Potężne pożary trawią kolejne tysiące hektarów lasów we Francji. Na miejsce z pomocą jadą strażacy z województwa Dolnośląskiego i nie tylko.
Prawie 150 strażaków z Polski wyruszyło do Francji, aby pomóc gasić pożary na południu kraju. Grupa składająca się ze strażaków z województw zachodniopomorskiego oraz dolnośląskiego ma dotrzeć w okolice Bordeaux, gdzie płonie prawie 1000 ha lasów. Na całym terenie południowo-zachodniej Francji żywioł objął 6,8 tys. hektarów. Strażacy ewakuowali już około 10 tys. osób. Prezydent Emmanuel Macron poinformował, że pomocy w gaszeniu ognia udzielą również Niemcy, Grecja, Rumunia i Austria.
Planujemy tam dojechać w przeciągu 2-3 dni w zależności od tego, jak będzie wyglądała trasa. To bardzo duże wyzwanie logistyczne, aby przetransportować aż 49 pojazdów i 146 ratowników – powiedział mł. bryg. Paweł Dąbrowa ze straży pożarnej w Legnicy.
Reklama
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pomagać trzeba, ale czy ktoś to gdzieś odnotuje, że my Polacy tam byliśmy, zresztą gdzie nas jeszcze nie było, a i tak czołgają nas wszyscy po ziemi jak tylko mogą.
Frajerów zawsze tarza się w łajnie. Polacy to frajerzy.
Polacy to jednak frajerzy. A my za to płacimy. Dostęp do lekarza specjalisty i do szpitala jest horrendalnie odległy. Kraj idiotów.
A dlaczego nie eszelonem ,koleją ,jeden transport .
jak by szybko to super, ale za czym zgłoszą, przydzielą nr i ustala przejazd to może szybciej na kołach.
Niech Ukraińce jadą,a nie opalają się w Polskim cudownym słońcu,trzeba im wprowadzic podatek za opalanie się w Polsce
Pomagać trzeba, ale czy ktoś to gdzieś odnotuje, że my Polacy tam byliśmy, zresztą gdzie nas jeszcze nie było, a i tak czołgają nas wszyscy po ziemi jak tylko mogą.
Frajerów zawsze tarza się w łajnie. Polacy to frajerzy.
Polacy to jednak frajerzy. A my za to płacimy. Dostęp do lekarza specjalisty i do szpitala jest horrendalnie odległy. Kraj idiotów.