Bolesławiecka „drogówka” zatrzymała po pościgu motocyklistę, który wcześniej popełnił szereg wykroczeń i nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Kierujący jednośladem, m.in. przekroczył dozwoloną prędkość aż o 93 km/h, prowadził pojazd nie mając do tego uprawnień, a motocykl, którym się poruszał, nie posiadał aktualnych badań technicznych i obowiązkowego ubezpieczenia. 27-latkowi grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu podczas prowadzenia kontroli prędkości zauważyli motocyklistę, który poruszał się w terenie zabudowanym o wiele za szybko. Mężczyzna pędził z prędkością 143 km/h, czyli aż o 93 km/h szybciej, niż pozwalają na to przepisy.
Co więcej, kierowca jednośladu, pomimo nadawania przez mundurowych wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych nakazujących zatrzymanie, postanowił uniknąć spotkania z policjantami i rozpoczął ucieczkę. W jej trakcie naruszył szereg przepisów ruchu drogowego, m.in. przejeżdżając przez skrzyżowanie „na czerwonym świetle”. W jednej z miejscowości na terenie gminy Nowogrodziec, na łuku drogi motocyklista stracił panowanie nad prowadzonym pojazdem, wypadł z drogi, po czym próbował jeszcze uciekać pieszo, ale bezskutecznie.
Po zatrzymaniu okazało się, że 27-letni mieszkaniec powiatu bolesławieckiego nie posiadał uprawnień do kierowania, a motocykl nie miał aktualnych badań technicznych i obowiązkowego ubezpieczenia.
Mężczyźnie grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności i poważne konsekwencje finansowe.
mł. asp. Przemysław Ratajczyk
Źródło:KPP w Bolesławcu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Naprawdę wielkie wydarzenie.Dziwne to może jest dla milicji ale dla mieszkańców takich miejscowości to codzienność.
Drobna uwaga : w ustawie prawo o ruchu drogowym nie ma już dawno określenia teren zabudowany, jest obszar zabudowany ????
Szkoda że ci nie wyszło ziomek z fartem
Przepadek narzędzia zbrodni czyli pod pręgierzem w samo południe sprasowanie pojazdu w kosteczkę o boku 0,5 metra. Oprócz wyroku sądowego który będzie miał tam gdzie wszyscy wiedzą, ma jego zaboleć i ma byc wstyd publiczny. Seria konsekwentnych pokazówek i może uda się ocalić kilka istnień ludzkich?
Ale prędkość jakieś jaja
Co to za prędkość naganne to że jechal beż uprawnień
Ale jako kierowca auta najlepiej mieć naklejkę że „motocykle są wszędzie „ i trzeba uważać bo motocykliści nie mają szans z autem.
Naprawdę wielkie wydarzenie.Dziwne to może jest dla milicji ale dla mieszkańców takich miejscowości to codzienność.
Drobna uwaga : w ustawie prawo o ruchu drogowym nie ma już dawno określenia teren zabudowany, jest obszar zabudowany ????
Szkoda że ci nie wyszło ziomek z fartem