Od wielu już dni w niewielkim lasku w Szklarskiej Porębie Średniej stoi porzucony opel.
Samochód stoi w dość trudno dostępnym miejscu, na skraju zagajnika. Został zepchnięty ze stromego zbocza gdzie przed kilkudziesięciu laty funkcjonował wyciąg narciarski. Gdyby nie zatrzymał się w młodniku, zjechałby wprost na ruchliwą ulicę.
Auto jest mocno porozbijane, wybita została większość szyb. Wokoło leży pełno większych lub mniejszych części karoserii. Wszystko wskazuje na to, że ktoś postanowił sobie najpierw "poszaleć" po lesie by na koniec je porzucić.
Warto też przypomnieć, że wjazd samochodem do lasu to nie tylko zanieczyszczanie środowiska i stwarzanie niebezpieczeństwa dla znajdujących się tam osób i zwierząt. Można za to słono zapłacić.
- Za wjazd samochodem do lasu grozi mandat karny w wysokości do 1 tys. zł. Jeżeli ktoś porzuca wrak samochodu w lesie, musi się liczyć z tym, że sprawa może trafić do sądu.
Szklarska Poręba - Opel porzucony w lesie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bo to mocium panie wolak sum. Sarmata ** b a n y .
Jest jakiś problem ustalić właściciela po numerze VIN? Ale w kartonowym państwie nic nie można, oprócz usługiwania bandersynom. Ale to też do czasu.
Tak się składa że po VIN jest ustalić do kogo auto należało. Znając życie to było auto synka który ma wpływowego urzędnika i wszystko można zatuszować. Patologia w czerwonej kotlinie.
Ten osmiogwiazdkowy hejter wciąż zapomina, że w przypadku Czerwonej Kotliny to hejtujac wszystkich jak leci, w 2 na 3 przypadki cisnie po swoich PObratymcach POlitycznych. :) Skądinąd slusznie - wspomnijcie tylko 80% poparcie dla PO w więzieniach :)
On jest chyba bystrym obserwatorem rzeczywistości. Jeździ po całym chłamie politycznym.
I dlatego ma 8* w nazwie?? Delikwent wprost pokazuje swoją stronniczosc, a niektórzy i tak tego nie widzą o-O
Teraz kilo złomu 2zl już jadę gdzie to dokładnie
nie twoje nie ruszaj złodzieju
Też jesrwm ciekaw
Bo to mocium panie wolak sum. Sarmata ** b a n y .
Jest jakiś problem ustalić właściciela po numerze VIN? Ale w kartonowym państwie nic nie można, oprócz usługiwania bandersynom. Ale to też do czasu.
Tak się składa że po VIN jest ustalić do kogo auto należało. Znając życie to było auto synka który ma wpływowego urzędnika i wszystko można zatuszować. Patologia w czerwonej kotlinie.