Nie dojdzie do połączenia przychodni w Szklarskiej Porębie z Wielospecjalistycznym Szpitalem w Zgorzelcu. Starosta zgorzelecki Artur Bieliński i dyrektor Zofia Barczyk, dosłownie na kilka dni przed planowanym na 30 czerwca połączeniem wycofują się z tego przedsięwzięcia.
Decyzję o połączeniu miejskiego SPZOZ-u ze zgorzeleckim szpitalem podjęła jeszcze poprzednia Rada Miasta. To miał być pomysł na poprawę świadczeń i zbilansowanie przynoszącej straty jednostki. Porozumienie w tej sprawie podpisano, tuż przed wyborami samorządowymi 30 października 2014. Czy to więc z pośpiechu czy też z innych przyczyn fuzja przygotowana została w taki sposób, że jego realizacja niemal natychmiast zaczęła nastręczać trudności. Poprzedni samorząd nie ujął w zaplanowanym na 2015 rok budżecie żadnych środków, dzięki którym możliwe byłoby uregulowanie spraw finansowych przychodni. Ośrodek Zdrowia wobec braku płynności finansowej nie był w stanie oddłużyć się samodzielnie, musiało to zrobić miasto ale potrzebnych na ten cel 300 tys w kasie miejskiej nie było. Czas realizacji porozumienia zaczął się więc wydłużać, bowiem zadłużonej jednostki zgorzelecki szpital przejmować nie zamierzał.
Kiedy sprawy finansowe zostały już niemal w całości uregulowane, podczas rozpoczętej technicznej procedury przekazywania jednostki, wyszły na jaw bariery formalne, które w ocenie zgorzeleckiego partnera uniemożliwiają połączenie obu placówek. Podstawową przeszkodą okazują się być zapisy w akcie darowizny budynku. Otóż 8 lutego 2006 roku samorząd województwa dolnośląskiego przekazując miastu pod Szrenicą, ośrodek na ulicy Szpitalnej, zastrzegł konieczność realizowania w nim zadania statutowego w postaci prowadzenia Zakładu Opiekuńczo Leczniczego. W przypadku nie wykorzystania darowizny zgodnie z przeznaczeniem może być ona odwołana.
Tymczasem jak wynika z dzisiejszego rozwoju sytuacji przed podpisaniem porozumienia z 30.10.2014, nikt z ówczesnych władz Szklarskiej Poręby nie zwrócił się do Urzędu Marszałkowskiego w celu zasięgnięcia opinii czy połączenie przychodni ze szpitalem w Zgorzelcu nie koliduje z aktem darowizny. Innymi słowy czy cel określony w uchwale sejmiku województwa dolnośląskiego będzie dalej spełniany i czy nie wystąpią przesłanki do odwołania darowizny. Na dobrą sprawę dziś trudno odpowiedzieć na pytanie : jak realizować zadanie własne czyli prowadzić ZOL, nie będąc właścicielem jednostki ?
Ujawnienie tego zapisu o zobowiązaniu wobec województwa, zostało uznane przez powiat zgorzelecki jako pretekst wystarczający do zerwania rozpoczętego połączenia. Bowiem i starosta i szefowa szpitala dr Barczyk oczekiwali przekazania im przychodni beż żadnych warunków. Tymczasem jednak warunkiem otrzymania darowizny jest prowadzenie ZOL-u. Więc gdyby Szpital w Zgorzelcu chciał zlikwidować zakład opiekuńczy lub zmienić formę jego zarządzania, musiałby zwracać się do sejmiku o województwa o zgodę na co najwyraźniej nie miał ochoty.. Póki co bez odpowiedzi pozostaje pytanie, dlaczego tak istotne kwestie nie zostały rozstrzygnięte zanim podpisano porozumienie ? Czy w grę wchodził przedwyborczy pośpiech sprzyjający tego typu przeoczeniom ?
Kolejną ujawnioną trudnością mającą wpływ na decyzję o zerwaniu porozumienia jest fakt istnienia w obiekcie lokali mieszkalnych. Sprawy najmu mieszkań, październikowe porozumienie również nie regulowało. To sprawiło, że starosta zgorzelecki zapowiedział odstąpienie od medycznego aliansu, ograniczając się w uzasadnieniu do lakonicznych stwierdzeń o pogorszeniu atmosfery i utraty zaufania do władz Szklarskiej Poręby. W ocenie tych ostatnich tak radykalne stanowisko zgorzeleckiego partnera jest co najmniej przedwczesne. Choćby z uwagi na &13 porozumienia o połączeniu, który zobowiązywał obie strony do poszukiwania w pierwszej kolejności dróg ugodowych w sytuacjach spornych. Zgorzelec rozmawiać jednak już nie chce, uznając okoliczności za wystarczające do zerwania połączenia. Trzymając się sztywno zapisu, że Szklarska Poręba, ma nie stawiać żadnych warunków.
To oczywiście zła informacja dla mieszkańców. Zła również dla budżetu miasta. SPZOZ przynosi bowiem straty. Nie jest prawdą, że po 30 czerwca przestanie działać. Kontrakt z NFZ będzie nadal obowiązywał. Plan naprawczy jest jednak konieczny. Rozważana jest więc zmiana funkcjonowania placówki lub przejęcie przez inny podmiot. Na marginesie warto zaznaczyć, że do 2009 roku SPZOZ w Szklarskiej Porębie generował zysk a nie stratę.
zdjęcia - fotopolska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A ja mam pytanie, dlaczego obecny ZOL przynosi straty???
Grzesiu,nie potrafisz nawet przegrać,aktywność na komisjach,radach,żałosna. gdyby referendum było skuteczne to komisarz będzie dwa lata siedział,miasto przez osiem lat doprowadziłeś do ruiny[Karpacz ,Piechowice,Świeradów nie mają problemu z rozwojem]masz tylko szczęście,że to Graf jest burmistrzem,osoba która nie jest konfliktowa,rozliczeniowa.
Grzesiu nie wysilaj się. Dziś Radia Erewań nikt nie słucha już...coś tam znowu nakłamał? Że konkurencja przejmie pacjentów? Jakbyś przychodni nie przenosił z centrum na ten wygwizdów to by konkurencja nie powstała.
No to nowy burmistrz poszedł po całości stylem V. Nogi się rozjechały. Posłuchajcie sobie. Dał ciała http://www.muzyczneradio.com.pl/13978,wiadomosci,fiasko-rozmow-w-sprawie-zozu.html#.VYrJO0a3v49
Ale to na luty właśnie brakowało już 300 tys. Inna sprawa to dobra wola samego Zgorzelca. Czy raczej jej brak. Tak naprawdę to czekali aż się Szklarska sama podda. Kiedy w końcu zaległości zostały spłacone to zapisy w akcie notarialnym zaczęły im przeszkadzać. To podpisując porozumienie nie wiedzieli o wpisach w akcie notarialnym budynku. Fochy Barczykowej są i śmieszne i nieszczere. Jak można uznać zapisy w akcie darowizny z 2006 roku za stawianie nowych warunków? Absurd. Zgorzelcowi chodziło o kontrakt a nie podnoszenie jakości służby zdrowia w Szklarskiej. Wystarczy zobaczyc jak wydymali Izer-Med. Przejeli część lekarzy a Izer-Med wycieli ze swoich struktur....I co to za szpital Pani Barczyk gdzie ordynator posługuje się fałszywym dyplomem
Do miszcza: Sokoliński nie mógł w budżecie zapewnić na to zadanie pieniędzy bo nie było wiadomo kiedy dokładnie nastąpi przejęcie oraz ile wyniosą rozliczenia za 2015 rok. Budżet miasta nie jest czymś niezmiennym, zmiany w nim dokonuje się co chwilę. Tak więc nowy burmistrz mógł to zrobić już wielokrotnie. Głupotą jest zwalanie winy na starą władzę. Rachunek jest prosty: jeśli SPZOZ generuje stratę miesięczną np. 50.000 zł to gdyby przejęcie nastąpiło na koniec lutego to miasto musiałoby ponieść koszty 2 miesięcy (2 x 50.000 = 100.000 zł) jeśli przejęcie po skutecznych "negocjacjach" nowej władzy miało nastąpić po 6 miesiącach to koszt musi być większy (6 x 50.000 = 300.000 zł). Mam jeszcze jedno pytanie co będzie po 12 miesiącach br.? Ile wyniesie strata?
Weszliśmy w epokę nowych standardów. No cóż. Taką sobie władzę wybraliśmy. Co innego mówią, co innego robią, co innego piszą. Żenada. Ciekawe, czy potwierdzą się przypuszczenia z zimy dotyczące tego kto jest zainteresowany przejęciem. A w sumie doprowadzenie do upadłości SPZOZ tez jest w jego interesie. A myślę, że przy takich ruchach naszej władzy koniec SPZOZ-u jest bliski.
Dlaczego ZOZ ma stratę obecnie a w 2009r jej nie miał. Wyjaśnienie wydaje się proste. Zmiana lokalizacji pociągnęła lawinowy wzrost kosztów działalności. Aby utrzymać tak wielki obiekt potrzebne są bardzo duże dochody. Nie dość ,że lokalizacja jest tragiczna. Osoby starsze pod tę górę nie są w stanie podejść. Poprzednia lokalizacja była świetna, blisko dworzec PKS, centrum miasta i komu to przeszkadzało. Zamiast inwestować w wielki remont na tym zadupiu należało wyremontować a może dobudować piętro w starym obiekcie. Nie zapomnijcie też, że wykorzystując przeniesienie ZOZ-u z centrum miasta w centrum uruchomiła się konkurencja która skutecznie odebrała znaczną część klientów. Ci którzy to wymyślili powinni się teraz wstydzić spojrzeć mieszkańcom w oczy. Takie wieloletnie bagienko.
Tak jajo ma rację. Rzeczywiście dziwny artykuł. Nie ma ani słowa o tym jakim Sokoliński był dobrym burmistrzem. Jak przygotował porozumienie tylko nie przygotował pieniędzy. Zostawił wszystko na potem. A teraz jest własnie to potem. Krajobraz po Sokolińskim.
Się Kotuś wysilił i napisał w swoim stylu - półprawdy i zero prawdy. Jeżeli po połączeniu dalej prowadzony byłby ZOL, to czy zaistniałyby przesłanki (tak na marginesie, to ZOL był już prowadzony przez podmiot zewnętrzny - IzerMed)do cofnięcia aktu darowizny? A informacja o prowadzeniu do 2009 roku SPZOZ w Szklarskiej Porębie przez niepubliczny ZOZ to Kotusiowi się chyba przyśniła po "upojnej" nocy. Jako tuba "Słońca Karkonoszy" niech lepiej opisze jak "mistrz stylu V" "rozmawiał" z dyrektor Barczyk o tej tak ważnej dla nas sprawie.
Jak mozna było tak okropnie kłamać?.Przez tyle lat poprzednia władza nas oszukiwali tylko po to zeby wygrywać wybory.Byc przy korycie.I co?.Jakuszyce nie duszone.Maraton prawie oddany za darmo i jeszcze mieli sie tam usadowić na posadkach samorządowcy.Itd.dobrze ze obecni odkryli kolejny "przekręt"bo musieli byśmy spłacać wielkie odszkodowania!!.
Brawo! Tak dalej, a nic nie zostanie...
może ktoś się wreszcie dobierze do d... pani dyrektor przychodni i zolu ktora zrujnowała zaklad
Drogi Autorze, popracuj nad interpunkcją w tekście. Od kiedy to się robi spację miedzy ostatnim słowem a znakiem zapytania?
Osiem lat mieszkańcy byli karmieni iluzjami:a to obrotowa restauracja na Zakręcie Śmierci a to hotele 5-ci gwiazdkowe które już były budowane?a to taniejąca woda i ścieki itd.Pozostała naga prawda ,spustoszony budżet,likwidacja kliniki Wzrok,przychodni w centrum miasta,zniszczone domy po funduszowskie,interkamping,rosnące ceny wody i ścieków ,zawieszone spłaty kredytów ,szereg spraw sądowych o zwrot nakładów przez gminę a miało być tak pięknie.
A ja mam pytanie, dlaczego obecny ZOL przynosi straty???
Grzesiu,nie potrafisz nawet przegrać,aktywność na komisjach,radach,żałosna. gdyby referendum było skuteczne to komisarz będzie dwa lata siedział,miasto przez osiem lat doprowadziłeś do ruiny[Karpacz ,Piechowice,Świeradów nie mają problemu z rozwojem]masz tylko szczęście,że to Graf jest burmistrzem,osoba która nie jest konfliktowa,rozliczeniowa.
Grzesiu nie wysilaj się. Dziś Radia Erewań nikt nie słucha już...coś tam znowu nakłamał? Że konkurencja przejmie pacjentów? Jakbyś przychodni nie przenosił z centrum na ten wygwizdów to by konkurencja nie powstała.