Operator monitoringu miejskiego bacznie obserwował zachowanie młodzieży w parku przy kościele Garnizonowym.
W poniedziałek (26.02) około godziny 14:00 operator monitoringu miejskiego zwrócił uwagę na młodzież przesiadującą na ławce w parku przy kościele Garnizonowym. Bacznie obserwował zachowanie młodych ludzi, gdy nagle jeden z mężczyzn wyciągnął butelkę wódki i zaczął pić ją „z gwinta”. Po chwili dołączyła do niego koleżanka, która towarzyszyła mu w spożywaniu trunku wysokoprocentowego. Na miejsce zadysponowano patrol straży miejskiej. Okazało się, że mężczyzna był już pełnoletni, jednak dziewczyna, która piła razem z nim miała 17 lat. Wezwano na miejsce rodziców niepełnoletniej dziewczyny. Po kilkunastu minutach mama odebrała swoją pociechę. Młodzież to mieszkańcy powiatu karkonoskiego. Dojeżdżają do Jeleniej Góry do szkoły średniej.

# Nieletnia piła wódkę w parku
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niepełnoletnia to ok, ale jeszcze trochę to i w domach będą te kamery montować, człowiek już nie ma gdzie się na spokojnie schować, wszędzie te kamery.
I tu się z Tobą zgadzam.
To tam na monitoringu ktoś obserwuje? Bo mam wrażenie że tam nikt nie pracuje. Monitoring wyrobił miesięczną normę i znowu miesiąc laby.
Dobrze,że 20 lat temu nie było kamer, bo takie artykuły pisalibyście pare razy dziennie :) To dopiero były czasy Pozdro dla wszystkich z garnizonu
Taaaaaaa....
Patologia.
Pewnie Parkową 0,5 L z Biedronki za 9.99 zł obalali. Widać że nawet im ryja nie wykrzywiła:)
Najpierw panna wali z gwinta, a potem kolega by ją walił w gwinta. Kto wie, czy nie do spółki z ziomkami. Chociaż sądząc po zachowaniu, to ona już ma dawno gwint zerwany. A potem mamusia będzie płakała, że za wcześnie babcią została. Dziewczyna ma ewidentne problemy psychiczne, skoro próbuje się dowartościowywać i imponować w ten sposób przed kolegami. Wątpię, że tu chodziło o ciekawość i że to jej sprawia przyjemność. Pewnie wolałaby z koleżankami pójść na jakiś nowy film do kina albo do knajpy na pizzę. Z jakiegoś powodu wybiera jednak wódę z zakapturzonymi zdegenerowanymi kolegami. No chyba, że sama już jest aż tak na dnie, że jej się taki styl życia podoba. Zajmijcie się dzieciakiem, zanim będzie za późno. A do wszystkich, którzy twierdzą, że kiedyś to było powszechne i każdy tak robił - nie, nie było i nie każdy robił. To nie jest normalne. Każdemu nielatowi może się zdarzyć przed osiemnastką piwo na imprezie w domu u starszych kolegów. To też jest złe, ale powiedzmy, że mieści się w jakichś granicach "niegrzecznego nastolatka". Za to wóda w miejscu publicznym prosto z butelki, to jest już poważna patologia. Na dodatek udzielanie alkoholu osobie małoletniej to przestępstwo.
Powiedz to samo księdzu który w niedzielę (dzień święty) pracuje [czyli łamie przykazanie] i jeszcze do tego chleje w pracy wino na oczach dzieci i innych ludzi, w miejscu publicznym.
Mylisz pojęcia koleżko "innym wolno". Ale szkoda czasu, żeby ci to wyjaśniać. Mylisz te pojęcia celowo i świadomie piszesz takie głupoty, żeby robić zamęt.
Ty głąbie z nickiem innym wolno. Ksiądz nie pracuje tylko pełni posługę kapłańską. Nie pije wina publicznie, tylko pośredniczy w akcie przeistoczenia. Ta parkowa banda przeistaczała wódkę w coś? Widziałeś niepełnoletniego pijącego księdza? Gdyby ci parkowcy byli pełnoletni i pili w barze lub restauracji, to nikt by im nie zwrócił uwagi. A restauracja to też miejsce publiczne, jak kościół i park.
Anka, a skąd wiesz, że im woda się nie przeistaczała w organizmie w np whisky? Może mają ukryte talenty. A księdzu w co się wino przeistacza? W krew? Czyli ksiądz pije krew na oczach dzieci i dorosłych? Dobrze, że kaszanką jeszcze nie zagryza. Tłumaczycie kościelne patologie i tam ich nie widzicie, ale sytuacja w parku to już skandal. Rzeczywiście, mogli napić się jak ludzie z kielicha (czyli jak ksiądz) wtedy byłoby ok. Co do pełnoletności - to było pełnoletni, oprócz tej jednej. Żeby było jasne - chlanie wódy z gwinta w parku to porażka, ale przyczyniają się do tego różne wzorce, np chlanie wina w kościele.
Sensacyja na miarę Jeleniej... Młodzież zawsze chodziła na wagary i na tych wagarach próbowała różnych rzeczy, nie ma w tym nic dziwnego. Każdy normalny człowiek chce spróbować w życiu jak najwięcej, spożywanie w tym wieku alko gdzieś po kryjomu jest czymś normalnym...
Jest normalne, że człowiek chce spróbować jak najwięcej, powiadasz? Czyli z kolegami w szatni po wf-ie robiliście różne ciekawe rzeczy, żeby spróbować jak najwięcej? Jeden drugiego od tyłu zapinał? No bo dlaczego próbować tylko alkoholu. Innych rzeczy też trzeba. Nie błaźnij się człowieku i nie oceniaj wszystkich swoją miarą. Nie każdy młody człowiek to degenerat i nie każdy ma ojca pijaka.
Czemu przeszkadzacie dzieciom, młodych nie wolno stresować.
Patologia w czystej postaci
Patologia zajechało,a ten w kapturze to takiego świętego udawał a wali z gwinciora????
Niepełnoletnia to ok, ale jeszcze trochę to i w domach będą te kamery montować, człowiek już nie ma gdzie się na spokojnie schować, wszędzie te kamery.
I tu się z Tobą zgadzam.
To tam na monitoringu ktoś obserwuje? Bo mam wrażenie że tam nikt nie pracuje. Monitoring wyrobił miesięczną normę i znowu miesiąc laby.