Do bardzo groźnie wyglądającego wypadku doszło dziś po godz. 20 na ulicy Mickiewicza w Jeleniej Górze. Pijany kierowca cudem uniknął śmierci.
Kierujący subaru impreza, jadący ulicą Mickiewicza w stronę Staniszowa, zjechał nagle na przeciwległy pas ruchu a następnie z impetem uderzył w przydrożne barierki. Jeden z prętów przebił przednią szybą auta kilka centymetrów od głowy kierowcy. Kierujący po zdarzeniu, zamknął pojazd i pieszo odalił się w stronę Staniszowa. Po kilkunastu minutach wezwany przez świadków patrol policji, zatrzymał mężczyznę. Okazało się, że był pijany, miał blisko 2 promile alkoholu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przypomniał mi się wypadek w sylwestra. Chodnikiem szły wtedy dwie dziewczynki... tu mogło być podobnie. MASAKRA!
Głupich nie sieją , sami się rodzą !
Nie pierwszy raz tak wracał do domu ale tym razem się nie udało frajerski paznokieć
Kierowca przeżył, zapewne będzie recydywa, niebawem usłyszymy. Kłania się pręgierz i obowiązek publikacji buzi.
szkoda że mu tego durnego łba nie przebiło było by jednego zabójcy mniej !!!1
Co do tej barierki to nie wiem czy coś takiego powinno być tuż prz drodze bo i tak pieszy by ucierpial i ewentualnie niewinni pasażerowie bo mogło to się zdarzyć kazdemu z różnych przyczyn.
Co za pedał.
Widzialem to auto strasznie wyglądało. Cale szczęście że nie było ruchu już na ulicy i chodniku.Idioto piles to nie wsiadaj pomysl że niewinni ludzie mogli zginąć.
Za małe kary dobrze że nikogo nie zabił
A mogło się wbić mu w czoło to... Jednego pijaczyny za kółkiem mniej byłoby. Zabrać prawko dożywotnio !!
Przypomniał mi się wypadek w sylwestra. Chodnikiem szły wtedy dwie dziewczynki... tu mogło być podobnie. MASAKRA!
Głupich nie sieją , sami się rodzą !
Nie pierwszy raz tak wracał do domu ale tym razem się nie udało frajerski paznokieć