Wczoraj na nartostradzie - Lolobrygida - w Szklarskiej Porębie zginął narciarz. Doszło do nieszczęśliwego wypadku, pomimo reanimacji mężczyzny nie udało się uratować.
Warunki narciarskie w niedzielę sprzyjały pasjonatom białego szaleństwa. Szklarska Poręba gościła wielu aktywnych turystów.
Niestety tragedią zakończył się zjazd jednego z narciarzy. Mężczyzna (50 lat) w wyniku upadku odniósł wiele obrażeń. Do leżącego mężczyzny zostali zadysponowani ratownicy narciarscy, którzy potwierdzili krwawienie z ciała poszkodowanego. Zbadali jego funkcje życiowe, które okazały się być znikome. Podjęta została decyzja o defibrylacji. Niestety pomimo reanimacji mężczyzny nie udało się uratować.
Ratownicy narciarscy zwrócili się z prośbą o pomoc do Karkonoskiej grupy GOPR, w celu przyjęcia zadysponowanego do poszkodowanego śmigłowca LPR. Ratownicy z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zostali zawróceni do bazy, ponieważ mężczyzna zmarł.
# Śmiertelny wypadek na nartostradzie w Szklarskiej Porębie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale co się dokładnie stało?
"Ratownicy narciarscy zwrócili się z prośbą o pomoc do Karkonoskiej grupy GOPR, w celu przyjęcia zadysponowanego do poszkodowanego śmigłowca LPR." To w końcu kto był poszkodowany? Polska język trudna język
Krwawił z ciała przecież. Wosiu skąd Ty bierzesz tych dziennikarzy.
Po takim skromnym artykule można wnioskować, że to był zwykły koronawirus.
Po twojej wypowiedzi można tylko stwierdzić że jesteś idiota
A wiesz o tym że Twój psychiatra cię oszukuje, więc zmień na innego
NOP po ostrej jeździe po Lolobrygidzie.
Nie powinno się dodawać takich zdjęć do artykułu
Dlaczego? Wygląda jak marzanna w folii NRC ...
Wpiszą w karcie covid-19?
Bujaj się ruski trollu
Panie Woś, najwyższa pora zrobić z tym portalem porządek. Jarku nie wąchaj się.
I wyszło że wącha się. Z przodu czy z tyłu?
Chorobą współistnirjącą była brzoza pancerna.
Zdzisiu, byłeś wspaniałym Człowiekiem. Odszedłeś za szybko...
Zawsze uśmiechnięty, serdeczny, Przyjaciel
Wydarzyła się straszna tragedia.Czytając te wpisy mam wrażenie,że niektórzy są wyprani z wszelkich uczuć. Oby kiedyś z tragedii waszych bliskich ktoś tak okrutnie sobie nie żartował.
Cóż za empatia i uczucia. Wy czujecie, pieczenie waszych dup. Z przyczyn niezidentyfikowanych. Manekiny do testów zderzeniowych są bardziej sobie miłe, niż poziom komentarzy i ich poziom, ww. Siedzą? Bo nie chciały "się pokazać", tylko przestrzec przed niebezpieczeństwem. Co za świnie, ale nie uciekły.
Okropny styl pisowni, niby po polsku a ciężko zrozumieć
Zacytuję waszą gazetę "Warunki narciarskie w niedzielę sprzyjały pasjonatom białego szaleństwa". Dlaczego szanowna Gazeto piszecie kompletnie bzdury, okłamujecie czytelników. Byłem tam na miejscu, jak zwozili tego człowieka. 2 godziny wcześniej rozmawiałem z inną osobą, też turystą. Warunki na narty były beznadziejne, dużo chlapy, lodu - przymarzniętego, ubitego jak skorupa śniegu na szczycie z powodu mroźnego wiatru. Gdzieniegdzie widać było trawę, najprawdopodobniej trasa była nie naśnieżana - przecież to większe koszta dla właścicieli nartostrad, nieprawdaż ? Także piszcie samą prawdę, a nie pocztę pantoflową.
Nie przesadzaj z ta beznadziejnoscią trasy...byłam zjazdzalam i uważam że nie było tak jak piszesz.Trzeba myslec kiedy się zjeżdża na nartach..to nie boli.Poza tym nadmienię że dosłownie pijanych...widziałam zjezdzajacych...to jest masakra!
Słyszałem raz od narciarzy, że na trawie też można zjeżdżać, ale zacytuję słowa Faustyny, "ale trzeba myśleć kiedy się zjeżdża."
Ale co się dokładnie stało?
"Ratownicy narciarscy zwrócili się z prośbą o pomoc do Karkonoskiej grupy GOPR, w celu przyjęcia zadysponowanego do poszkodowanego śmigłowca LPR." To w końcu kto był poszkodowany? Polska język trudna język
Krwawił z ciała przecież. Wosiu skąd Ty bierzesz tych dziennikarzy.