Miejski Zakład Komunikacyjny wyjaśnia, że przewóz hulajnogi elektrycznej był niezgodny z przepisami. "Nasz kierowca postąpił wzorowo. Był kulturalny i nie wdawał się w kłótnie z mężczyzną, który zachowywał się nerwowo i sprawiał wrażenie osoby bardzo pobudzonej" - czytamy w oświadczeniu.
Oświadczenie Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego sp. z o.o. w Jeleniej Górze w sprawie incydentu w autobusie w dniu 30 sierpnia 2020 roku.
Regulamin przewozu osób i bagażu ręcznego MZK sp. z o.o. w Jeleniej Górze mówi, że autobusem można przewozić jedynie bagaż podręczny. Zgodnie z definicją, bagażem podręcznym nie jest hulajnoga, a stanowią go rzeczy osobiste spakowane do walizek, kufrów, plecaków itp., przeznaczone do przewożenia środkami transportu. Dopuszczone do przewozu są jedynie wózki dziecięce i wózki inwalidzkie. Natomiast przewóz rowerów obwarowany jest dodatkowymi warunkami i przepisami. Regulamin zabrania także przewożenia przedmiotów stanowiących zagrożenie dla innych pasażerów. Zgodnie z wytycznymi Organizatora transportu z przewozu został wykluczony również elektryczny skuter.Reklama
Drodzy Pasażerowie i zatroskani Obywatele, bardzo prosimy o to, byście nie wyciągali pochopnych wniosków na temat zaistniałego zdarzenia. Trwało ono około godziny, a filmik obejmuje zaledwie jego drobny fragment. Całość zdarzenia zarejestrowana jest w naszym systemie monitoringu i zostało zabezpieczone przez policję. Nie możemy go upowszechnić, ponieważ na obecnym etapie wgląd do niego posiada tylko policja, sąd i prokuratura. Nasz kierowca postąpił wzorowo. Był kulturalny, nie wdawał się w dyskusję z mężczyzną, który zachowywał się nerwowo i sprawiał wrażenie osoby bardzo pobudzonej, od której czuć było alkohol. O tym, że nie słucha on próśb kierowcy o opuszczenie autobusu, kierowca poinformował, zgodnie z procedurą, dyspozytora. To dyspozytor podjął decyzję o powiadomieniu policji. Przyjechała ona na miejsce po około 30 minutach. W tym czasie kierowca przebywał w kabinie i nie rozmawiał z nikim.
Przypominamy, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu i spożywał alkohol w autobusie, opiekując się w przy tym nieletnimi dziećmi. Był też osobą poszukiwaną przez prokuraturę. Nasz kierowca, od momentu zabrania ojca przez policję, cały czas opiekował się dziećmi. W autobusie w czasie zdarzenia było wielu pasażerów. Naszym podstawowym priorytetem jako firmy jest bezpieczeństwo przewożonych pasażerów, z czego sumiennie się wywiązaliśmy w tej sytuacji.Reklama

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I tak prany jest ludzki umysł... Z godzinnej interwencji pokazane 2 minuty i odrazu że kierowca i policja to najgorsi chu*e i wg całe zło.
Dlatego czekamy co pokaże MZK z monitoringu autobusowego, przecież taki jest. Póki co na postawie fragmentu filmu nagranego przez osobę obserwującą nie wynika nic. Oby tylko zapis z autobusu nie zniknął w tajemniczych okolicznościach jak to już bywało. Po zakończonej sprawie powinni opublikować zapis aby opinia publiczna była usatysfakcjonowana.
Pisanie, że interwencja trwała godzinę i w tym czasie autobus był pełen pasażerów zalatuje mi niezłym kłamstwem. Nie znam nikogo, kto siedziałby godzinę w autobusie i czekał na rozstrzygnięcie. Ludzie by wysiedli i wsiedli do innego autobusu po prostu. Mało kto ma godzinę do zmarnowania na wątpliwą rozrywkę. Na nagraniu nie widać, ani nie słychać innych pasażerów. Między innymi dlatego nie daję wiary tłumaczeniom MZK. Sprawa spożywania alkoholu w autobusie też jest mocno wątpliwa, bo nikt o tym wcześniej nie wspominał, a nagle w oświadczeniu MZK ten wątek się pojawia. Jeśli Pan wsiadł z hulajnogą, to kierowca zapewne od razu zareagował i próbował go wyprosić. Kiedy więc ten Pan zdążył spożyć alkohol w autobusie? W trakcie przepychanek z policją? Poza tym skoro kierowca nie wychodził z kabiny, tylko powiadomił dyspozytora, to kiedy niby wyczuł od Pana alkohol? Na odległość przez drzwi od kabiny? Śmieszni jesteście. Tłumaczycie się tak, jak Wodnik z brudnej wody albo jak Łużniak z atakowania obrońców zwierząt przy użyciu prokuratury. Mam nadzieję, że ktoś w końcu zrobi porządek z tym miastem, w którym urzędnicy mogą wszystko.
Dokładnie
Dokładnie tak. I ta masa domowych "ekspertów" na różnych forach. Nie maja zielonego pojęcia o sprawie ale nie byliby sobą gdyby nie napisali nawet najgłupszego komentarza.
Macie w internecie zapis z monitoringu udostępniony przez Policje. Wszystko widać. Dobrze typa potraktowali
Popieram działanie policji i nie rozumiem hejtu na kierowcę, który postąpił słusznie.
Brawo kierowca! Brawo psy! Tępić patologię, która niedługo na głowę normalnym wejdzie! Precz z Partią Interesów Syjonistycznych i 500 plus!
Brawo kierowca! Jak by akumulator chulajnogi dostał samozapłonu (dość często spotykane, niedawno nawet w samej Jeleniej Górze) to by ludzie na MZK psy wieszali!
Bzdury Panie opowiadasz, po pierwsze na nagraniu nie widać całości zdarzenia. Po drugie telefony też wybuchają (baterie), rowery można przewozić i nikt nie sprawdza czy czasem nie jest elektryczny. Oceniacie zachowanie na podstawie fragmentu lub domysłów. Niech MZK opublikuje cały, ale to cały zapis z monitoringu w autobusie, oby tylko nagle nie zaginęło po sprawie.
Bzdury pleciesz z tymi telefonami. Ostatni samozapłon hulajnogi był w JG w tamtym miesiącu, a hulajnog jest kilka tysięcy razy mniej od telefonów. Teraz podaj ostatni wybuch telefonu w JG :D
Świat na JG się nie kończy :) Jeden zapłon nie świadczy o niczym, samochody też się potrafią zapalić, w JG również :) To może zakazać ich używania? Jak pisałem wcześniej, po fragmencie nagrania nic nie można powiedzieć. Oświadczenie też, póki co, nie jest poparte dowodami :) BTW - W regulaminie przewoźnika nie ma zakazu przewozu hulajnóg itd. Poczekajmy z osądami na pełną wersję filmu :)
Ten zapłon hulajnogi przy Castoramie to był pierwszy i jedyny. Podaj przykład jakiegokolwiek wcześniejszego zapłonu hulajnogi w JG. Zapłonów telefonów nikt nie liczy, bo zwykle zalicza się je jako pożar mieszkania, a nie telefonu. Taki telefon zwykle podpala meble obok i dopiero po czasie wychodzi prawdziwa przyczyna.
Jakiś czas temu był wybuch hulajnogi w mieszkaniu w Polsce, a będzie coraz więcej hulajnog i będzie wzrastać liczba dziwnych zdarzeń. O telefonach zaś cisza, a są ich miliardy w kraju i na świecie.
Chyba żartujesz, że o telefonach cisza. Poszukaj ile było przypadków pożaru baterii w telefonie. Nawet na pokładzie samolotu wśród pasażerów kiedyś wybuchła panika z tego powodu, a innym razem rozbił się samolot, który przewoził baterie do telefonów. Jedna z nich zapaliła się w ładowni.
Od teraz bede dawal rowniez rower elektryczny bo mozna
Pies to ty jesteś ciekawe czy twoja marjiolka wie gdxie chodzisz po pracy
Dla chorych fanatyków lewackich cała prawda zawarta jest w dwóch minutach filmu, śmieszne to i żałosne zarazem. Zrobią wszystko żeby tylko obrzydzić ludziom Policję i w ten sposób zaatakować rząd, a jak coś im się dzieje to szybciutko dzwonią dzwonią i błagają Policję o szybką interwencję i już nie są dla nich ZOMO czy Milicją.
Najpierw dzieci powinny być usunięte z pojazdu pod opiekę matki, rodziny ,a w późniejszym etapie powinien kontynuować policjant czynności,tak właśnie tworzy się patologia społeczna że dzieci od małego boją się policji i mają skrzywienie psychiczne . Nagana za interwencję ,co do 35 latka ok nie zachował sie, ale co do policji to oni byli powinni zachować trzeźwość umusłu
Dziećmi powinna zająć się opieka społeczna, ten gość absolutnie nie nadaje się na ojca.
Jeżeli ktoś tu się na kogoś nie nadaje, to ten policjant na policjanta.
Zobacz jak takie interwencie przebiegają we Francji czy Niemczech, tam się nie cackają z ludźmi tak jak w JG.
Zgadzam sie w 100%
popieram
... a ja myślę, że ludzie idą do policji, bo... W majestacie prawa mogą znęcać się i bić innych ludzi... Nie prawda, panowie???
prawda
Wyłącz TVN bo ci szkodzi i włącz myślenie.
Odpowiedź do gość 2020-09-03 11:29:59
Nie jestem fanem MZK ale jak ktoś łamie regulamin to kierowca powinien interweniować. Brawo za odwagę i zwrócenie uwagi. Pasażerowie jeżdżą bez maseczek, pijani. Kierowcy mogą miejskich mają ciężką robotę. Częściej nie reagują niż reagują. Tym bardziej szacun dla kierowcy.
Po fragmencie nie widać czy ktoś łamał regulamin czy nie, macie tylko oświadczenie jednej ze stron. MZK niech pokaże całe nagranie z monitoringu, wtedy będziecie oceniać. Póki co wiece tylko tyle ile się domyślicie.
Nie zaprzeczył, że wsiadł z hulajnogą, a więc złamał regulamin. Czego ci jeszcze potrzeba?
Przeczytaj regulamin, nie ma słowa o zakazie przewozu hulajnóg. Co więcej, rowery można przewozić, też są takie elektryczne, czy ktoś robi z tego problem? Nie! A ogniwa to ogniwa :)
W regulaminie jest wymienione tylko to co wolno przewozić. Według ciebie mają zrobić regulamin na 100 stron i tam wymienić wszystko czego niewolno przewozić?
To znaczy, że jak telefon komórkowy nie jest wymieniony jako dozwolony to nie możesz go przewozić? A może pompa insulinowa nie jest dozwolona? A może rozrusznik serca? Nie idź tą drogą :)
O paleciaku też nie ma słowa w regulaminie, to chyba można się z nim wladowac do autobusu, co?
Przeginasz w drugą stronę :) To do niczego nie prowadzi, niestety. Poczekajmy na całość filmu z MZK :) BTW dziwne, że nie mogą udostępnić nagrania, ale już udostępnili wynik badań alkomatem albo z krwi, skoro twierdzą, że gość był pijany :) Póki co całość słabo się trzyma kupy.
Co nie jest zabronione, jest dozwolone. Przecież to podstawowa zasada przy interpretacji prawa. Nie znacie jej? Nie ma w regulaminie zakazu przewozu hulajnóg i koniec.
Kierowcy MZK, to po komunistyczne gnidy, a policjant miał łatwy cel, ojciec z dziećmi, prawda jest taka jak by jechało 5 6 patusow z butlami w rękach, tak by interwencja nie wyglądała, przeciez to oczywiste.
Pomijając już tą konkretną sytuację, ale o takich rzeczach jak zakaz wejścia do autobusu z hukajnogą powinno być wiadomo przy wsiadaniu. A jak już jedzie to co ma zrobić? Wystawić wartą 2 tys hulajnogę na ulicę w połowie drogi czy po ciemku iść z tymi dziećmi pieszo? Fajnie że pilnują przestrzegania przepisów ale obudzili się trochę za późno. Co ciekawe jak w autobusach jeżdżą podpici awanturnicy i zaczepiaja ludzi to nigdy kierowcy nie reagują. A co do akumulatorów, to te w telefonach tez wybuchają i zapalają się jeszcze częściej niż w hulajnogach. Czy MZK wprowadzi zakaz jazdy ze smartfonami?
Masz w regulaminie wymienione co możesz w autobusie przewozić. Według ciebie to mają pół autobusu okleić zakazami takimi jak przy zakazie palenia? Włącz myślenie.
Przeczytaj regulamin, gdzie jest zakaz przewozu hulajnóg? Rowery można, to i czemu hulajnogi nie można? No ja Ciebie proszę...
W regulaminie jest, że rowery można przewozić. Wskaż pkt regulaminu mówiący o tym, że można hulajnogi przewozić.
Telefon komórkowy też nie jest wskazany, to możesz czy nie?
brawo policja!!! jechać z patusami bo odkąd Potwory i Spółka dorwały się do władzy to patusom w głowach się przewraca z dobrobytu!!!
MZK mówi, że kierowca zajął się dziećmi do przybycia matki , pan kierowca straszył dzieci , że zaraz policja wróci i zabierze dziewczynki na komisariat , tam gdzie tatę .To jest opieka , zamiast je jakoś uspokoić to jeszcze podsycał strach , że skończą tak jak tatuś. Teraz dzieci, nawet jak ktoś je skrzywdzi , będą się bały wezwać policję.
Pewnie prędzej czy później skończą tak samo. Z patoli zawsze wyjdzie Patoka z nielicznymi wyjątkami
Bozie, Bozie, jaki stlasny ten pan kielowca, dzieci policją nastlasył. Szkoda, że tatuś o tym nie pomyślał, gieroja przed dzieciakami chciał zagrać, bo myślał, że jak policja dzieci zobaczy, to odpuści. No to dzieci dzięki niemu właśnie zobaczyły, do czego prowadzi nieprzestrzeganie prawa i obowiązujących zasad.
Te dzieci to patola jak tatuś. Z nich już nic nie będzie,to ojciec zafundował im te przeżycia a nie kierowca autobusu. Zachowanie kierowcy i policji godne pochwały.
Proszę powiedzieć albo wytłumaczyć mi . Rower można przewozić ale chulwjnoge która jest 3 razy mniejsza to już nie .
A przeczytałeś, o jaką hulajnogę chodzi? Czy tylko na kilka pierwszych zdań zapału starczyło?
Rowery też są elektryczne i wbrew pozorom całkiem ich sporo jeździ. I co? Ktoś się czepia?
Jakoś o wybuchających bateriach w rowerach jeszcze nie czytaliśmy, a o hulajnogach już wielokrotnie, więc chyba z czegoś ten przepis wynika.
Telefony to jeszcze pół biedy, bo tam ogniwo jest małe i najwyżej poparzy pasażera albo dwóch. A co z laptopami? Tam ogniwo jest już duże i też się zdarza zapłon. Szczególnie, że w autobusach bywają gniazda ładowania USB. Nikt nie zakazuje przewozu laptopów. A co z rowerami elektrycznymi? Ogniwa mają jeszcze większe, niż w hulajnogach i też ich nikt nie zakazuje. Jeśli w plecaku wiozę 10 ogniw z hulajnóg, to wolno mi wejść? A jakże. Wolno! Wszak to bagaż podręczny. Takie są te wasze super regulaminy. Mam jeszcze jedno niezwykle istotne pytanie. OD KIEDY REGULAMIN MZK JEST PODSTAWĄ PRAWNĄ DO INTERWENCJI POLICJI I UŻYCIA ŚPB?! Policja działa na podstawie ustawy o policji, kodeksu karnego, prawa o ruchu drogowym i innych ustaw, a nie regulaminu MZK! Jeśli się nie podobało coś kierowcy, to trzeba było sporządzić notatkę na miejscu, Pana pouczyć, a kierowcy MZK wskazać, że przewoźnik ma prawo dochodzić swoich praw w sądzie. Nakazywanie opuszczenia autobusu na podstawie tylko i wyłącznie regulaminu MZK, to odbieranie pasażerowi prawa do przejazdu, za które zapłacił wykupując bilet. Ogarnięty prawnik pociągnąłby policjanta do odpowiedzialności i wystawił go w skarpetach na bezrobocie. Mam nadzieję, że znajdzie się taki, który nawet prospołecznie za przysłowiową złotówkę zaproponuje temu Panu reprezentowanie go przed sądem. Sprawa jest do wygrania. A policjant niech już zaczyna trząść gaciami, bo niedługo może zostać zawieszony razem ze swoim współtowarzyszem.
Kiedy ostatnio laptop się zapalił czy wybuchł? Przypominam, że laptopów jest dużo więcej od hulajnog.
Nieźle Cię poniosło. Jak łamiesz regulamin to z bomby wypadasz. Jak zaczniesz rozróbę w sklepie, to właściciel ma spisać notatkę, dać dokończyć zakupy a potem się sądzić? Jak regulamin czegoś zakazuje a Ty się z tym nie zgadzasz to masz dwie opcje: 1. Podporządkować się regulaminowi 2. Nie skorzystać z usługi, opuścić miejsce objęte regulaminem. Przeczytaj sobie wspomnianą przez siebiey ustawę o policji, zwłaszcza fragment o sposobach przełamywania oporu. Poza tym chłop był poszukiwany, przeczytaj artykuł, a potem się wypowiadaj internetowy prawniku
Co to za słownictwo "z bomby wypadasz"? Z reguły z nastolatkami nie dyskutuję, ale o jakim przełamywaniu oporu piszesz? Policjant musi mieć podstawę prawną do interwencji i dopiero potem można w ogóle rozpatrywać jakiś opór. Jaka była podstawa tej interwencji? Regulamin MZK? Ze sklepu też uważasz, że można wyrzucać na podstawie jakichś regulaminów? To zapoznaj się z sentencją niedawnego wyroku sądu, który uznał winę sprzedawcy, a ten odmówił wydania towaru klientowi bez maseczki. Jest ustawa, która jasno określa, że sprzedawca nie ma prawa odmówić sprzedaży towaru. Proste. Przewoźnik ma obowiązek udostępnić pasażerowi usługę, za którą ten zapłacił, jeżeli jest to technicznie możliwe. Jeżeli odmówi, to pasażer może go pozwać do sądu. Tak samo jak przewoźnik może pozwać pasażera za łamanie wewnętrznych regulaminów. Wszystko na drodze cywilnoprawnej. Nie ma tam nigdzie miejsca na interwencję policji, chyba, że pasażer był agresywny, niszczył mienie, zagrażał innym pasażerom, znieważył kierowcę itp. To są wykroczenia i przestępstwa regulowane przez odpowiednie ustawy, chociażby kodeks karny. Żadna z tych sytuacji nie ma tutaj zastosowania, bo pasażer po prostu wsiadł z hulajnogą do autobusu i nic poza tym. Nie nazywaj mnie internetowym prawnikiem, ponieważ mam doświadczenie w tym zakresie w realnym życiu i pracy, a internet to jedynie medium przekazu wiedzy i opinii.
Ciągle zapominamy o hybrydowych autobusach, które również ulegają samozapłonowi, proponuję wprowadzić zakaz jazdy takimi autobusami.
No a co ze śmierdzielami w autobusach z których po skasowaniu biletu trzeba wysiadać bo taki smród gdzie ci wzorowi kierowcy autobusu. Może do chłopa nie fikał bo w łeb by dostał ale z filmiku widać jak do dzieci się sądzi wielki bohater cymbał zwykły
Co to za tłumaczenie, że na rower trzeba bilet, hulajnoga nie jest bagażem, a skuterów nie można przewozić? Nic nie tłumaczy czemu nie można przejechać autobusem z hulajnogą, która nie jest ani rowerem, ani skuterem, a o bezpieczeństwie proszę mi nie pisać bajek - hulajnoga ma takie same akumulatory jak laptopy. A jednak jazdy z laptopami się nie zabrania. Jeśli chodzi o przypadki zapalenia się hulajnóg, był taki jeden! Jeden w całej Jeleniej. Dlatego akapit pierwszy jest beznadziejny, żadnego powodu MZK nie podało. CZEKAM. A takich sytuacji jest więcej, więc nawet jakby mężczyzna nie pił alkoholu, kierowca by się przyczepił, bo gdzie bilet rowerowy na hulajnogę? Śmiech na sali
Bilet rowerowy na hulajnogę nie obowiązuje, bo hulajnoga nie jest rowerem. Nawet prawo wskazuje, że poruszający się hulajnogą jest pieszym, a nie rowerzystą. Hulajnoga jest zwykłym bagażem o dużych gabarytach. Niczym się nie różni od potężnej walizki, a objętościowo jest nawet mniejsza. Nie stwarza większego zagrożenia, niż walizka pełna akumulatorów, a taką przecież wolno przewozić.
Nie ma w regulaminie nic o hulajnogach że nie można przewozić
Co do artykułu...Nie było nas przy tym przedstawieniu...Ale z własnego doświadczenia wiem że niektórzy kierowcy MZK są zbyt chamscy i perfidnii...A zwracając się do Policjantów z Jeleniej Góry którzy myślą że mają blache...umundurowanie...p99 i kajdanki że za bardzo naruszają swoje prawa co do obywateli i myślą że są Texas Ranger . niestety tam możecie być cwani po służbie też więc jesteście niby nietykalnii...więc jedyne co mogę wam życzyć...Karma wraca. Pozdrawiam tych kilku Policjantow którzy są ludźmi jak i Policjantami, wielki szacunek dla Was że wiecie że człowiek to człowiek...
Od początku tej interwencji , to zła postawa panów z policji . Dlaczego nie zadbali o dzieci jeśli one były małe i pod opieką ojca. Ponadto za bardzo agresywna postawa do pasażera - potraktowali go jako terrorystę. A mieli zgłoszenie o hulajnodze , a nie o napadzie , czy ataku bombowym. Dlaczego dzieci zostały pozostawione pod opieką tego kierowcy, osoby dla dzieci nieznanej , która swoimi komentarzami dodatkowo wywołała u dzieci stres. Policja powinna poczekać , aż przekaże dzieci matce. W tym całym zamieszaniu już nie jest ważna sprawa hulajnogi, tylko narażenie dzieci na niepotrzebny stres i traumę.
Hulajnogi na tory.
Specjalnie przeczytałam cały regulamin MZK i nie znalazłam ani jednej wzmianki o tym że nie można przewozić hulajnogi elektrycznej. Media nieźle mieszają nie tylko w tej kwestii podobnie jak z tym że był poszukiwany w celu ustalenia miejsca zamieszkania. Ciekawe skąd o tym wiedzieli przed interwencją i wygląda to na zmyśloną historyjkę by siebie wybielić. Haniebne zachowanie kierowcy i policji!
Popieram w całości komentarz od Pani Ewy. Też czytając o zdarzeniu co rusz widzę dodatkowe "pseudo-fakty" dotyczące pasażera z hulajnogą: - wsiadł ze sprzętem nie dopuszczonym do przewozu, - czuć było %, - poszukiwany przez prokuraturę, - bardzo pobudzony, - agresywny, wulgarny, ....itp. Zastanawia mnie tylko skąd te wszystkie bzdury wypłynęły na światło dzienne? !!! A co najważniejsze to kto później odpowie za rozpowszechnianie informacji prywatnych Pasażera? Znam Człowieka i jestem pewna, że takie bajki pod tytułem w/w scen są wyssane z palca !!! Oczernianie publiczne (niepotwierdzone) powinno przy wyjaśnieniu sprawy zostać PORZĄDNIE UKARANE osób w tym biorących udział !!!
Przecież to zwykły patus. Takim powinno się odbierać dzieci, pije przy dzieciach, demoluje mienie publiczne, nie płaci alimentów (za to był poszukiwany), nie umie sie zachować jak cywilizowany człowiek tylko jak pijana małpa. Z tych nastolatek to nic już nie będzie, będą taka samą patologią jak ten bezmózgi pajac, może jakby ewentualnie tą młodą zabrać do rodziny zastępczej to by zobaczyła jak normalni ludzie żyją i funkcjonują, może by wówczas miała szanse na bycie cywilizowanym człowiekiem.
I tak prany jest ludzki umysł... Z godzinnej interwencji pokazane 2 minuty i odrazu że kierowca i policja to najgorsi chu*e i wg całe zło.
Dlatego czekamy co pokaże MZK z monitoringu autobusowego, przecież taki jest. Póki co na postawie fragmentu filmu nagranego przez osobę obserwującą nie wynika nic. Oby tylko zapis z autobusu nie zniknął w tajemniczych okolicznościach jak to już bywało. Po zakończonej sprawie powinni opublikować zapis aby opinia publiczna była usatysfakcjonowana.
Pisanie, że interwencja trwała godzinę i w tym czasie autobus był pełen pasażerów zalatuje mi niezłym kłamstwem. Nie znam nikogo, kto siedziałby godzinę w autobusie i czekał na rozstrzygnięcie. Ludzie by wysiedli i wsiedli do innego autobusu po prostu. Mało kto ma godzinę do zmarnowania na wątpliwą rozrywkę. Na nagraniu nie widać, ani nie słychać innych pasażerów. Między innymi dlatego nie daję wiary tłumaczeniom MZK. Sprawa spożywania alkoholu w autobusie też jest mocno wątpliwa, bo nikt o tym wcześniej nie wspominał, a nagle w oświadczeniu MZK ten wątek się pojawia. Jeśli Pan wsiadł z hulajnogą, to kierowca zapewne od razu zareagował i próbował go wyprosić. Kiedy więc ten Pan zdążył spożyć alkohol w autobusie? W trakcie przepychanek z policją? Poza tym skoro kierowca nie wychodził z kabiny, tylko powiadomił dyspozytora, to kiedy niby wyczuł od Pana alkohol? Na odległość przez drzwi od kabiny? Śmieszni jesteście. Tłumaczycie się tak, jak Wodnik z brudnej wody albo jak Łużniak z atakowania obrońców zwierząt przy użyciu prokuratury. Mam nadzieję, że ktoś w końcu zrobi porządek z tym miastem, w którym urzędnicy mogą wszystko.