W sobotę karkonoski GOPR przeprowadził wyjątkowo wymagające działania na szlaku między Domem Śląskim a Kopą. Młoda kobieta w ciąży znalazła się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, co wymagało szybkiej i skutecznej interwencji. Ze względu na stan poszkodowanej, zdecydowano o wykorzystaniu śmigłowca LPR.
Zgłoszenie wpłynęło do Centrum Powiadamiania Ratunkowego o godzinie 13:28. Ratownicy z Karpacza natychmiast ruszyli do akcji, a dyżurny z Centralnej Stacji telefonicznie przeprowadził wywiad z poszkodowaną. Po dokładnym ustaleniu wszystkich okoliczności, podjęto decyzję o wezwaniu śmigłowca ratunkowego, aby jak najszybciej ewakuować poszkodowaną do szpitala. Jednocześnie zadysponowano drugi zespół z Jeleniej Góry, w którego składzie znajdował się ratownik medyczny.
- Po dotarciu w rejon górnej stacji kolei linowej na Kopę, pierwszy zespół zabezpieczył poszkodowaną, udzielając kwalifikowanej pierwszej pomocy. Chwilę później, gdy na miejsce dotarł drugi zespół, wdrożyliśmy medyczne czynności ratunkowe. Po wstępnym zabezpieczeniu, ewakuowaliśmy kobietę w rejon schroniska Dom Śląski, gdzie przekazaliśmy ją załodze śmigłowca LPR - relacjonuje karkonoski GOPR.
W sobotę ratownicy grupy karkonoskiej GOPR przeprowadzili łącznie 7 działań ratowniczych, w tym 3 wyprawy wymagające zaangażowania większej ilości sił i środków. Działania trwały do późnych godzin nocnych.
# Ratownicy GOPR ruszyli na pomoc kobiecie w ciąży
źródło : facebook GOPR Karkonosze
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W ciąży w taki upał lezie w góry durna baba
Jprd, w ciąży w taką pogodę i jeszcze w góry. Co trzeba mieć w głowie, żeby na coś takiego się zdecydować...
W ciąży w taki upał lezie w góry durna baba
Jprd, w ciąży w taką pogodę i jeszcze w góry. Co trzeba mieć w głowie, żeby na coś takiego się zdecydować...