Plac Ratuszowy w Jeleniej Górze – reprezentacyjne miejsce. Czy na pewno?
Jest to jedno z najstarszych miejsc w mieście. Tu rozwijał się pierwszy handel i to tu zbudowano w XVI wieku pierwszy budynek ratusza miejskiego. Turyści, którzy zwiedzają nasze miasto i region nie wyobrażają sobie, aby wyjechać stąd nie będąc, chociaż przez chwilę na Placu. Organizowane są imprezy kulturalne, targi międzynarodowe, koncerty i jarmarki, obchodzi są Święta Narodowe. Raz do roku plac ratuszowy zamienia się w miejsce największej wspólnej imprezy – Sylwestra.
I tu niespodzianka. Kamienice, które widziały wszystko zaczynają jak wąż zrzucać skórę. Obdrapane elewacje, łuszcząca się farba i spadający tynk dzisiaj są wizerunkiem centrum naszego miasta. Zwiedzający podziwiają piękną architekturę i jednocześnie krytykują stan, w jakim niektóre z nich się znajdują.
Dzisiaj byłem świadkiem rozmowy grupy „starszej młodzieży”, która oprowadzana przez przewodnika uważnie słuchała opowieści o historii miasta, jednocześnie podśmiewając się, że trzeba uważać, żeby na głowę coś nie spadło. Miejscowi widzący, że robię zdjęcia z ochotą komentowali obecny stan budynków, nie szczędząc słów krytyki kierowanych do „mieszkańców Ratusza” Nasuwa się pytanie:, kto jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy? Większość z tych kamienic jest własnością wspólnot. Bo brakuje pieniędzy? To żadne usprawiedliwienie. Ostatni poważny remont przeprowadzono kilka lat temu. I tu kolejna niespodzianka. Jakich użyto materiałów, które nie wytrzymały takich „ekstremalnych” warunków klimatycznych? Wydano miliony na remonty i co roku łata się dziury. Może lepiej było pozostać przy gołym, szarym tynku, bo ten przynajmniej się nie łuszczył po kilku latach.
To naprawdę nie jest nic miłego słuchać krytyki turystów i odpowiadać na pytania, na które trudno odpowiedzieć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze