Poseł Lewicy Robert Obaz zwrócił się w liście otwartym do Wójtów, Burmistrzów i Prezydentów miast o zaprzestanie lub znaczne ograniczenie koszenia traw.
W obliczu nadchodzącej, prawdopodobnie największej od 50 lat suszy, w czasie gdy płonie największy Park Narodowy w Polsce, zwracam się do Państwa z apelem o zaprzestanie, lub znaczne ograniczenie koszenia traw na podległych terenach komunalnych.
Rezygnacja z koszenia trawy to:
znaczne oszczędności dla samorządów, szczególnie ważne przy zmniejszonych wpływach i zwiększonych wydatkach podczas epidemii;
przeciwdziałanie suszy, która w tym roku jest ogromnym zagrożeniem;
korzyść dla miejskiej ekologii i lokalnych ekosystemów.
Rok 2019 był najcieplejszym w historii pomiarów w Polsce, a w bieżącym 2020 roku już mierzymy się z suszą, zagrożeniem pożarowym i katastrofą ekologiczną w trawionym ogniem Biebrzańskim Parku Narodowym.
Równocześnie wraz ze wzrostem temperatur spada ilość opadów i zaczynamy odczuwać brak wody. Wielkość odnawialnych zasobów słodkiej wody w Polsce to zaledwie ok.1600 m3, gdy średnia w UE to 4530 m3 per capita. Prognozy nie są optymistyczne.
Dlaczego strzyżemy trawę? Krótko przycięty trawnik bez chwastów uchodził do niedawna za estetyczny ideał. Na szczęście dla środowiska coraz częściej pozwalamy trawie rosnąć wysoko, pojawiają się też inicjatywy zakładania kwietnych łąk w miastach.
Estetyka to sprawa indywidualna, ale trawnik, zwłaszcza w dużych aglomeracjach, pełni też inne, znacznie ważniejsze funkcje.
Utrzymuje wilgoć i zapobiega erozji ziemi przeciwdziałając jej przesuszaniu.
Skoszony trawnik, by pozostał zielony, musi być regularnie (podczas upałów codziennie) podlewany. Krótka trawa zatrzymuje znacznie mniej wilgoci i ułatwia jej parowanie z ziemi, a w perspektywie nadchodzącej suszy woda jest bezcenna i powinniśmy ją oszczędzać.
Trawa obniża temperaturę powietrza, a im wyższa, tym zdaniem ekologów korzystniej. Przeprowadzane pomiary pokazują, że trawnik może być nawet o 30 stopni chłodniejszy od asfaltu i o 20 stopni od gołej ziemi.
Trawa to jeden z największych producentów tlenu i pochłaniaczy dwutlenku węgla. Bez trawy nasz ślad węglowy wzrośnie. Trawniki pochłaniają też z powietrza szkodliwe pyły i cząsteczki, które są odpowiedzialne za jego zanieczyszczenie.
Wysokie trawy zagwarantują bioróżnorodność. To w nich mieszkają jeże, jaszczurki czy żaby. Większa bioróżnorodność jest korzystna dla środowiska i sprzyja jego ochronie. Wyższa trawa, to więcej owadów, a te przyciągają ptaki, których w naszych miastach jest obecnie coraz mniej. Dzięki obecności ptaków z kolei niepotrzebne są niezbyt bezpieczne dla zdrowia i ekosystemów opryski przeciw np. komarom czy meszkom.
Natomiast gładko skoszony trawnik, to praktycznie pustynia biologiczna. Należy pozwolić trawie, żeby się wykosiła i dojrzała, a niektóre fragmenty pozostawić niekoszone również przez okres zimowy.
Zdaję sobie sprawę, że są miejsca, gdzie koszenie czy grabienie jest niezbędne - np. pobocza dróg. Apeluję jednak, aby praktykę koszenia i grabienia na terenach komunalnych maksymalnie ograniczyć.
W obliczu wyzwań kryzysu klimatycznego i ekonomicznego - każda, nawet z pozoru drobna zmiana na lepsze ma znaczenie.
Z wyrazami szacunku
Robert Obaz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zapominałeś człowieku o ludziach uczulonych na pyłki kwitnących traw i innych roślin. Mało nam wirusa to trzeba jeszcze tym ludziom utrudniać życie. Znalazłeś sobie sposób na lans
Jest w tym jakaś logika tylko że na tych terenach niekoszonych natychmiast pojawią się śmieci opony a na koniec zostanie to podpalone Takie są realia Panie Robercie Pozdrawiam.
W Polsce mamy jeszcze 459 takich ludzi, co za grubą kasę takie mądre rzeczy robią. Sejm powinien mieć na max. 10 % z tej ilości osób. W głosowaniu i tak nie mają własnego zdania, tylko dyscyplinę klubową. Za ponad 100 tyś miesięcznie mamy informacje, żeby trawy nie kosić. Super.
Jak masz lenia do koszenia to Twój problem. Ja nie zamierzam brnąć w trawsku i narażać się na ukąszenia żmij - koronawirus mi wystarczy.
Wysoka niekoszona trawa to idealna kryjówka dla butelek, papierków, a nawet opon i plastików samochodowych. Mam duży teren przydomowy wspólny z sąsiadem. Próbowałem w jednym roku nie kosić wcale. Zarosło po pas. Gdy zimą trawa zeszła okazało się, że pod spodem jest gruz, śmieci i odpady z pieca sąsiada. Oczywiście sąsiad twierdził, że to nie on, a ja go za rękę nie złapałem. Teraz będę już kosił regularnie, bo wolę mieć czysto i porządnie, niż zarośnięte śmietnisko. Najpierw trzeba wychować ludzi, a potem próbować zakładać łąki w mieście.
Niech się weźmie za uczciwa pracę, a nie głupoty wypisuję. W Polsce jest tylko 1600m wód odnawialnych co za bzdury.
To jest prawda. Jednak nie chodzi o zostawienie dzikich chaszczy, bardziej o zostawienie wysokich traw i posianie roślin polnych i kwiatów. Tworzenie tzw miejskich łąk. Sama mam silną alergię i wiedzę co nasila jej objawy. Kwitnące trawy również, ale większe zagrożenie to kurz i brud wniesiony przez wiatr z wysuszonego w pył trawnika.
I jeszcze jedna pilna sprawa ZAKAZ stosowania RANDAPU.!!!
Same negatywne komentarze. Nie przyjmujecie podanych racjonalnych argumentów - susza, brak wody. Nie pamiętacie, jak zeszłego lata wyglądały wykoszone prawie do zera trawniki osiedlowe spalone słońcem?
A czy to nasza wina, że z każdej wysokiej trawy mieszkańcy Jeleniej Góry robią śmietnisko? Wolę suche, ale uporządkowane trawniki niż zaśmiecone łąki kwietne.
Bardzo dziękuję Panu Robertowi Obaz za ten głos w sprawie niekoszenia trawników lub chociażby ograniczenia liczby koszeń.???????? Kwietne łąki to również szansa dla owadów, w obecnym czasie o ok.75% zmniejszyła się biomasa owadów na świecie.
Zaprzestaniemy jak zaczniecie spryskiwacz środkami na kleszcze
Brawo, nareszcie ktoś myślący! Popieram!
Brawo, nareszcie ktoś myślący! Popieram!
Zluzuj majty bo w przyszłym tygodniu będzie padać.
Chopina chciał zabłysnąć.jego I tak na nic więcej nie stać..
Zapominałeś człowieku o ludziach uczulonych na pyłki kwitnących traw i innych roślin. Mało nam wirusa to trzeba jeszcze tym ludziom utrudniać życie. Znalazłeś sobie sposób na lans
Jest w tym jakaś logika tylko że na tych terenach niekoszonych natychmiast pojawią się śmieci opony a na koniec zostanie to podpalone Takie są realia Panie Robercie Pozdrawiam.
W Polsce mamy jeszcze 459 takich ludzi, co za grubą kasę takie mądre rzeczy robią. Sejm powinien mieć na max. 10 % z tej ilości osób. W głosowaniu i tak nie mają własnego zdania, tylko dyscyplinę klubową. Za ponad 100 tyś miesięcznie mamy informacje, żeby trawy nie kosić. Super.