Reklama

Spalarnia odpadów w centrum miasta

14/03/2016 09:47

W centrum miasta, raptem kilkaset metrów od ratusza funkcjonuje spalarnia odpadów. Wprawdzie jesienią po materiałach prasowych Burmistrz Zych obiecał, że to się już nie powtórzy, jednak jak widać na tym przykładzie obietnice Burmistrz Zycha nie są zbyt wiele warte.

Jeszcze przed objęciem fotela burmistrza, pan Artur Zych dużo mówił o walce we Wleniu ze smogiem, który jego zdaniem może być przyczyną częstszych niż w innych regionach zachorowań na raka. Teraz na terenie byłego zakładu gospodarki komunalnej regularnie palone są odpady. Jesienią były to hałdy liści, teraz po drastycznych przycięciach gałęzi na terenie niemal całego miasta, są one zwożone na teren komunalki i tu od wielu dni palone o czym możemy się przekonać czytając artykuł autorstwa pana Andrzeja Jaśkiewicza na portalu wleninfo.pl:

Drugiego listopada 2015 roku w artykule „Spalarnia śmieci we Wleniu” pisaliśmy: „Na terenie byłego już Zakładu Gospodarki Komunalnej we Wleniu zostało utworzone gminne składowisko odpadów. Liście, resztki roślin, gałęzie są tu zwożone małym traktorkiem z terenu całego miasta. Hałda rośnie w oczach, a żrący dym spowija miasto”.

Wówczas burmistrz Artur Zych zapewniał:
- To pierwsza i ostatnia taka sytuacja. Pracownicy zostaną pouczeni o tym, że nie wolno stosować takich praktyk. Liście będą kompostowane.

Po artykule na wleninfo faktycznie przez miesiąc może trochę dłużej z tym paleniem śmieci był spokój. Potem zdarzało się to coraz częściej. Od kilkunastu dni pracownicy Urzędu zwożą z całego miasta gałęzie i palą je niemal codziennie. Mówi jeden z okolicznych mieszkańców. Czasami dymu jest tak dużo, że spaleniznę czuć na parkingu przed Dino dodaje drugi z rozmówców. Moi rozmówcy utrzymują, że razem z gałęziami palone są stare wersalki składowane na terenie zlikwidowanego KZOM. Elementy drewniane są zabierane do palenia w piecach, a reszta  trafia na ognisko. Tego jednak z całą pewnością nie udało się potwierdzić.

Burmistrz Artur Zych w rozmowie telefonicznej mówi, że nie wie, co dzieje się z gałęziami zwożonymi po przecince drzew i zebranym z klombów kwiatowych. Zapewnia, że zabronił palenia śmieci.

Pikanterii całej sprawie z paleniem odpadów dodaje fakt, że w tym samym czasie, gdy Wleń był spowity dymem z płonących śmieci „Przedstawiciel Fundacji Instytutu Na Rzecz Ekorozwoju przeprowadził szkolenie pracownikom Urzędu Miasta z zakresu dotyczącego wdrażania Planu Gospodarki Nisko - Emisyjnej”.
„Urzędnicy dowiedzieli się, jakie działania należy podejmować, aby skutecznie ograniczać emisję gazów cieplarnianych i innych zanieczyszczeń powietrza na obszarze Miasta i Gminy Wleń”.

 

W czasie, gdy pracownicy Urzędu Miasta szkolą się z zakresu wdrażania gospodarki nisko - emisyjnej... Inni pracownicy Urzędu Miasta palą odpady!   źródło - www.lwowecki.info
   
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości