Policjanci z Jeleniej Góry zatrzymali 42-letnią kobietę i 24-letniego mężczyznę, którzy postanowili zatrzymać dla siebie cudzy worek sportowy - wraz z dokumentami, pieniędzmi i innymi rzeczami. Swoje zachowanie tłumaczyli przekonaniem, że „znalezione to nie kradzione”. Teraz o ich losie zdecyduje sąd, a grozić im może nawet do 5 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło 29 października na dworcu kolejowym w Piechowicach. Mężczyzna, który podróżował pociągiem, przez nieuwagę zostawił na ławce worek sportowy. W środku znajdował się portfel z dokumentami, gotówka, karta bankomatowa, słuchawki i inne przedmioty o łącznej wartości ponad 1700 złotych.
Kiedy właściciel po kilku minutach wrócił po swoje rzeczy, torby już nie było. Zaniepokojony zgłosił sprawę policji. Funkcjonariusze z Komisariatu II Policji w Jeleniej Górze błyskawicznie przeanalizowali zapisy z monitoringu i ustalili, że worek zabrali kobieta i mężczyzna - mieszkańcy powiatu karkonoskiego. Oboje zostali zatrzymani, a skradzione przedmioty odzyskano.
Zatrzymani usłyszeli już zarzuty przywłaszczenia mienia, za które grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina:
znalezienie cudzej rzeczy nie daje prawa do jej zatrzymania. To nie jest „szczęśliwy traf”, tylko czyn zabroniony. Jeśli wartość znalezionego przedmiotu przekracza 800 złotych - mówimy o przestępstwie.
Przywłaszczyli sobie cudzy worek. Para z Piechowic odpowie przed sądem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze