W poniedziałek (13 lipca) mieszkaniec ulicy Gagarina, na swojej posesji spalał taką ilość odpadów, że do ich zagaszenia został zadysponowany zastęp Straży Pożarnej.
Po zagaszeniu ogniska oczom strażników miejskich i strażaków ukazały się stare meble, styropian, folie oraz inne odpady. 31 letni mężczyzna oświadczył, że nie wiedział o tym, że spalanie odpadów jest zabronione.
W związku z bardzo dużą ilością spalanych odpadów, zadymieniem okolicy trującym dymem oraz zaangażowanie w gaszenie ogniska straży pożarnej, strażnicy miejscy skierowali sprawę do sądu.
SM JG
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
https://www.youtube.com/watch?v=8m1O6gfJ7ls&feature=share
Kolejny foliarz się reklamuje na portalu miejskim.. wez swoj marny kanał ze sobą do psychiatryka
Co tam spalanie śmieci,fajna nazwa ulicy, wielkiego kosmonautów.Chwala Panu Jurze.
Uwazajcie na Dawida Kowodzeja ( grubego ułoma co r nie mówi). Bierze kredyty na ludzi. Kazdy kto miał z nim kontakt powinien pobrać sobie raport bik .
https://www.youtube.com/watch?v=8m1O6gfJ7ls&feature=share
Kolejny foliarz się reklamuje na portalu miejskim.. wez swoj marny kanał ze sobą do psychiatryka
Co tam spalanie śmieci,fajna nazwa ulicy, wielkiego kosmonautów.Chwala Panu Jurze.