Jedna z najbardziej urokliwych stacji kolejowych na całej trasie Kolei Doliny Bobru niestety popada w ruinę. Polskie Koleje Państwowe wystawiły ją na sprzedaż. Czy to ją uratuje?
Niewielka stacyjka kolejowa na trasie Jelenia Góra - Lwówek Śląski słynie przede wszystkim z przepięknych widoków na jezioro Pilchowickie. Stacyjka jest w przemyślany sposób wpasowana w zbocze góry. Biegnący tu łukiem tor umieszczono na skraju korony zapory na rzece Bóbr. Samo torowisko zostało wzmocnione żelbetowym murem oporowym wykonanym w kształcie sklepionych przęseł. Skromniejsza od pozostałych dworców na tej linii ale wcale przez to niepozbawiona uroku, składa się przede wszystkim z drewnianej infrastruktury. To przede wszystkim wiata peronowa w którą wkomponowano niewielki, drewniany budynek w którym mieściła się kasa biletowa i poczekalnia.

Urok niewielkiej stacyjki nie uszedł uwadze filmowców. To tu po peronie spacerował Stanisław Mikulski z Beatą Tyszkiewicz w jeden ze scen filmu "Skąpani w ogniu" Jerzego Passendorfera.

Stacyjkę bardzo chętnie wybierają też młode pary do ślubnych sesji fotograficznych. Zaglądają tu również niemal wszyscy turyści odwiedzający Pilchowice, jezioro, zaporę wodną, tunel kolejowy pod Czyżykiem czy słynny most kolejowy nad Jeziorem Pilchowickim. Dlatego tym bardziej żal, że ten urokliwy budynek popada w ruinę.
Wpisany do rejestru zabytków obiekt PKP zdecydowała się sprzedać. Obiekt został wyceniony na 80 tysięcy złotych. Niewątpliwie jednak nabywca musi się liczyć z koniecznością wykonania prac zgodnych z konserwatorskimi zaleceniami. Trzeba więc będzie:
Przed przystąpieniem do prowadzenia robót budowlanych oraz prac konserwatorskich i restauracyjnych należy uzyskać pozwolenie wojewódzkiego konserwatora zabytków, po uprzednim uzgodnieniu projektu budowlanego.
Stacja kolejowa Pilchowice Zapora wystawiona na sprzedaż
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Te terminy to jakaś bzdura. I jeszcze decyzja konserwatora. Śmierdząca sprawa...
Te terminy PKP dostało od konserwatora zapewne już wiele miesięcy temu. Nie robili nic, a teraz próbują pozbyć się problemu na ostatnią chwilę. Jak nikt tego od nich nie kupi, to sami będą musieli wziąć się do roboty i dopilnować wykonania tych prac. Trzymam kciuki, żeby stacyjka się nie sprzedała, a PKP zostało zmuszone do przeprowadzenia jej rewitalizacji. Nikt tam chyba nie myśli perspektywicznie. Przecież ta linia jest planowana do ponownego uruchomienia.
Zapewne jak dojdzie do remontu linii to obok zbudują nawy betonowy przystanek z prefabrykatów i puzli tak jak w Świeradowie czy Mysłakowicach. Będą się chwalić że poprawiają dostępność kolei dla osób z niepełnosprawnościami. Fajnie ale betonoza straszna.
Wątpliwa sprawa W ekonomikę takiego obiektu. Na pewno nie można liczyć na szybki zwrot. inwestycja na pokolenie jak wszystko dobrze się poukłada. duże ryzyko
Ciekawe czy jak się nie sprzeda to PKP dotrzyma terminów remontu????
Terminy prac remontowych jasno mówią, że to temat nierealny. Ciekawe jakie jest drugie dno ?
A rok zakończenia remontu więźby to się wam nie pomylił?
Pieniądze na renowacje ołtarzy są.
Jak ktoś chciałby to kupić i ratować, to mu dowalą rygorystyczne terminy, a jak PKP latami olewały ten obiekt, to nie było tematu?
Złodziejstwo i korupcja od strony PKP jest wielka. Pamiętacie jak oni w latach 90-tych na siłę likwidowali linie kolejowe?
na tej stacji parę lat temu były fajne akcje na tylnej kanapie samochodu nocami, mieszkały tam dwie siostry sandra i roskana obie bardzo lubiły te sprawy, mamusia ich też dobra aparatka. fajne wspomnienia :) ale ślad po nich zaginioł :( PS sandra miała nawet fajny filmik z tłuczkiem do mięsa w roli główne :)
U ciebie z normalnością są wielkie problemy.Czy próbowałeś leczenia psychiatrycznego?
Te terminy to jakaś bzdura. I jeszcze decyzja konserwatora. Śmierdząca sprawa...
Te terminy PKP dostało od konserwatora zapewne już wiele miesięcy temu. Nie robili nic, a teraz próbują pozbyć się problemu na ostatnią chwilę. Jak nikt tego od nich nie kupi, to sami będą musieli wziąć się do roboty i dopilnować wykonania tych prac. Trzymam kciuki, żeby stacyjka się nie sprzedała, a PKP zostało zmuszone do przeprowadzenia jej rewitalizacji. Nikt tam chyba nie myśli perspektywicznie. Przecież ta linia jest planowana do ponownego uruchomienia.
Zapewne jak dojdzie do remontu linii to obok zbudują nawy betonowy przystanek z prefabrykatów i puzli tak jak w Świeradowie czy Mysłakowicach. Będą się chwalić że poprawiają dostępność kolei dla osób z niepełnosprawnościami. Fajnie ale betonoza straszna.