Są książki piękne, są książki prawdziwe, są książki brutalne. Są też takie, które łączą ze sobą wszystkie te cechy. Jedną z nich jest właśnie pozycja "Drzwi na zachód".
Ta licząca zaledwie 204 strony książka oprawiona tak piękną, mieniącą się małymi drobinkami ciemnoniebieską okładką, że ciężko oderwać wzrok, skradła moje serce.
Najpierw jest po prostu ciekawie.
Poznajemy dwójkę młodych ludzi, Saeeda i Nadię, mieszkańców kraju będącego na skraju wojny domowej. On - otwarty, mieszkający z religijną rodziną. Ona - zdystansowana, samodzielna, z uczuciami na wodzy.
Wszystko dzieje się z pozoru spokojnie, obserwujemy, jak dwoje ludzi poznaje się i zdobywa swoje wzajemne zaufanie. On poznaje ją z ojcem, ona wprowadza go do swojego małego mieszkanka, w którym rodzi się i buduje ich wzajemne uczucie. W tle ciągle majaczy się zagrożenie, ale bohaterowie są przyzwyczajeni do życia w nim.
Strzelaniny, prześladowania, niekiedy morderstwa. Z czasem staje się jasne, że stabilność ich relacji zmierza ku końcowi wraz z każdym kolejnym bombardowaniem. Saeed traci matkę i załamuje się. Nadia przyrzeka jego ojcu, że zaopiekuje się jego synem, że już zawsze będzie przy nim.
Kiedy terroryzm i śmierć czyhająca za rogiem każdego budynku osiągają zenit, Nadia i Saeed decydują się opuścić kraj używając do tego tajemniczych drzwi – drzwi, które znają z opowieści ludzi, drzwi, które przenoszą w kompletnie inne miejsce na Ziemi, otwierają nowy świat dla tych, którzy desperacko pragną żyć, przetrwać.
Relacja tych dwojga młodych ludzi nie jest wcale przepełniona romantyzmem, ani niezwykłością, a potrzebą bliskości, współżyciem dwóch istot, jednostajnym biciem dwóch serc, które dusi strach i niewiedza, co przyniesie jutro - jest po prostu prawdziwa.
Saeed i Nadia stają się nierozłączni. Scaleni uczuciem i chęcią przetrwania, szukają coraz to nowych sposobów, aby przeżyć w okrutnym świecie, gdzie nic nie jest wieczne, a każda sekunda niesie ze sobą groźbę utraty wszystkiego. Niestety, wojna wkrada się nawet w tę sferę ich żyć. Z biegiem czasu, z każdym dniem, słów jest coraz mniej, a zagrożeń coraz więcej.
Tułaczka po świecie nienawistnie do nich nastawionym sprawia, że bohaterów dosięga znieczulica. Nie potrafią czerpać już radości ze swojej obecności i starają się unikać patrzenia na siebie, bo jedyne, co przychodzi im na myśl na swój widok, to ból.
Wojna odbiera im miasto.
Wojna odbiera im domy.
Wojna odbiera im rodzinę.
Wojna odbiera im człowieczeństwo.
"Drzwi na zachód" to bardzo ważna pozycja, która w odważny sposób pokazuje realia krajów objętych wojną domową. Opisuje zmiany, które ten straszny czas wywiera na człowieku i co odbiera mu bezpowrotnie. Piękna, bolesna, prawdziwa.
Więcej zdjęć i recenzji dobrych książek i nowości na instagramie "Przeczytam"
Recenzja książki - Sara Woś
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
bardzo prosze o recenzje ksiazki Nieoficjalna Biblia dla Minecraftersów. Historie biblijne opowiedziane blok po bloku ,dostepna w empiku , koledzy mówią żeby kupować ale nie jestem przekonany
No i książka skutecznie obrzydzona...
o tej biblii to tak na serio? i co ona ma kupic specjalnie ksiazke zebys ty wiedzial czy kupic? gdzie zapodziales mozg?
A co tu jest na serio ? ......
recezet dostaje ksiazki za darmo od wydawcy za zrobienie reklamy albo czarny pijar wiec nie musi nic kupowac dlatego nie hejtowac prosze biblie tez dostanie
A moglibyście nie nazywać tego recenzją ?
bardzo prosze o recenzje ksiazki Nieoficjalna Biblia dla Minecraftersów. Historie biblijne opowiedziane blok po bloku ,dostepna w empiku , koledzy mówią żeby kupować ale nie jestem przekonany
No i książka skutecznie obrzydzona...
o tej biblii to tak na serio? i co ona ma kupic specjalnie ksiazke zebys ty wiedzial czy kupic? gdzie zapodziales mozg?