Policjanci z Karpacza pomogli szybko i bezpiecznie dotrzeć do szpitala ojcu, który wiózł chorego synka. Chłopiec miał między innymi problemy z oddychaniem. Z uwagi na zagrożenie życia i zdrowia dziecka funkcjonariusze przeprowadzili pilotaż samochodu z Podgórzyna do jeleniogórskiego szpitala. Dodatkowo, pomimo wczesnej pory, panował wyjątkowo wzmożony ruch pojazdów. Dzięki pomocy funkcjonariuszy, ojciec z dzieckiem bezpiecznie dotarł do szpitala, gdzie natychmiast udzielono chłopcu pomocy medycznej.
Policjanci z Komisariatu Policji w Karpaczu 19 października br., około godziny 3.35 w Podgórzynie, na ul. Szkolnej zauważyli samochód marki Toyota poruszający się ze znaczną prędkością. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić powód tak szybkiej jazdy kierowcy.
Po zatrzymaniu pojazdu zdenerwowany kierowca poinformował ich, że jedzie bardzo pilnie do szpitala, ze swoim 5-letnim, chorym synkiem. Dziecko ma między innymi problemy z oddychaniem.
W związku z zaistniałą sytuacją oraz zagrożeniem życia i zdrowia dziecka po poinformowaniu oficera dyżurnego, funkcjonariusze przy włączonych sygnałach świetlnych i dźwiękowych przeprowadzili pilotaż samochodu z Podgórzyna do jeleniogórskiego szpitala. Dyżurny w tym czasie powiadomił szpital o przyjeździe chorego dziecka.
Przejazd musiał odbyć się bardzo ostrożnie, pomimo wczesnej pory, panował wyjątkowo wzmożony ruch pojazdów.
Po bezpiecznym dojechaniu do szpitala, 5-latkiem zajęli się już dalej lekarze.
Dzięki pomocy policjantów, dziecko szybko znalazło się w szpitalu, gdzie miało zapewnioną dalszą fachową pomoc medyczną.
podinsp. Edyta Bagrowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Policyjny słowotok.
Niestety, ale w takiej sytuacji powinni przejąć dziecko wraz z ojcem i wtedy jechać na bombach do szpitala. Co za dziwne zwyczaje w tej policji i jeszcze się tym chwalą, przecież ten ojciec jechał w ogromnym stresie, który mu dodatkowo zwiększyli.
Sąsiadko, skończ p....ć! I żeby Tobie coś takiego nigdy nie spotkało
I właśnie po to jest Policja!, ma służyć i chronic! A nie pałować i się sprzedawać się "władzy".... Brawo Policjańci!
Taką inicjatywę policji popieram jak najbardziej, jednak zgadzam się, że powinni sami przetransportować ojca z synkiem. Tato i tak już był zapewne zestresowany, a dodatkowo musiał być ostrożny przy prowadzeniu pojadę. No ale za to brawo policja, choć raz coś uczciwego wobec obywatela.
Policyjny słowotok.
Niestety, ale w takiej sytuacji powinni przejąć dziecko wraz z ojcem i wtedy jechać na bombach do szpitala. Co za dziwne zwyczaje w tej policji i jeszcze się tym chwalą, przecież ten ojciec jechał w ogromnym stresie, który mu dodatkowo zwiększyli.
Sąsiadko, skończ p....ć! I żeby Tobie coś takiego nigdy nie spotkało