Zauważalny jest fakt, że wydawane przepisy tworzone są „na kolanie”, jakby ich autorzy nie wierzyli, że będą przestrzegane, bo nie mają narzędzi, by wdrażane reguły były stosowane.
Dla przykładu; obowiązek instalowania aplikacji umożliwiającej policji sprawdzenie obecności osoby w miejscu kwarantanny jest wpisany w obowiązujące prawo. Zdecydowana większość osób tej aplikacji nie zainstalowała, bo przecież nikt nie ma obowiązku posiadania smartfona. Policja więc musi sprawdzać obecność „na piechotę”, chociaż miało być inaczej.
Wdrożono przepis, że w godzinach 10 – 12 wstęp do sklepów spożywczych (dużych) mają osoby starsze, niż 65-letnie. Ale… przestrzeganie tej zasady nie jest sankcjonowane przepisem, żaden klient sklepu nie ma obowiązku mieć przy sobie dokumentów osobistych, żeby kupić marchewkę, więc obsługa sklepów usiłuje namówić Policję państwową, żeby sprawdzała wiek klientów, co z oczywistych powodów nie jest możliwe. Zresztą Policja jest zajęta (niekiedy łącznie ze służbami kryminalnymi) sprawdzaniem osób na kwarantannie – wystawienie kolejnych posterunków przed sklepami nie dość, że byłoby śmieszne, to jest niemożliwe. Podobną niekonsekwencją jest wspomniane w drugim komunikacie zamknięcie parków komunalnych i lasów komunalnych, ale nierozciągnięcie tego rygoru na lasy państwowe, czy parki narodowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
....
Ot interpretacja. Przepisy obecnie wprowadzone są doraźne. Ponieważ ludzie nie stosuja sie do próśb i zaleceń była potrzeba ich regulacji w formie nakazów i zakazów ale w trybie doraźnym. To znaczy, ze ludzie sami maja interpretować sytuację. Klientów musi pilnować obsługa sklepu w ramach nadzwyczajnych obowiązków bo sytuacja jest nadzwyczajana. Ale nikt przecież nie wygoni ze sklepu gościa który ma np. 64 lata a robi zakupy w godz.10-12. Nie chodzi też o legitymowanie klientów. To od klientów zależy, czy zrozumieją że w obecnej sytuacji trzeba się zachowywać odpowiedzialnie...o czym przypominają przepisy. Ludzie sami muszą się podporządkować obecnej dyscyplinie państwowej i muszą zrozumieć że to jest dla naszego wspólnego dobra a nie mieć w de przepisy, zarządzenia i zalecenia. Albo będziemy mądrym narodem z poczuciem odpowiedzialności za drugiego człowieka albo zbieraniną egoistów, którzy uważają że przepisy są po to żeby ja łamać. zwłaszcza te doraźne.
Hejo Bajo Dziamdziaki , i tak nie wiadomo kto jest zarażony a kto nie, trzeba by było przebadać wszystkich aby wiedzieć co jest grane.
Idźcie do spowiedzi wyraźcie czynny żal i czekajcie na swój los.
Policja ma na puklu co robicie i gdzie chodzicie.
Od czasu, kiedy w tym PiSlandzie tworzeniem prawa zajmują się dyletanci, to trak własnie jest. Inna sprawa to ta, że ludzie dla dobra naszego wspólnego powinni siedzieć w domach, póki ten wirus nie zniknie. Rząd sobie ewidentnie nie radzi z walką z wirusem, zatem my musimy zadbac o siebie.
Chce sie prrzestrzegac prawa i ja go przeszczegam tylko dlaczego to prawo nie obowiazuje budowlancow. Podaja sobie reke i zyja normalnie a innych rzad zamkna w domach.
Mądry wpis osoby z 11:14. Ludzie czy Wy naprawdę musicie być dyscyplinowani gumą i pałką (cokolwiek to znaczy). Dziwicie się młodzieży, ale ona patrzy i uczy się jak to ich dorośli rodzice i dziadkowie drwią z rozporządzeń ministerstwa. W taki sposób to będziemy bujali się z tym wirusem nie przez dwa lata, a przez dziesięciolecia, a ilu nas dotrwa do końca tego to już niestety nie wie nikt.
A jakie prawo pozwala pracownikowi sklepu zadać dowodu osobistego?! A słyszeliście o RODO?A co się stanie jak Np.osoba 64 -letnia kupi masło o 11_ ej?l Czy ten polski świat oszalał?!.
Jak nie wie nikt. Ja wiem. Jak dotrwamy do konca? Nie dotrwamy. To koniec cywilizacji nastał. Bum i huj. Mers byl poczatkiem. Potem byl sars 1 a teraz sars 2. Nawet jak przejdzie sars 2 to na przyszly sezon polecimy w przestworza bo sars 3 wymutuje. Byla juz z chin jedna taka podróżniczka w XIX wieku i od niej padlo w europie 60% populacji. Jakies pytanka jeszcze?
Wszyscy siedżmy w domu. Za miesiąc , dwa nie będzie po co wychodzić bo sklepy będą puste no bo wszyscy siedzieli w domu.
A ktoś może wytłumaczy po co zakaz do lasu?
Selekcja naturalna kto przeżyje a reszta do piachu (oby jak najmniej) jakoś młodzi nie umierają tylko starsze osoby także. PiSland się boi że straci swoich ludzi a potem nie będze PiSlandu bo nie będzie PiSludzióf* którzy oddadzą swój PiSgłos
....
Ot interpretacja. Przepisy obecnie wprowadzone są doraźne. Ponieważ ludzie nie stosuja sie do próśb i zaleceń była potrzeba ich regulacji w formie nakazów i zakazów ale w trybie doraźnym. To znaczy, ze ludzie sami maja interpretować sytuację. Klientów musi pilnować obsługa sklepu w ramach nadzwyczajnych obowiązków bo sytuacja jest nadzwyczajana. Ale nikt przecież nie wygoni ze sklepu gościa który ma np. 64 lata a robi zakupy w godz.10-12. Nie chodzi też o legitymowanie klientów. To od klientów zależy, czy zrozumieją że w obecnej sytuacji trzeba się zachowywać odpowiedzialnie...o czym przypominają przepisy. Ludzie sami muszą się podporządkować obecnej dyscyplinie państwowej i muszą zrozumieć że to jest dla naszego wspólnego dobra a nie mieć w de przepisy, zarządzenia i zalecenia. Albo będziemy mądrym narodem z poczuciem odpowiedzialności za drugiego człowieka albo zbieraniną egoistów, którzy uważają że przepisy są po to żeby ja łamać. zwłaszcza te doraźne.
Hejo Bajo Dziamdziaki , i tak nie wiadomo kto jest zarażony a kto nie, trzeba by było przebadać wszystkich aby wiedzieć co jest grane.