Od wczoraj obowiązują nas wszystkich obostrzenia związane z koniecznością powstrzymywania epidemii koronawirusa. W jaki sposób kontrolowane są wprowadzone restrykcje? - pytają nas czytelnicy - Kto liczy pasażerów w autobusie?
Miejsce zamieszkania można opuszczać od wczoraj tylko w określonych potrzebach. Jakich?
dojazdu do pracy - jeśli jesteś pracownikiem, prowadzisz swoją firmę, czy gospodarstwo rolne, masz prawo dojechać do swojej pracy. Masz również prawo udać się po zakup towarów i usług związanych ze swoją zawodową działalnością.
wolontariatu - jeśli działasz na rzecz walki z koronawirusem i pomagasz potrzebującym przebywającym na kwarantannie lub osobom, które nie powinny wychodzić z domu, możesz się przemieszczać w ramach tej działalności.
załatwianiu spraw niezbędnych do życia codziennego. Możesz się przemieszczać, aby zrobić niezbędne zakupy, wykupić lekarstwa, udać się do lekarza, opiekować się bliskimi, wyprowadzić psa.
Przemieszczać się można jedynie w grupie do dwóch osób. Obostrzenie to nie dotyczy rodzin oraz osób będących ze sobą w stałym pożyciu.
Nie jest konieczne posiadanie zaświadczeń o pracy w danym miejscu albo o odbywaniu wolontariatu. W przypadku ewentualnej kontroli należy poinformować funkcjonariuszy o celu podróży, np. jadę do pracy, czy wracam z niej, a także podać miejsce wykonywania obowiązków zawodowych.
Kto będzie liczył pasażerów w komunikacji miejskiej? Kary dla kierowców?
Obostrzenia dotyczą również komunikacji miejskiej. Decyzją rządu liczba osób, które jadą autobusem czy busem została ograniczona. Limit to połowa miejsc siedzących w danym pojeździe. Teoretycznie odpowiedzialność za sprawdzanie liczby pasażerów spaść miała na kierowców.
Po zapowiedzi Komendanta Głównego Policji o „restrykcyjnych działaniach” wobec kierowców i motorniczych przepełnionych pojazdów listy do ministra spraw wewnętrznych i administracji wystosowały Polski Związek Pracodawców Transportu Publicznego i Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej w których apelują o brak restrykcji wobec kierowców miejskiej komunikacji, których autobusy lub tramwaje będą przepełnione.
Uważamy, że prowadzenie tego typu kontrolnych działań przez kierowcę jest niemożliwe. Po pierwsze, przy obecnie obowiązujących strefach buforowych w pojazdach, wchodzenie w interakcję z pasażerami nie jest wskazane. Kierowca ma przede wszystkim skupić się na bezpiecznym prowadzeniu, a angażowanie go w kontrolę liczby pasażerów, będzie opóźniać autobusy, co w konsekwencji negatywnie wpłynie na funkcjonowanie komunikacji publicznej. Po drugie, kierowca nie ma żadnych fizycznych ani technicznych warunków, by takie kontrole przeprowadzać.
Apelujemy raczej, by za weryfikację przepisu odpowiedzialna była Policja, która ma ku temu odpowiednie narzędzia, a wspólne działania prewencyjne w tym zakresie z pewnością przyniosłyby lepsze rezultaty. Jednocześnie zaznaczamy, że przepis Rozporządzenia jest adresowany do wszystkich obywateli, w tym pasażerów, i wszyscy są zobowiązani do jego respektowania. Pojawia się zatem pytanie, czy Policja będzie karać także tych pasażerów, którzy wsiądą do pojazdów i spowodują przepełnienie?
Reklama
– pisze Polski Związek Pracodawców Transportu Publicznego do Mariusza Kamińskiego, szefa MSWiA.
Ograniczenia w przemieszczaniu się - kto i jak to kontroluje?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po 6 rano jechał autobus lini nr 6 przegubowy i nikt się przejął że jest pełny A jeszcze po drodze ludzi zabierał
Warto dodać ze dozwolone sa spacery w celu uzyskania spokoji psychicznego bez zwierzęcia.
I te kolejki po marketach i pod rosmanen faktycznie kontrola powinni kontrolować zakupy które wynoszą w reklamowkach jedna dama z druga farby do włosów kupuje ot kwarantanna Pan M. swoje rozporządzenie może sobie w buty wsadzić tak go w jeleniej słuchają
A dzisiaj w Kauflandzie ok. 11-tej tłumy na zakupach. Nikt nie regulował wpustu i wypustu.
Ja do pracy jechałam przegubowcem dwójką samiuteńka,po drodze dosiadły się 2 osoby
https://polskatimes.pl/koronawirus-pozostawieni-sami-sobie-i-kneblowani-lekarze-prowadza-wojne-partyzancka-z-epidemia/ar/c1-14881089?czy_podglad=t I podaj dalej. Do tego doprowadził patologiczny klamca i oszust Morawiecki ze swoją szajką.
Gdzie mogę podpiedrolić sąsiada który łazi bez sensu po ulicach od rana ?
A nie masz nic do roboty ? tylko pod....C sąsiadów ....pomysl -idź spać-posprzątać, umyj okna ,zrób pranie a zakladasz co kto robi o p....ie
A jak mam pracować , gdzie jest na zmianie dużo ludzi? Kiedy zamkną zakłady produkcyjne?
W marketach budowlanych emeryci po kwiatki i ludzie z dziećmi
Nie dajcie sie zmanipulowac. Nikt nie ma prawa nas kontrolowac i przepytywac - takie atrakcje mogliby robic jak obowiazywalby stan wojenny.
Policja powinna kierować sprawe do sądu w sprawie rodziców którzy chodzą na spacery z dziećmi do marketów .
Dla dorożkarzy z MZK pasażerowie według nich to było zawsze bydło a kim oni są .
Wydaje mi się że nieuniknione jest przebycie tej choroby. Szczepionka będzie za rok wg pracujących nad nią. Tymczasem 80 procent chorobę przechodzi bezobjawowo lub lekko i kwarantanna w ich przypadku spowoduje samoleczenie i nie będą zarażać sami będąc odporni po przebyciu covid-19. Tym samym rozciągnie się w czasie epidemia co da szansę na znalezienie skutecznej terapii i na wyleczenie chorych wymagających wspomagania oddychania. Bo im wolniej będzie przebiegała epidemia tym mniej w jednym czasie tych chorych wrażliwych. I może wystarczy tych respiratorów których obecnie w Polsce jest wg podanych danych 52.000. Gdyby założyć że połowa z nich zostanie przeznaczona tylko do walki z epidemią, bo przecież nadal występować będą inne przypadki wymagające ich stosowania. Wiadomo z przykładów innych krajów że 5 procent ogółu wykrytych przypadków wymaga respiratora aby mieć szansę na przeżycie. To matematycznie mnożąc X 20 liczbę respiratorów można przyjąć że gdy liczba chorych w danej chwili wzrośnie w Polsce powyżej 500 tysiący drastycznie wzrośnie liczba zgonów. Wg mnie nie liczba respiratorów a personelu medycznego jest kluczowa. już są problemy a w szpitalach dopiero początek chorych. W tym wypadku uważam że już przy 10 tysiącach osób hospitalizowanych załamie się system opieki czyli przy 200 tysiącach chorych. Pamiętajmy że modele zachorowań społeczeństw pokazują wzrost 10ciokrotny co 7-10 dni czyli mając podobny wzrost za około miesiąc przekroczymy już milion wykrytych przypadków. Tylko rygorystyczne przestrzeganie zakazów przemieszczania się pozwoli na niedopuszczenie do tego. Nie wychodząc z domu włączasz się do walki. W przeciwnym wypadku skazujemy osoby starsze i schorowane na śmierć w męczarniach. To jest niegodne, nieetyczne a w kategoriach wiary - grzech ciężki przeciw sobie i bliźnim. Dlatego stosujmy się do nakazów a nie je omijajmy. Moja znajoma lekarka ze szpitala pracuje codziennie po 12 godzin a odizolowała się od wszystkich kontaktów aby nie zagrażać swoim pacjentom. Oby takich odpowiedzialnych osób było jak najwięcej. Bo w personelu medycznym pokładamy nadzieję - nie jesteśmy Chinami że przewieziemy z innych prowincji 5000 lekarzy i wybudujemy kilka szpitali w tydzień.
skoro piszesz ze 80 procent przechodzi lekko to 20 procent trafi do szpitali a jak sluzba zdrowia ma sie zalamac przy 10000 hospitalizowanych to juz przy 50000 chorych tyle bedzie a nie przy 200000
Przeczytajcie a nie z palca wyssane dane cytujecie
https://polskatimes.pl/koronawirus-pozostawieni-sami-sobie-i-kneblowani-lekarze-prowadza-wojne-partyzancka-z-epidemia/ar/c1-14881089?czy_podglad=t
liczba respiratorow tam jest podana w Polsce - niecale 8 tysiecy bez tych w karetkach ktore dolicza resort
Piszesz, ze narażamy osoby starsze na śmierć? Żart chyba. To wlasnie takie osoby ignorując wszelkie zasady narażają innych, łażą po sklepach bez celu, szwędają sie po mieście, po ryneczku. Zobacz na ławeczki na Różyckiego. Siedzą po kilka isob i plotkują w najlepsze. A zwróć im uwagę, to jeszcze paszczę rozedrą.
po co to szystko jak mamy isc na wybory kto przezyje ,tak kaze kulawy kaczor
Po 6 rano jechał autobus lini nr 6 przegubowy i nikt się przejął że jest pełny A jeszcze po drodze ludzi zabierał
Warto dodać ze dozwolone sa spacery w celu uzyskania spokoji psychicznego bez zwierzęcia.
I te kolejki po marketach i pod rosmanen faktycznie kontrola powinni kontrolować zakupy które wynoszą w reklamowkach jedna dama z druga farby do włosów kupuje ot kwarantanna Pan M. swoje rozporządzenie może sobie w buty wsadzić tak go w jeleniej słuchają