Kamienica przy ulicy Sobieskiego straszy swym widokiem już od wielu lat. Od niedawna obiekt ma nowego właściciela, który rozpoczyna remont.
Kiedyś Grzegorz Turnau śpiewał : A w Krakowie na Brackiej pada deszcz.... Z kolei w Jeleniej Górze można zaśpiewać : A w u nas na Sobieskiego spada tynk ze ścian. Budynek stojący w zasadzie na wjeździe do centrum już od lat nie dodaje uroku Jeleniej Górze. Miasto nie specjalnie miało chyba pomysł na zagospodarowanie ruiny, ograniczając się do zgody na wywieszanie banerów reklamowych. Rozbiórki nie można było przeprowadzić ze względów formalnych. Obiekt jest objęty nadzorem konserwatora. W końcu znalazł się prywatny inwestor, który nabywając nieruchomość, wybawił miasto z kłopotu.
Dziś jednak to tylko na głowę nowego właściciela sypią się gromy. Choćby za tynk spadający z elewacji na chodnik i ulice. Dość gorąca dyskusja rozgorzała w mediach społecznościowych, na grupie fb : Jelenia Góra Podaj Dalej
Głos odnośnie stanu budynku i prowadzonego remontu zabrali także przedstawiciele inwestora dementując przede wszystkim plotki o zamiarze wyburzenia budynku. Odnośnie zabezpieczenia elewacji zewnętrznej, inwestor wyjaśnia, że jest ona ściśle zgodna z wytycznymi Powiatowego Nadzoru Budowlanego. Niestety co wymaga szczególnego podkreślenia, Konserwator Zabytków nie wyraził zgody na podjęcie jakichkolwiek prac przy elewacji zewnętrznej, a tym bardziej skuwania jej, aby nawet nie zagrażała bezpieczeństwu przechodniów - oczywiście posiadamy stosowne pismo od konserwatora zabytków. - czytamy w komentarzu do sprawy.
Nie zmienia to oczywiście faktu, że zabezpieczenia chodnika są niewystarczające i rzeczywiście spadający tynk stanowi zagrożenie dla przechodniów.
Pomimo tych obiektywnych trudności, inwestor jest dobrej myśli i planuje zakończenie inwestycji w grudniu 2021 roku.
Szkoda tylko, że jedyne co ma do powiedzenia przedstawiciel władz miasta na temat tej sprawy (podczas dyskusji na fb), to semantyczne dywagacje: czy można o budynku mówić, że jest w stanie agonalnym. Czy to jest w tej sprawie najważniejsze?
Spadający tynk stwarza zagrożenie na ulicy Sobieskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Poziom idiotyzmu redakcji sięga nowych pułapów, spadało to przez ostatnie lata, może fakt że obok budynku jest kupa gruzu związana z remontem obudziła "redakcję" poza tym o banerach reklamowych też prawdy nie napisaliście, obiekt był od lat wystawiony na sprzedaż, więc gdzie tutaj "miasto nie wi co z nim zrobić" Muszę reklamy wycofać z tej głupawej stronki
Szczerze mówiąc głupawy to ty jesteś. Miasto nie miało, żadnego pomysłu na zagospodarowanie poza sprzedażą. Wyprzedawać majątek to każdy głupi potrafi. Zanim jednak obiekt stał się ruiną był w zarządzie komunalnym. Więc kto do tej ruiny doprowadził? Kosmici? Czy miasto, które w taki a nie inny sposób zarządzało swoim majątkiem? Tynk spada tu od lat...i tak napisano w tekście. Tylko dziwnym trafem burza wokół rudery rozpoczęła się po tym jak miasto pozbyło się kłopotu. Przypadek? Nie sądzę. Więc przestań reklamować tu swoją głupotę.
Co robił konserwator przez tyle lat? Teraz tylko bum i wywieźć gruz.
Powinno się zrobić kilka zdjęć i wyburzyć tą śmierdzącą wilgocią ruinę. W tym miejscu postawić zgodnie z nowoczesnymi technologiami budynek o podobnym kształcie, w międzyczasie pogonić konserwatora zabytków, bo to nie jest zabytek tylko ruina, do takiego stanu rzeczy doprowadził sam konserwator wraz z innymi urzędnikami.
I tu się zgadzam. Jak konserwatorowi zależy na tym tynku i zgniłych cegłach to niech sobie to po rozbiórce spakuje do worków, i poustawia je w swoim biurze. Będzie mógł wtedy na co dzień odprawiać urzędnicze modły oraz napawać się widokiem i zapachem jeleniogórskich "zabytków".
A pan Stefek widzę że bardzo dobrze zorientowany w całej sprawie. To takie hobby obserwowac rozpadające się przez wiele lat budynki ? Czy może to Pana praca jako urzędnika ? Urzędnika który zamieszcza reklamy na portalu za swoje pieniądze ? Coś nas pan Stefek tutaj oszukuje i próbuje odwrócić uwagę od problemu. To jedyny chyba jedyny portal w JG który nie boi się pisać prawdy a Stefek za straszne się bierze. Nie ładnie.
Jak przez 10 ostatnich lat spadały DACHÓWKI I TYNK to nikt sie tym nie interesował bo było MIASTA.... ale jak kila miesięcy temu kpił to ktoś prywatny i po mału to remontuje - najpewniej ZA WŁASNE PIENIADZE - to nagle wielkie halo... dopier...lić temu gościowi. Z tyłu tez była taka sama ruina a teraz przepieknie wygląda... no ale... o tym to już NIKT nie napisze... !! że ktoś jakiś budynek URATOWAŁ !!!
Artykuł jest moim zdaniem napisany w obronie inwestora. Ten jak twierdzi chce naprawić elewację ale konserwator zabytków nie wyraził zgody na podjęcie jakichkolwiek prac przy elewacji zewnętrznej, a tym bardziej skuwania jej. A budynek nadak straszy i zagraża bezpieczeństwu przechodniów
To samo jest z budynkiem przy ul Wyszyńskiego 58. Budynek zabytkowy ale nie wpisany w rejestr zabytków i nie można zdobyć dotacji na remont i samemu nie można ruszyć bez zgody konserwatora
Poziom idiotyzmu redakcji sięga nowych pułapów, spadało to przez ostatnie lata, może fakt że obok budynku jest kupa gruzu związana z remontem obudziła "redakcję" poza tym o banerach reklamowych też prawdy nie napisaliście, obiekt był od lat wystawiony na sprzedaż, więc gdzie tutaj "miasto nie wi co z nim zrobić" Muszę reklamy wycofać z tej głupawej stronki
Szczerze mówiąc głupawy to ty jesteś. Miasto nie miało, żadnego pomysłu na zagospodarowanie poza sprzedażą. Wyprzedawać majątek to każdy głupi potrafi. Zanim jednak obiekt stał się ruiną był w zarządzie komunalnym. Więc kto do tej ruiny doprowadził? Kosmici? Czy miasto, które w taki a nie inny sposób zarządzało swoim majątkiem? Tynk spada tu od lat...i tak napisano w tekście. Tylko dziwnym trafem burza wokół rudery rozpoczęła się po tym jak miasto pozbyło się kłopotu. Przypadek? Nie sądzę. Więc przestań reklamować tu swoją głupotę.
Co robił konserwator przez tyle lat? Teraz tylko bum i wywieźć gruz.