W dniu 4 lutego na działkach przy ulicy Górskiej w Świeradowie, jedna z mieszkanek wychodząc na spacer usłyszała dziwne odgłosy. Jakież było jej zdziwienie , kiedy ujrzała jak dwa psy atakują młodą sarenkę.
Pobiegła w ich stronę i rozgoniła sforę psów. Sarenka ranna w nogę leżałą na ziemi nie mogąc się podnieść . Przybyli na miejsce policjanci zawiadomili urzędnika zajmującego się zwierzętami. Sarenka do czasu przybycia pomocy została przykryta kocem - mówi Kamila Pytlakowska - świadek zdarzenia.
Po godzinie czasu pojawił się weterynarz, który sprawdził stan zdrowia sarenki. Na szczęście nic poważnego zwierzęciu się nie stało i za kilka dni zostanie wypuszczona na wolność.
Kilka lat temu w tym samym miejscu doszło do podobnego ataku psów na sarnę lecz w tamtym przypadku sarna nie przeżyła. Konała przez ponad dobę za nim ktoś zareagował.
Policja zajmuję się tą sprawą i szuka właścicieli psów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
czytać się tego nie da....chyba że w gimnazjum. Po godzinie czasu? człon czasu jest zbyteczny, jego znaczenie jest zawarte w słowie godzina.
czytać się tego nie da....chyba że w gimnazjum. Po godzinie czasu? człon czasu jest zbyteczny, jego znaczenie jest zawarte w słowie godzina.