Kolejny raz piszemy o hulajnogach elektrycznych, które wylądowały w rzece. Co miał w głowie człowiek, który wrzucił hulajnogę użytku publicznego do wody?
W niektórych sytuacjach trudno ubrać w cenzuralne słowa sposób postępowania części społeczeństwa. Z jednej strony wiele mówi się o tym, że do Jeleniej Góry innowacyjne technologie, rozwinięte pomysły na ułatwienie życia codziennego mieszkańców przychodzą zawsze z opóźnieniem. Z drugiej strony jak już pojawia się coś co mogłoby w sposób bezpośredni ułatwić życie - zawsze znajdzie się ktoś kto zdegraduje wiarę w ludzi. Potwierdzeniem tej tezy może być przykład hulajnóg elektrycznych, które służą jako środek komunikacyjny dla mieszkańców i turystów przebywających w Jeleniej Górze. To ciekawy zamiennik innych środków transportu takich jak autobus czy taksówka. W sposób komfortowy i szybki można przedostać się z punktu A do punktu B. Okazuje się jednak, że tam gdzie jest wielu korzystających ze sprzętu w sposób zgodny z przepisami, znajdzie się również ktoś kto z niezrozumiałej przyczyny zniszczy wypożyczony sprzęt. Naprawdę trudno powiedzieć co w głowie miał kolejny człowiek, który wyrzucił hulajnogę elektryczną do rzeki.
Zdjęcie hulajnogi w rzece pojawiło się na grupie Jelenia Góra Podaj Dalej na Facebooku.
Wiele razy pisaliśmy już o braku szacunku jeleniogórzan do publicznego mienia w postaci hulajnóg elektrycznych.
# Niektórzy jeleniogórzanie jeszcze nie są gotowi na innowację
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ktoś nie wytrzymał. Nie pochwalam ale to gow.. Zagradza drogę na chodnikach, ścieżkach rowerowych, często stoją na środku w poprzek. Ciężko przejść obok co do Piero z wózkiem... To nie jest tak że JG nie jest gotowa na innowacje. Paryż zakazał hulajnóg elektr i firmy musiały się zwinąć z powyższych powodów. Czy miasto Paryż też nazwiecie niegotowym na innowacje? Pomyślcie
W Paryżu Dzicz która tam napłynęła to na pewno robi zamęt z hulajnogami. Nie porównuj bo to jest inna bajka. Małolatą za bardzo się popuszcza gnojki nie czują respektu i róbta co chceta. I często To są z nowobogackich rodzin. Wszystko mają, zmanierowani chcę się na czymś wyżyć.
Skoro ludzie w Paryżu opowiedzieli się za likwidacją hulajnóg, to sytuacja była podobna lub taka sama, jak u nas. Hulajnogi walają się dosłownie wszędzie i stąd złość ludzi, bo nie ma miejsc, gdzie można je odstawić. Dziś na wysokości Arboretum w Kostrzycy starszy Pan jechał własną hulajnogą ulicą.
Oj tam, oj tam. Jedna hulajnoga w rzece i już wielka afera. A w Szklarskiej regularnie odbywają się zrzuty ścieków do rzeki Kamienna i nikt nic z tym nie robi, a zwłaszcza marny burmistrz 4f, który tylko lansuje się ze swoim waflem Robercikiem .
Może wystarczy wyłączyć strefę nadrzeczna z parkowania hulajnog....
Ogólnie jeleniogórzanie to wandale i brudasy. To widać na każdym kroku. Jak jest wszystkich to jest niczyje taka zasada jest wyznawana. Ale co tu się dziwić skoro inwestycje które zostały zrealizowane popadają w ruinę bo nikt o nie nie dba: Wózkostrada która jest rozjeżdżana przez samochody, Młynówka która zawalona jest śmieciami i zarasta, Trasa rowerowo -piesza na Perłę Zachodu. U nas wszystko kończy się po otwarciu a później nie ma kto tego utrzymać w należytym stanie.
Ktoś nie wytrzymał. Nie pochwalam ale to gow.. Zagradza drogę na chodnikach, ścieżkach rowerowych, często stoją na środku w poprzek. Ciężko przejść obok co do Piero z wózkiem... To nie jest tak że JG nie jest gotowa na innowacje. Paryż zakazał hulajnóg elektr i firmy musiały się zwinąć z powyższych powodów. Czy miasto Paryż też nazwiecie niegotowym na innowacje? Pomyślcie
W Paryżu Dzicz która tam napłynęła to na pewno robi zamęt z hulajnogami. Nie porównuj bo to jest inna bajka. Małolatą za bardzo się popuszcza gnojki nie czują respektu i róbta co chceta. I często To są z nowobogackich rodzin. Wszystko mają, zmanierowani chcę się na czymś wyżyć.
Skoro ludzie w Paryżu opowiedzieli się za likwidacją hulajnóg, to sytuacja była podobna lub taka sama, jak u nas. Hulajnogi walają się dosłownie wszędzie i stąd złość ludzi, bo nie ma miejsc, gdzie można je odstawić. Dziś na wysokości Arboretum w Kostrzycy starszy Pan jechał własną hulajnogą ulicą.