Dziś około 8.45 w budynku mieszkalnym przy ul. Zamkniętej w Świeradowie - Zdroju wyczuto dym wydobywający się z mieszkania. Pierwsi na miejscu pojawili się strażacy OSP, gdy weszli do mieszkania w łóżku znaleźli leżącego mężczyznę, niestety było już zbyt późno na ratunek.
Jako pierwsi na miejsce dotarli Strażacy OSP ze Świeradowa–Zdroju i to oni wynieśli 41–letniego mężczyznę z mocno zadymionego mieszkania, niestety przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon.
Dym rano wyczuła jedna z sąsiadek i to ona wszczęła alarm. Wszystko wskazuje na to, że płomień zaczął tlić się już w nocy i wypełnił mieszkanie gęstym dymem, a mężczyzna zaczadził się we śnie.
Do pożaru doszło w jednym z mieszkań na parterze trzykondygnacyjnego budynku. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że ogień z braku powietrza nie rozwinął się i nie wydostał poza feralne mieszkanie. Przybyli na miejsce ratownicy szybko opanowali ogień. W chwili obecnej trwa wietrzenie budynku i ustalane są przyczyny pożaru. W działaniach oprócz strażaków z Lubania, Świeradowa- Zdroju udział biorą zastępy z Rębiszowa i Mirska.
Z niepotwierdzonych jeszcze informacji wynika, że w jednym z przyległych pomieszczeń znaleziono dwa psy, które również uległy zaczadzeniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeden pies. Drugi zwiał szczęśliwie.
Foka spoczywaj w pokoju...
Jeden pies. Drugi zwiał szczęśliwie.
Foka spoczywaj w pokoju...