Dziś przed godziną 12. strażacy z Piechowic zostali wezwani na pomoc sarnie, która nie mogła się wydostać z koryta rzeki.
Praca strażaka to nie tylko walka z pożarami czy wypadkami komunikacyjnymi. Są również akcje nietypowe, takie jak ta na filmie. Okazało się, że sarna wpadła do rzeki i mimo usilnych prób nie mogła wydostać się z wody na ląd. Z pomocą pospieszyli jej strażacy z OSP Piechowice. Wydostali ją pułapki a następnie wypuścili w lesie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
masakra to jełop i bohater przed kompem
brawo!!!!!!!!!111
Martwy ratownik nikomu nie pomoże. Wszystkie służby są szkolone, że życie i zdrowie ratownika jest najważniejsze. Postąpił profesjonalnie. Pobiegł po sprzęt pozwalający mu spróbować podjąć próbę skutecznego ratowania. Gołymi rękami nic nie zrobi. Byłaby podwójna tragedia i osierocone dzieci. Strażak to człowiek nie kamikadze.
do masakra-napisze wprost zapraszam do Nas czyli do Osp oczywiscie nie żeby Cie przyjąc w nasze szeregi bo idiotów nie bierzemy tylko pogadać tak normalnie prosto w oczy co Ty na to i nie jestem panem strażakiem A tylko jego kolegą
"Masakra"chyba lepiej że nie wchodził bo tak to by spłonął z nimi A tak to się przydał w straży a te pisanie możesz sobie darować bo jak widziałeś to to mógłeś Ty weź a nie teraz pisać tutaj lepiej krytykować kogoś niż coś robić drugim razem zastanów się co piszesz
szacun dla chlopakow! ale szkoda ze strażak ktory mieszka w budynku w ktorym zginelo 3 dzieci widzac pozar mieszkania nie pomógł nikomu ani nawet nie probowal tylko pobiegł do remizy biegnąc obok plonacego mieszkania... w kazdej OSP jest osoba którą podnieca ijo ijo... bohater od 7 bolesci. takiego to bym wyrzucil ze straży. brawo panie strazaku A. ! żenada.
Brawo. Żeby tylko później tego zwierzaka wąsaci i brzuchaci "janusze"-myśliwi nie zastrzelili.
masakra to jełop i bohater przed kompem
brawo!!!!!!!!!111
Martwy ratownik nikomu nie pomoże. Wszystkie służby są szkolone, że życie i zdrowie ratownika jest najważniejsze. Postąpił profesjonalnie. Pobiegł po sprzęt pozwalający mu spróbować podjąć próbę skutecznego ratowania. Gołymi rękami nic nie zrobi. Byłaby podwójna tragedia i osierocone dzieci. Strażak to człowiek nie kamikadze.