W środowy wieczór doszło do pożaru zarośli i nagromadzonych pozostałości po powodzi w rejonie mostu na ulicy Różyckiego w Jeleniej Górze. Ogień rozprzestrzeniał się szybko – jego wysokość sięgała miejscami dwóch metrów.
Na miejsce zdarzenia jako pierwsi dotarli strażacy z Państwowej Straży Pożarnej, którzy skutecznie opanowali żywioł, zanim ogień zdołał zagrozić pobliskim zabudowaniom. Interwencja była szybka i profesjonalna – dokładnie tak, jak powinna wyglądać.
Znacznie gorzej wyglądała sytuacja w przypadku jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z pobliskiej ulicy Wiejskiej. Jednostka – po raz kolejny – nie wyjechała do zdarzenia, co według naszych ustaleń wynikało z braku obsady oraz pewnie wewnętrznych problemów organizacyjnych. To nie pierwszy taki przypadek w ostatnich miesiącach. To kolejny sygnał, że lokalne OSP mogą potrzebować nie tylko sprzętu, ale przede wszystkim wsparcia w rekrutacji i organizacji służby.
Na szczęście sytuacja została opanowana bez ofiar i większych strat. Jednak zdarzenie to przypomina, że bezpieczeństwo mieszkańców opiera się na współpracy – i że każda jednostka, niezależnie od jej statusu, zasługuje na realne wsparcie w utrzymaniu gotowości operacyjnej.
Pożar nad rzeką Bóbr w Jeleniej Górze. Strażacy na miejscu.
fot. Karkonoska Fotografia Ratownicza
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Pożar trzeba sprowokować i i żeby miał 10 m wysokości , może dostrzegą z ratusza , jaki syf jest na brzegach i nurcie wody .
Śmieciami nazywa się wszystkie substancje lub przedmioty powstałe w wyniku działalności człowieka oraz pozostałości po ich produkcji, których posiadacz pozbywa się , lub zobowiązany jest ich się pozbyć lub zobowiązany jest do ich pozbycia się.Wszystko to co ''wyprodukowała'' przyroda w procesie fotosyntezy nie jest śmieciem , odpadem.Po powodzi wzdłuż rzek nagromadzło się bardzo dużo drewna , trawy , igliwia i liści ale to co wytworzyła przyroda również bez ingerencji człowieka sama zutylizuje .Idiotyzmem by było żeby to wszystko sprzątać bo generuje to ogromne środki finansowe.Należy sprzątać tylko to z takich miejsc w których pozostawienie pogorszy warunki sanitarne , pożarowe lub estetyczne.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Miasto jak i wszelkie instytucje za to odpowiedzialne już zakończyły akcje usuwania skutków powodzi . Brawo po prostu brawo !
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Czas najwyższy oczyścić wszystko wzdłuż rzek. Utrzymują sztab kryzysowy a przy ostatniej powodzi nie zadziałał i zostawił setki powodzian bez pomocy. Smutne.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Para zboczeńców
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Na prawdę wszyscy dostali pieniądze od Miasta na szkody popowodziowe i dodatek za zwiększone zużycie energii? Może rzecznik urzędu sprawdzi czy do wszystkich dotarły pieniążki przez bank mill...
Wiele rodzin nic nie dostało za szkody powodziowe ale propaganda sukcesu jest bardzo potrzebna. Teraz chcą żeby głosować na prezydenta a przecież premier jest już " swój" i co z tego "pieniędzy nie ma i nie będzie". Jelenia zadłużona a rzeka zasyfiona.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.