Prawdopodobnie pękła magistrala nieopodal ulicy Wolności w Cieplicach. Woda zalewa okolice. Mieszkańcy pozostaną bez dostępu do wody aż do momentu wyeliminowania awarii.
Aktualizacja (7:25) woda wróciła do większości mieszkańców. Awarii uległa komora, która została odłączona przez pracowników spółki Wodnik.
Dziś (2.06) w Cieplicach doszło do ogromnej awarii sieci wodociągowej. Nieopodal ulicy Wolności 249 prawdopodobnie pękła magistrala przesyłowa. Obecnie na miejscu działają już pracownicy spółki Wodnik, którzy walczą z awarią i robią wszystko, by mieszkańcy jak najszybciej odzyskali dostęp do wody w kranach.
Póki co wody nie ma prawie w połowie Jeleniej Góry - od okolic Małej Poczty po Sobieszów. Trudno w tej chwili mówić o godzinie zakończenia prac, bowiem wszystko dzieje się teraz. Zapewniamy jednak, że pracownicy Wodnika są już na miejscu i pracują, by jak najszybciej wyeliminować awarię.
Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami. W rejonie skrzyżowania ulic Wolności i Marcinkowskiego nie działa sygnalizacja świetlna, a jeden z pasów ruchu ulicy Wolności w kierunku centrum Jeleniej Góry jest zablokowany.

# Potężna awaria w Cieplicach. Wody nie ma od Małej Poczty po Sobieszów
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bo magistrala z 1933 ? Czy za PRLu ?Szkody kopalniane iwszystko pęka .
Na skrzyżowaniu Wolności, Marcinkowskiego wyłączono sygnalizację świetlną i zauważyłem, że część kierowców dostało małpiego rozumu. Jedzie taka jedna dama od Jeleniej Góry i tuż za sygnalizacją świetlną zatrzymuje się widząc stojące auta od Marcinkowskiego i nie wie co ma dalej ze sobą zrobić i wszyscy przez nią tak stoją, normalnie ręce opadają.
Bo ona jest magistrem ha ha ha.
To ile zarabia ta prezes Wodnika?
Czyli niebawem znów podwyżki rachunków za wodę...
Bo magistrala z 1933 ? Czy za PRLu ?Szkody kopalniane iwszystko pęka .
Na skrzyżowaniu Wolności, Marcinkowskiego wyłączono sygnalizację świetlną i zauważyłem, że część kierowców dostało małpiego rozumu. Jedzie taka jedna dama od Jeleniej Góry i tuż za sygnalizacją świetlną zatrzymuje się widząc stojące auta od Marcinkowskiego i nie wie co ma dalej ze sobą zrobić i wszyscy przez nią tak stoją, normalnie ręce opadają.
Bo ona jest magistrem ha ha ha.