W niedzielę 5 sierpnia o mały włos nie doszło do katastrofy w bloku w Giebułtowie
Z rana jeden z mieszkańców bloku poczuł gaz i usłyszał syczenie dochodzące z pomieszczenia socjalnego świetlicy znajdującej się w bloku. Wyłączyli prąd w bloku i razem z drugim mieszkańcem wyważyli drzwi do tego pomieszczenia. (W międzyczasie została wezwana straż pożarna przez innych mieszkańców). Okazało się że butla z gazem była odkręcona a szlauf OGRODOWY który był podłączony do kuchenki przy pomocy TAŚMY IZOLACYJNEJ leżał na ziemi. Butli nie dało się zakręcić więc wyrzucili butle na podwórko. Ewakuowano mieszkańców. Przyjechała straż pożarna która oddaliła się z butlą w bezpieczniejsze miejsce. Została wezwana policja. Stężenie gazu w bloku było nie do wytrzymania. Gdyby mieszkańcy nie zareagowali w ten sposób to mogło dojść do katastrofy.
Z ustaleń z sierż. Rafałem Kościelnym oficerem prasowym KPP Lwówek Śl. ustaliliśmy że prowadzone jest postępowanie wyjaśniające w powyższej sprawie a sprawcy za taki stan rzeczy mogą spodziewać się kary w sądzie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co to jest "szlauf"
Że by tak zrobić to trzeba mieć gówno zamiast mózgu
Dobrze, że chociaż pomyślał burak o reduktorze za zaworem.
Ludzie to mają pomysły na przedłużenie węża i skrócenie życia innym.
do gwiazda : sam się podłącz !!!!
Butle w blokach mieszkalnych powinny być zabronione. Albo podłączenie do gazociągu albo kuchenki elektryczne.
Co to jest "szlauf"
Że by tak zrobić to trzeba mieć gówno zamiast mózgu
Dobrze, że chociaż pomyślał burak o reduktorze za zaworem.