Policja pod nadzorem prokuratury bada okoliczności śmierci mężczyzny, którego ciało znaleziono dziś rano w lesie pod Olszyną.
Zwłoki mężczyzny znaleźli pracownicy firmy, która wykonuje prace melioracyjne na strumieniu między Biedrzychowicami a Olszyną. W lesie pod Olszyną firma miała zorganizowaną bazę, a mężczyzna pilnował tam maszyn pozostawianych na noc. Gdy dziś rano pracownicy firmy przyszli do pracy, znaleźli zwłoki stróża leżące z głową w potoku. Natychmiast poinformowali operatora nr 112.
W tej chwili na miejscu pracują służby i wyjaśniają okoliczności tragedii.
eluban
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe, po co te trzy wozy strażackie tam przyjechały?
Bo mają dodatek za akcję.
To co oni... jak laweciarze do wypadku pędzą? Kto pierwszy, ten lepszy? Nie ma nad tym jakiejś koordynacji?
Ciekawe, po co te trzy wozy strażackie tam przyjechały?
Bo mają dodatek za akcję.
To co oni... jak laweciarze do wypadku pędzą? Kto pierwszy, ten lepszy? Nie ma nad tym jakiejś koordynacji?