędowej. To wskazuje, że zakres prac naprawczych był w tym roku wyjątkowo obszerny. Ponadto z powodu ekstremalnych warunków pogodowych, ulewnego deszczu połączonego z silnym wiatrem, doszło do upadku drzewa, które uszkodziło instalację kolei linowej.

Pierwszy odcinek sekcji wyciągu ruszył więc dopiero 15 stycznia. Druga sekcja ma ruszyć 20 stycznia - jeśli pozytywnie przejdzie odbiory i ocenę wykonanych napraw.

Reklama

O części tych problemów ale także o planach na przyszłość dość obszernie opowiadał zarówno dyrektor spółki Sudety Lift Paweł Gogolewski jak i prezes Walther Töny. Obaj też zgodnie podkreślali, że w interesie ośrodka Szrenica Ski Arena jest jak najszybsze uruchomienie kolei krzesełkowej i tras zjazdowych.

Wymiana pierwszej sekcji kolejki linowej na Szrenicę, dwukrotne poszerzenie nartostrady „Puchatek” oraz wytyczenie zupełnie nowej nartostrady „Puchatek Bis” to zamierzenia inwestycyjne spółki Sudety Lift na najbliższe dwa lata. Obecnie istniejącą dwuosobową kolej linową ma zastąpić trzykrotnie szybsza, wyprzęgana, czteroosobowa kanapa. Na tym etapie prace mają dotyczyć pierwszej sekcji kolei, która w całości przebiega przez teren w administracji Lasów Państwowych. Inwestor nie wyklucza w dalszej perspektywie wymiany także drugiej sekcji położonej w Karkonoskim Parku Narodowym.

Reklama

Póki co jednak Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu po raz trzeci przesunęła termin wydania oceny raportu oddziaływania tej inwestycji na środowisko. Tym razem urząd dał sobie czas do 2 lutego. Na stanowisko RDOŚ czekamy od wiosny. Przedłużające się formalności administracyjne ciągle uniemożliwiają inwestycję. Bez dokumentacji z RDOŚ urząd miasta w Szklarskiej Porębie nie może wydać decyzji środowiskowej.

W międzyczasie spółka bardzo poważnie zainwestowała w system naśnieżania. Wydajność armatek i lanc wytwarzających śnieg na nartostradzie Puchatek wzrosła o 80 procent. Zmodernizowany system pomp pozwolić ma na wydajniejsze naśnieżanie nartostrady Śnieżynka.

Reklama

Z niemałym zaskoczeniem przyjęto na sali deklaracje władz spółki Sudety Lift dotyczących mającego na dniach nastąpić uruchomienia właśnie Śnieżynki oraz Hali Szrenickiej i Lolobrygidy.

Wciąż jednak nie wiadomo jak to się dzieje, że nie ma możliwości zakupu karnetów online choć to już standard nie tylko w Austrii ale całej narciarskiej Europie. Pojawiły się też zarzuty, że inwestycje czy w ogóle sposób utrzymania tras narciarski blokuje Karkonoski Park Narodowy, nie zezwalając na prowadzenie prac przy użyciu ciężkiego sprzętu. To jak się okazuje jest planowane i definiowane przez inwestora na etapie raportu oddziaływania inwestycji na środowisko. Prawdą też jest, że realizowanie inwestycji na terenie bezcennym przyrodniczo musi się odbywać z poszanowaniem obszarów prawnie chronionych. Choć pogodzenie, rozbieżnych często oczekiwań inwestora i Parku Narodowego może nie być najłatwiejsze.

Reklama

Padło też pytanie czy miasto rozważa możliwość wypowiedzenia umowy ze spółką. To jednak byłoby dość trudne, umowa aneksowana po raz ostatni w 2010 roku nie zawiera takiej klauzuli i z tej perspektywy nie wygląda na specjalnie korzystną dla miasta. Być może będzie jednak okazja renegocjacji jej zapisów, o co przygotowująca się do wielomilionowych inwestycji spółka Sudety Lift powinna zabiegać.

Czy spotkanie na 4 peronie rozwiało wszystkie wątpliwości? Na pewno nie. Pozostały obietnice, których w przeszłości też nigdy nie brakowało. Prawda jest jednak, że szum wokół strategicznego inwestora w Szklarskiej Porębie, robi się zwykle tylko przy okazji zbliżających się wyborów. Jak zauważyło kilku uczestników spotkania w kuluarowych rozmowach, przynajmniej kilku obecnych radnych startowało w wyborach z hasłami uporządkowania spraw związanych ze spółką i nic się w tej sprawie nie stało. A teraz nagle znowu się okazuję, że aspektów wymagających poprawy jest wiele. Jeszcze w 2020 roku Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej kontrolowała umowę miasta ze spółką. Protokół z kontroli jest jednak niezwykle ubogi we wnioski, nie wspominając już o zaleceniach.

Reklama

Szrenica - Góra wciąż niewykorzystanych możliwości ?

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Narciarz - niezalogowany 2024-01-17 21:00:16

    Nie ma się czym podniecać, od lat 90-tych tam niewiele sie zmieniło. Wszystkie nasze ośrodki narciarskie nadają się do zaorania. Wystarczy je porównać z ośrodkami czeskimi i ciężko znaleźć argumenty inne, niż czysto patriotyczne na naszą korzyść. Pozdrawiam nieudolnych włodarzy i nadętych biurokratów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • KOALICJA13GRUDNIA - niezalogowany 2024-01-18 07:33:23

    POpaprańcy już się szykują na następną kadencję i kumoterstwa ciąg dalszy.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Fancia - niezalogowany 2024-01-17 21:11:34

    Znowu ma tam być kolejka krzesełkowa? no bez jaj, to jakieś średniowiecze w tej Polsce. Tam powinna być kolej gondolowa, lub kolejka zębata. To nie średniowiecze że człowiek w zimnie i w deszczu musi siedzieć na krzesełku i marznąć. Skoro na spotkaniu byli z Karkonoskiego Parku Narodowego, to dlaczego nie było dyrektora pana Raja? Czyżby się czegoś bał?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości