Na miejscu zameldowali się jeleniogórscy strażnicy miejscy. Sarenka nie była w stanie samodzielnie się podnieść.
Jeleniogórscy strażnicy miejscy w niedzielny poranek zostali zadysponowani na teren ogródków działkowych przy Stawach Podgórzyńskich, gdzie znajdowała się leżąca ranna sarenka. Mimo prób udzielenia jej pomocy przez mundurowych, sarenka nie była w stanie o własnych siłach się podnieść. Podjęto decyzję o zadysponowaniu na miejsce lekarza weterynarii. Jak relacjonują strażnicy miejscy, weterynarz zabrał ranne zwierzę do lecznicy w celu wykonania dalszych badań. Po ich wykonaniu lekarz podejmie decyzję o jej dalszym leczeniu.

# Ranna sarenka przy Stawach Podgórzyńskich
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mmmmmiensko...
Jaką decyzję podejmie weterynarz - do uśpienia.Takich zwierząt się nie leczy bo nie lecznic w Polsce. A do tego nie ma nikogo co by płacił za taką usługę. Gmina nie ma obowiązku.
Mam nadzieję, że może jednak trafiła na weterynarza z powołania który mimo wszystko podjął się leczenia z dobrego serca.. może koszty nie byłyby aż tak wysokie i wróciłaby w kilka dni do zdrowia?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zamiast od razu wezwać weterynarza to wezwali strażników Texasu,mogli jej zrobić usta usta.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Rodzinę poszkodowanej proszę o kontakt telefoniczny. Mam do przekazania ważne informacje. Dominik
Hahahah, uśmiałam się :)) Dobre!!
Mmmmmiensko...
Jaką decyzję podejmie weterynarz - do uśpienia.Takich zwierząt się nie leczy bo nie lecznic w Polsce. A do tego nie ma nikogo co by płacił za taką usługę. Gmina nie ma obowiązku.
Mam nadzieję, że może jednak trafiła na weterynarza z powołania który mimo wszystko podjął się leczenia z dobrego serca.. może koszty nie byłyby aż tak wysokie i wróciłaby w kilka dni do zdrowia?