Już od dłuższego czasu w Piechowicach przy ul. Nadrzecznej pojawiają się dziki, które niszczą teren na jednej z prywatnych posesji. Jak powiedział nam jej właściciel, problem jest dość uciążliwy a straty coraz większe. Sprawa została już zgłoszona do przewodniczącego Rady Miasta. Udało nam się także ustalić, że z problemem dzików zmaga się jeszcze kilku innych właścicieli gospodarstw znajdujących się przy ul. Nadrzecznej. Żywią oni nadzieję, że sprawą jak najszybciej zajmą się stosowne służby.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Teraz nadepnęły na odcisk nie byle komu. Pan radny pogada z przewodniczącym komisji bezpieczeństwa, przewodniczącym rady a to tęgie głowy, więc reakcja powinna być błyskawiczna.
Dariom38 chyba sami musimy zrobić z tym porządek skoro nikogo to nie obchodzi
A czy w Michałowicach też się ktoś tym zajmie ? Co chwile muszę układać murawę na nowo tak jak i moi sąsiedzi,leśniczy zrobił sobie ogrodzenie z siatki to potrafiły rozwalić siatkę ryjem i i tak wchodzą na posesję ,co ja i inni co nie mają ogropdzenia mają zrobić ,wiosną ,latem wszystko nam obgryzają jelenie i łanie nie mówię tu o sarenkach i koziołkach a jesienią dziki,STrach jest latem zostawić kwiatka w doniczce na noc na podwórku bo rano go juz nie ma ,iglaki mi zjadły owocowe drzewka to nawet z kory poobgryzały ,wszystko niszczą jelenie i dziki chyba ktoś powionien sie tym zająć ???? Proszę o jakąś interwencje.
Teraz nadepnęły na odcisk nie byle komu. Pan radny pogada z przewodniczącym komisji bezpieczeństwa, przewodniczącym rady a to tęgie głowy, więc reakcja powinna być błyskawiczna.
Dariom38 chyba sami musimy zrobić z tym porządek skoro nikogo to nie obchodzi
A czy w Michałowicach też się ktoś tym zajmie ? Co chwile muszę układać murawę na nowo tak jak i moi sąsiedzi,leśniczy zrobił sobie ogrodzenie z siatki to potrafiły rozwalić siatkę ryjem i i tak wchodzą na posesję ,co ja i inni co nie mają ogropdzenia mają zrobić ,wiosną ,latem wszystko nam obgryzają jelenie i łanie nie mówię tu o sarenkach i koziołkach a jesienią dziki,STrach jest latem zostawić kwiatka w doniczce na noc na podwórku bo rano go juz nie ma ,iglaki mi zjadły owocowe drzewka to nawet z kory poobgryzały ,wszystko niszczą jelenie i dziki chyba ktoś powionien sie tym zająć ???? Proszę o jakąś interwencje.