Patrol straży miejskiej został wczoraj (29.08) z samego rana (godz. 7:45) zadysponowany na teren szpitala przy ulicy Ogińskiego, gdzie znajdowała się ranna sarna. Na miejsce wezwano też weterynarza.
Wczoraj z samego rana strażnicy miejscy zostali zadysponowani na teren jeleniogórskiego szpitala przy ulicy Ogińskiego, gdzie na trawie, przy płocie leżała ranna sarna. Przybyli na miejsce strażnicy potwierdzili zgłoszenie i rozpoczęli procedury mające na celu zabezpieczenie miejsca oraz udzielenie pierwszej pomocy zwierzęciu. Jak czytamy na stronie jeleniogórskiej straży miejskiej, sarna prawdopodobnie biegła rozpędzona i uderzyła w płot odnosząc liczne obrażenia i rany. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na mocne rany na szyi zwierzęcia. Na miejsce zadysponowano lekarza weterynarii, który w sposób fachowy i sprawny objął zwierzę opieką.

# Strażnicy miejscy na ratunek rannej sarnie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ojej , jedno wezwanie i już że Straży Wiejskiej (Miejskiej)robi się bohaterów.Oni tylko potrafią blokady zakładać i to tylko na mieście,żeby nigdzie daleko nie trzeba było chodzić.Sie nadają do kręcenia karuzeli po sezonie.Szkoda na nich pieniedzy.
Ojej a dla takich jak ty szkoda tlenu.
Ojej , jedno wezwanie i już że Straży Wiejskiej (Miejskiej)robi się bohaterów.Oni tylko potrafią blokady zakładać i to tylko na mieście,żeby nigdzie daleko nie trzeba było chodzić.Sie nadają do kręcenia karuzeli po sezonie.Szkoda na nich pieniedzy.
Ojej a dla takich jak ty szkoda tlenu.