Strażnicy miejscy zgromadzili tyle materiału dowodowego, że sprawca od razu przyznał się do winy.
Do strażników miejskich zgłosili się przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowej „Związkowiec” z prośbą o pomoc w ustaleniu sprawcy podrzucania odpadów budowlanych do pojemników na plastik na terenie administrowanym przez spółdzielnię. Funkcjonariusze dotarli do nagrań z kamer, na których zarejestrowano proceder. Kamery zarejestrowały również samochód sprawcy, którym przewożone były odpady. Po przeprowadzeniu czynności dotarli do właściciela pojazdu, a jak się później okazało również i osoby odpowiedzialnej za podrzucanie odpadów. Materiał dowodowy w tej sprawie był na tyle obszerny, że mężczyzna przyznał się do popełnienia wykroczenia, za które został ukarany mandatem karnym.
Słowa uznania należą się czujnym mieszkańcom, bo to w szczególności dzięki nim udało się ustalić i ukarać sprawcę.
Źródło informacji - Straż Miejska Jelenia Góra
# Podrzucał odpady budowlane do kubłów na plastik. Wpadł przez nagrania z kamer
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie pierwszy raz i ostatni ktoś wrzucił budowlankę do śmietnika A przecież można na pszok w mpgk zostawić z darmo lub jak się przekroczy to zapłacić parę złotych Ale nie po co lepiej wrzucić do śmietnika lub wywieźć do lasu Powinny być za to duże kary finansowe
No nie zasarno tak do końca. Limit na mieszkańca to 100 kg rocznie. 100 kg gruzu to czasami tylko 3 wiaderka
To nie tylko mieszkańcy winni być czujni - od czego są pracownicy spółdzielni? Pojęcie obchodu terenu jest im obce? Od kilku dni pod jednym z boksów śmietnikowych stoi podrzucona duża (tylna) opona od ciągnika! I co na to spółdzielnia? Opona jak stała, tak stoi. Czy spółdzielnia czeka na drugą oponę do kompletu?
Z tego co wiem to osoba, która podrzuciła oponę została ukarana mandatem karnym oraz zobowiązana do usunięcie przedmiotu. Przechodząc dzisiaj obok tego śmietnika nie widziałem już tej opony.
Prawda jest taka, że w większości za syf pod śmietnikami odpowiadają mieszkańcy. Podrzucają gruz, wystawiają odpady gabarytowe 3 tygodnie przed planowanym wywozem, pomimo, że wszędzie wiszą ogłoszenia, kiedy jest ich wywóz.
Nie pierwszy raz i ostatni ktoś wrzucił budowlankę do śmietnika A przecież można na pszok w mpgk zostawić z darmo lub jak się przekroczy to zapłacić parę złotych Ale nie po co lepiej wrzucić do śmietnika lub wywieźć do lasu Powinny być za to duże kary finansowe
No nie zasarno tak do końca. Limit na mieszkańca to 100 kg rocznie. 100 kg gruzu to czasami tylko 3 wiaderka
To nie tylko mieszkańcy winni być czujni - od czego są pracownicy spółdzielni? Pojęcie obchodu terenu jest im obce? Od kilku dni pod jednym z boksów śmietnikowych stoi podrzucona duża (tylna) opona od ciągnika! I co na to spółdzielnia? Opona jak stała, tak stoi. Czy spółdzielnia czeka na drugą oponę do kompletu?