Reklama

Problemy mieszkańców ul Zaułek 9

16/03/2018 07:30

Cicha i spokojna dzielnica, która jeszcze kilkanaście lat temu cieszyła się złą sławą, dzisiaj budzi duże zainteresowanie wśród chętnych chcących się tutaj osiedlić. Niewielkie, ale zadbane osiedle z placami zabaw dla dzieci, znacząco kontrastuje z kilkoma budynkami sąsiadującej ul. Zaułek.

Jest wśród nich jeden wyjątkowy. Budynek przy ul. Zaułek 9, od kiedy pamiętają najstarsi stażem lokatorzy, nigdy nie był remontowany. Odpadająca płatami elewacja i dziurawy dach to zaledwie ułamek problemów z jakimi muszą borykać się mieszkańcy. Budynek w całości jest nieruchomością komunalną. 

-” Płacimy co miesiąc około 500 zł samego czynszu. W zamian nie dostajemy nic. Dwa tygodnie temu zgłaszaliśmy, że uszkodzone jest zamknięcie od skrzynki gazowej, która znajduje się na zewnątrz budynku. Przyjechali panowie, skrzynkę zdemontowali i do dnia dzisiejszego zawór gazowy nie jest w żaden sposób zabezpieczony. Jednym z największych problemów jest cieknący dach. Podczas większych opadów deszczu, czy też roztopów, woda leje się po ścianach zalewając piece gazowe c.o. Co z tego, że mamy ubezpieczenie. Przyjdzie komisja, oceni straty, wypłaci pieniądze a my i tak musimy sami robić remont. I tak na okrągło. Na początku zeszłego roku zaraz po kolejnym zalaniu mieszkania złożyliśmy pismo odnośnie potrzeby wyremontowania dachu. Przyjechała ekipa popatrzyła i stwierdziła, ze najlepszym terminem będzie okres letni. Do dzisiaj ich nie ma. Tak czy inaczej sami musieliśmy zakasać rękawy i łatać dach. Zamarzająca zimą woda w rurach to już standard. Jakiś czas temu paliła się instalacja elektryczna na klatce schodowej. Przyszedł fachowiec połatał co mógł połatać i stwierdził, że jest potrzebna wymiana instalacji, ale niestety są to zbyt duże koszta. Na korytarzu nadal jest instalacja aluminiowa pamiętająca jeszcze chyba pierwsze lata powojenne. Pozostając przy korytarzu. Odpadająca płatami lamperia jest niczym w porównaniu do metrowych ubytków tynku.” - piszą do nas zbulwersowani lokatorzy.

Reklama

W budynku mieszka siedem rodzin, wśród których jest dziewięcioro dzieci. Bezpośrednio do budynku „przyklejona” jest rozpadająca się przybudówka, której stan techniczny stwarza zagrożenie bawiących się na podwórku dzieci. Mimo tych wszystkich niedogodności mieszkańcy postanowili wziąć sprawę we własne ręce. Cztery lata temu wszyscy najemcy złożyli podanie o wykup mieszkań za 1%. Do dziś nie otrzymali żadnej odpowiedzi. Wykup mieszkań pozwoliłby na założenie wspólnoty mieszkaniowej, co z kolei dałoby możliwość samodzielnego przeprowadzenia remontu budynku.

.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    sąsiad - niezalogowany 2018-03-22 18:54:54

    Niewiem czy fakt coś pomoże, Pani Jaworowicz prędzej spróbujcie gorzej napewno nie będzie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec kam - niezalogowany 2018-03-22 18:50:24

    serdecznie zapraszamy do kontaktu jestesmy zdesperowani tym wszystkim

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piotr - niezalogowany 2018-03-22 14:52:13

    Dzień dobry, jestem reporterem Fakt24.pl bardzo proszę lokatorów budynku o kontakt mailowy: [email protected]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości