Reklama

Szklarska Poręba-Zgorzelec : Zerwane Połączenie

23/06/2015 18:09

Nie dojdzie do połączenia przychodni w Szklarskiej Porębie z Wielospecjalistycznym Szpitalem w Zgorzelcu. Starosta zgorzelecki Artur Bieliński i dyrektor Zofia Barczyk, dosłownie na kilka dni przed planowanym na 30 czerwca połączeniem wycofują się z tego przedsięwzięcia.

Decyzję o połączeniu miejskiego SPZOZ-u ze zgorzeleckim szpitalem podjęła jeszcze poprzednia Rada Miasta. To miał być pomysł na poprawę świadczeń i zbilansowanie przynoszącej straty jednostki. Porozumienie w tej sprawie podpisano, tuż przed wyborami samorządowymi  30 października 2014. Czy to więc z pośpiechu czy też z innych przyczyn fuzja przygotowana została w taki sposób, że jego realizacja niemal natychmiast zaczęła nastręczać trudności. Poprzedni samorząd nie ujął w zaplanowanym na 2015 rok budżecie żadnych środków, dzięki którym możliwe  byłoby uregulowanie spraw finansowych przychodni. Ośrodek Zdrowia wobec braku płynności finansowej nie był w stanie oddłużyć się samodzielnie, musiało to zrobić miasto ale potrzebnych na ten cel 300 tys w kasie miejskiej nie było. Czas realizacji porozumienia zaczął się więc wydłużać, bowiem zadłużonej jednostki zgorzelecki szpital przejmować nie zamierzał.

Kiedy sprawy finansowe zostały już niemal w całości uregulowane, podczas rozpoczętej technicznej procedury przekazywania jednostki, wyszły na jaw bariery formalne, które w ocenie zgorzeleckiego partnera uniemożliwiają połączenie obu placówek. Podstawową przeszkodą okazują się być zapisy w akcie darowizny budynku. Otóż 8 lutego 2006 roku samorząd województwa dolnośląskiego przekazując miastu pod Szrenicą, ośrodek na ulicy Szpitalnej, zastrzegł konieczność realizowania w nim zadania statutowego w postaci prowadzenia Zakładu Opiekuńczo Leczniczego. W przypadku nie wykorzystania darowizny zgodnie z przeznaczeniem może być ona odwołana.

Reklama

Tymczasem jak wynika z dzisiejszego rozwoju sytuacji przed podpisaniem porozumienia z 30.10.2014, nikt z ówczesnych władz Szklarskiej Poręby nie zwrócił się do Urzędu Marszałkowskiego w celu zasięgnięcia opinii czy połączenie przychodni ze szpitalem w Zgorzelcu nie koliduje z aktem darowizny. Innymi słowy czy cel określony w uchwale sejmiku województwa dolnośląskiego będzie dalej spełniany i czy nie wystąpią przesłanki do odwołania darowizny. Na dobrą sprawę dziś trudno odpowiedzieć na pytanie : jak realizować zadanie własne czyli prowadzić ZOL, nie będąc właścicielem jednostki ?

Ujawnienie tego zapisu o zobowiązaniu wobec województwa, zostało uznane przez powiat zgorzelecki jako pretekst wystarczający do zerwania rozpoczętego połączenia. Bowiem i starosta i szefowa szpitala dr Barczyk oczekiwali przekazania im  przychodni beż żadnych warunków. Tymczasem jednak warunkiem otrzymania darowizny jest prowadzenie ZOL-u. Więc gdyby Szpital w Zgorzelcu chciał zlikwidować zakład opiekuńczy lub zmienić formę jego zarządzania, musiałby zwracać się do sejmiku o województwa o zgodę na co najwyraźniej nie miał ochoty.. Póki co bez odpowiedzi pozostaje pytanie, dlaczego tak istotne kwestie nie zostały rozstrzygnięte zanim podpisano porozumienie ? Czy w grę wchodził przedwyborczy pośpiech sprzyjający tego typu przeoczeniom ?

Reklama

Kolejną ujawnioną trudnością mającą wpływ na decyzję o zerwaniu porozumienia jest fakt istnienia w obiekcie lokali mieszkalnych. Sprawy najmu mieszkań, październikowe porozumienie również nie regulowało. To sprawiło, że starosta zgorzelecki zapowiedział odstąpienie od medycznego aliansu, ograniczając się w uzasadnieniu do lakonicznych stwierdzeń o pogorszeniu atmosfery i utraty zaufania do władz Szklarskiej Poręby. W ocenie tych ostatnich tak radykalne stanowisko zgorzeleckiego partnera jest co najmniej przedwczesne. Choćby z uwagi na &13 porozumienia o połączeniu, który zobowiązywał obie strony do poszukiwania w pierwszej kolejności dróg ugodowych w sytuacjach spornych. Zgorzelec rozmawiać jednak już nie chce, uznając okoliczności za wystarczające do zerwania połączenia. Trzymając się sztywno zapisu, że Szklarska Poręba, ma nie stawiać żadnych warunków.

To oczywiście zła informacja dla mieszkańców. Zła również dla budżetu miasta. SPZOZ przynosi bowiem straty. Nie jest prawdą, że po 30 czerwca przestanie działać. Kontrakt z NFZ będzie nadal obowiązywał. Plan naprawczy jest jednak konieczny. Rozważana jest więc zmiana funkcjonowania placówki lub przejęcie przez inny podmiot.  Na marginesie warto zaznaczyć, że do 2009 roku SPZOZ w Szklarskiej Porębie generował zysk a nie stratę.

Reklama

zdjęcia - fotopolska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jo - niezalogowany 2015-06-25 21:00:34

    A ja mam pytanie, dlaczego obecny ZOL przynosi straty???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tubylec - niezalogowany 2015-06-25 12:07:38

    Grzesiu,nie potrafisz nawet przegrać,aktywność na komisjach,radach,żałosna. gdyby referendum było skuteczne to komisarz będzie dwa lata siedział,miasto przez osiem lat doprowadziłeś do ruiny[Karpacz ,Piechowice,Świeradów nie mają problemu z rozwojem]masz tylko szczęście,że to Graf jest burmistrzem,osoba która nie jest konfliktowa,rozliczeniowa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gawron - niezalogowany 2015-06-24 22:04:46

    Grzesiu nie wysilaj się. Dziś Radia Erewań nikt nie słucha już...coś tam znowu nakłamał? Że konkurencja przejmie pacjentów? Jakbyś przychodni nie przenosił z centrum na ten wygwizdów to by konkurencja nie powstała.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości