Reklama

Niebezpieczne znalezisko przy DK 30 w Pisarzowicach. Ruch na drodze będzie puszczany co 30 minut

01/04/2022 10:29

Dwa dni temu w trakcie robót ziemnych na jednej z posesji przy drodze krajowej nr 30 w Pisarzowicach natrafiono na skład amunicji. Kierowcy wybierający się w podróż, której trasa będzie przebiegała przez miejscowości takie jak Lubań i Pisarzowice muszą liczyć się w utrudnieniami. Ruch będzie odbywał się przez wyznaczone objazdy.

Na skrzynię z nabojami artyleryjskimi do niemieckiego działka przeciwlotniczego trafiono przy pracach ziemnych na posesji przylegającej do drogi krajowej nr 30 w Pisarzowicach. O znalezisku powiadomiono policję, a ta wezwała saperów z Bolesławca. Przybyli na miejsce saperzy szybko ustalili, że skrzyń jest więcej.

W sumie mamy już pięć skrzyń naboi artyleryjskich do niemieckiego działka przeciwlotniczego kaliber 37 mm. W jednej skrzyni znajduje się 16 takich pocisków. - usłyszeliśmy od chor. Radosława Mazura, dowódcy patrolu saperskiego z Bolesławca.

Reklama

Skrzynie z amunicją zakopane były metr pod ziemią na podwórku posesji, która przylega do DK30, około 30 metrów od drogi. Skrzynie są ułożone jedna obok drugiej, tak jakby było tam zlokalizowane stanowisko obrony przeciwlotniczej.

W piątek o 10. saperzy z Bolesławca rozpoczęli prace przy usuwaniu znalezionych skrzyń. Na czas prac z domów położonych w promieniu 100 metrów ewakuowano mieszkańców, a ruch na DK30 w miejscu znaleziska będzie zamykany. 

Pojazdy ciężarowe poruszające się od Zgorzelca w kierunku Lubania objazd przez Siekierczyn, pojazdy jadące od Lubania w kierunku Zgorzelca objazd na drogę DW-296. Pojazdy osobowe kierowane będą na Pisarzowice wieś. Prosimy o stosowanie się do poleceń policjantów będących na miejscu. - informuje lubańska policja.

Reklama

Saperzy będą pracowali w cyklu  trzydziestominutowym, więc droga będzie zamykana na pół godziny i później otwierana na 10 minut. I tak do czasu wyczyszczenia całego terenu.

Dokładnie nie wiadomo ile skrzyń zostanie podjętych, w tej chwil  wiadomo o pięciu. Jak wyjaśnia dowódca patrolu saperskiego, dookoła wszystko piszczy więc prace z planowanych dwóch godzin mogą się przeciągnąć nawet na cały dzień.

Musimy każdy sygnał sprawdzić, zobaczymy co w ziemi piszczy. - mówi chor. Radosław Mazur.

 

eluban 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości