Kozła sarny ratowali dziś Strażnicy Miejscy razem ze strażakami z OSP Szklarska Poręba. Zwierzak próbował się przecisnąć przez ogrodzenie, które okazało się dla niego pułapką.
Strażnikom Miejski oraz strażakom ze Szklarskiej Poręby zdarzają się przeróżne interwencje. A bywa też tak, że ich pomocy potrzebują nie tylko ludzie. Tym razem uratowali kozła sarny, który utknął między prętami ogrodzenia w Szklarskiej Porębie. Przechodzień zauważył zwierzę w tarapatach, zawiadomił odpowiednie służby i poczekał na ich przybycie.
Na miejsce zdarzenia przybył patrol straży miejskiej. Funkcjonariusze zastali tam zgłaszającego, który przez cały czas czuwał przy uwięzionej sarnie. Ze względu na brak możliwości uwolnienia zwierzęcia bez odpowiedniego sprzętu, strażnicy wezwali na pomoc straż pożarną.
Szklarska Poręba - Koziołek uwięziony w ogrodzeniu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Koziola powiadacie?
Odzyskało wolność? A szanowni Panowie ratownicy nie zauważyli głębokiej rany na tylnej nodze koziołka? Przecież to biedne zwierzę padnie, bo infekcję ma murowaną! Na pewno nie jest to otarcie od ogrodzenia. Dlaczego nikt nie wezwał weterynarza?
... Po pierwsze, najważniejsze że przechodzień wezwał odpowiednie służby i zrobił wszystko, aby ratować zwierzę!... Po drugie, nie uważam, aby rana na udzie była tą, zagrażającą jego życiu! ... Po trzecie, taki komentarz jest bardzo ubogi, w Twoją wiedzę, a'propos dzikich zwierząt i chęci niesienia im pomocy!... Zastanawiam się, czy byś jakiekolwiek kroki podjął, będąc na miejscu? ... Nie oceniaj tych, którzy potrafią nieść dobro i ratunek! Tym samym Szacunek ogromny, dla Człowieka, który nie przeszedł obok cierpienia zwierzęcia obojętnie!!!... Brawa ode mnie, również dla służb, które podjęły się akcji ratowania, bezbronnego, dzikiego zwierzęcia!... Pozdrwiam z uśmiechem...
... Po pierwsze, najważniejsze że przechodzień wezwał odpowiednie służby i zrobił wszystko, aby ratować zwierzę!... Po drugie, nie uważam, aby rana na udzie była tą, zagrażającą jego życiu! ... Po trzecie, taki komentarz jest bardzo ubogi, w Twoją wiedzę, a'propos dzikich zwierząt i chęci niesienia im pomocy!... Zastanawiam się, czy byś jakiekolwiek kroki podjął, będąc na miejscu? ... Nie oceniaj tych, którzy potrafią nieść dobro i ratunek! Tym samym Szacunek ogromny, dla Człowieka, który nie przeszedł obok cierpienia zwierzęcia obojętnie!!!... Brawa ode mnie, również dla służb, które podjęły się akcji ratowania, bezbronnego, dzikiego zwierzęcia!... Pozdrwiam z uśmiechem...
może ugryzienie, potem uciekał w popłochu i wpadł w ogrodzenie, biedne zwierzę, a przez nadmierną rozbudowę w naszym regionie, która wchodzi w każdą dolinę i niemal każdy zakątek lasu, będzie coraz więcej takich zdarzeń, zwierzęta nie mają wolnej przestrzeni, a grodzenie wszystkiego co się da ściąga dzikie zwięrzęta na nasze drogi między wszechobecnymi płotami i ogrodzeniami; grodzenie to jakaś obsesja narodowa, prawie jak na plażach Bałtyku
Na szczęście niebyła to jesień/zima gdy po ogromnych podwyżkach ludzi nie stać już na nic, a cokolwiek co da się zjeść może zapewnić przeżycie. Trzymaj się koziołku i lepiej od jesieni trzymaj się z daleka od miasta i ludzi.
Naszczęście już przeżyliśmy pisowskie podwyżki i inflację najwyższą od 25 lat , ruska onuco , więc nie pisz komentarzy opłacanych z kremla , sowiecki trolu
Dobra robota Zenuś, łap Rubelka.
Natychmiast rozebrać wszystkie ogrodzenia. Taką mam koncepcję.
Koziola powiadacie?
Odzyskało wolność? A szanowni Panowie ratownicy nie zauważyli głębokiej rany na tylnej nodze koziołka? Przecież to biedne zwierzę padnie, bo infekcję ma murowaną! Na pewno nie jest to otarcie od ogrodzenia. Dlaczego nikt nie wezwał weterynarza?
... Po pierwsze, najważniejsze że przechodzień wezwał odpowiednie służby i zrobił wszystko, aby ratować zwierzę!... Po drugie, nie uważam, aby rana na udzie była tą, zagrażającą jego życiu! ... Po trzecie, taki komentarz jest bardzo ubogi, w Twoją wiedzę, a'propos dzikich zwierząt i chęci niesienia im pomocy!... Zastanawiam się, czy byś jakiekolwiek kroki podjął, będąc na miejscu? ... Nie oceniaj tych, którzy potrafią nieść dobro i ratunek! Tym samym Szacunek ogromny, dla Człowieka, który nie przeszedł obok cierpienia zwierzęcia obojętnie!!!... Brawa ode mnie, również dla służb, które podjęły się akcji ratowania, bezbronnego, dzikiego zwierzęcia!... Pozdrwiam z uśmiechem...