Radny Marek Dral - Kilkukrotnie zwracałem się do Burmistrza z prośbą o interwencję i wymianę pokrywy tej studzienki, sprawa była poruszana na sesjach i podczas spotkań w Komisjach. Burmistrz każdorazowo deklarował, iż zajmie się problemem. Miesiące lecą, a pokrywa jest w coraz gorszym stanie i tylko czekać, aż ktoś wpadnie do dziury i zrobi sobie krzywdę, albo pokrywa zarwie się pod ciężarem samochodu.
Jak widać wielokrotne monity pana Marka Drala w końcu przyniosły skutek.
Mieszkaniec Wlenia- Dzisiaj dwóch fachowców chyba z godzinę oglądało studzienkę. Robili to bardzo dokładnie ze wszystkich stron. Potem wbili cztery pręty owinęli taśmą i sobie poszli. Jak poszli to już nie wrócili, no i teraz nie wiadomo czy zdążą ją naprawić przed nastaniem mrozów.
To zdjęcie zostało wykonane zaledwie dwa miesiące temu. Na zdjęciu poniżej widać jak szybko następuje destrukcja studzienki i jak ogromne stanowi zagrożenie, szczególnie dla dzieci. Niestety poza deklaracjami przez ostatnie miesiące nie zrobiono zupełnie nic żeby zabezpieczyć to miejsce.
Wleń jest chyba jedyną miejscowością w Polsce w której można spotkać takie kuriozum! Cztery pręty wbite na środku skrzyżowania! W każdej innej miejscowości uznano by to za absurd, a mieszkańcy nie zostawiliby na władzy suchej nitki! We Wleniu takie rzeczy stają się normą! Przechodnie są wręcz zachwyceni "No czego się czepiasz przecież coś robią!"
źródło : http://wleninfo.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mam wrażenie że to studzienka telekomunikacyjna i za nią druciarze odpowiadają. Jak się do nich dzwoni to oczywiście nie odbierają telefonów.
jacy ludzie takie miasto
To jakis żart? Debiliada. Nie chciałbym sie wpakować rowerem w te pręty.
Mam wrażenie że to studzienka telekomunikacyjna i za nią druciarze odpowiadają. Jak się do nich dzwoni to oczywiście nie odbierają telefonów.
jacy ludzie takie miasto
To jakis żart? Debiliada. Nie chciałbym sie wpakować rowerem w te pręty.