Kolejna nietypowa interwencja podjęta przez strażników miejskich, tym razem pszczoły.
W niedzielne popołudnie (17 maja) około godz. 16.10 dyżurny Straży Miejskiej otrzymał zgłoszenie o roju pszczół, który osiadł na parkometrze przy Rondzie Barei. Zadysponowany na miejsce patrol potwierdził zgłoszenie, rój obsiadł całą górę parkometru.
Szczęśliwie w tym dniu służbę miał jeden ze strażników miejskich, który jest pszczelarzem i posiada uprawnienia oraz odpowiednie narzędzia do zebrania roju w sposób bezpieczny. Po kilkunastu minutach rój został zebrany i bezpiecznie przewieziony do pasieki, gdzie odbędzie kwarantannę, po której będzie mógł normalnie funkcjonować.
Jak mówił nasz kolega strażnik - pszczelarz, w takich sytuacjach ważne jest, aby zachować spokój, nie podchodzić do roju i nie drażnić go. Często zdarza się, że po kilku godzinach rój odlatuje szukając spokojnego miejsca na założenia gniazda.
SM JG
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I co dalej uważacie, że Straż Miejska jest zbędna?
Poleciały na kasę
Natura upomina się o swoje.
Pszczoły głupieją w państwie PiSbolszewików.
Nawet pszczoły strajkują w tym PiSowskim państwie, w któym ludzie sprzedali się za 500+.
Pszczoły kwarantannę bo wiecie koronawirus hyhyhyhy ale autor ma poczucie humoru.
I co dalej uważacie, że Straż Miejska jest zbędna?
Poleciały na kasę
Natura upomina się o swoje.