Lekarz weterynarii oraz policjanci pojawili się dziś na terenie prywatnej posesji w Mysłowie, gdzie jak twierdzą aktywiści z organizacji prozwierzęcych, od tygodnia w agonalnym stanie miał znajdować się wielbłąd.
Na razie nie znamy szczegółów całego zajścia. Alarm wszczęli przedstawiciele fundacji prozwierzęcych, publikując relacje w mediach społecznościowych. Na zdjęciach widać rzeczywiście leżącego wielbłąda przykrytego brezentem, obok chodził drugi.
Zwierzę leży w błocie. Właściciel nie interesuje się jego stanem - twierdził Norbert Ziemlicki z Fundacji Centaurus. Według relacji aktywisty właściciela posesji nie było na miejscu.
Przybyły na miejsce lekarz weterynarii uśpił zwierzę.
Wkrótce postaramy się podać więcej szczegółów. Wiadomo jednak, że wielbłądzica miała już swoje lata, była zwierzęciem schorowanym. Sugestie, że na terenie posesji, gdzie funkcjonował azyl dla zwierząt, działa jej się krzywda, są na tą chwilę niewątpliwie zbyt daleko idące i nieuprawnione. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę sposób działania niektórych organizacji, obliczony jedynie na wywołanie hejtu w mediach społecznościowych.
Wezwany przez DIOZ inny weterynarz, potwierdził, że pozostałe na terenie Azylu zwierzęta, są w dobrej kondycji.
fot. Centaurus
Na posesji w Mysłowie od tygodnia konał wielbłąd - twierdzi aktywista z Fundacji Centaurus
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda że nie uśpił właściciela.
Kilka dni temu słyszeliśmy i dalej słyszymy, że koczujący w obozie na terenie Białorusi są głodzeni i piją wodę z kałuży, a prawda jest taka, że dostają żywność z puszek ze strony Białoruskiej. Ponoć z tego co gadają to wszyscy już tam są chorzy, a najlepsze w tym jest to, że straż graniczna potwierdza, że widywane są tam nowe twarze. To co tych chorych podmieniają na innych chorych czy jak? No z tego wychodzi, że są chorzy na chorych podmieniani i to z marnym skutkiem bo cały czas zmienia się liczba w obozie. Ciekawi mnie skąd są te informacje na temat stanu zdrowia i całej reszty która się dzieje w obozie skoro kordon tak oddziela Białoruski, tak Białoruski obóz bo na terenie Białorusi, że praktycznie nie jest dostępna żadna forma komunikacji na terenie Polski. Pewnie gupki mają te przecieki od Białoruskiej Milicji, a później powielają je antypolskie media.
Trzech nieudaczników Tusk, Trzaskowski i Grodzki. Pierwszy rozwalił UE, drugi nie zaradził katastrofie ekologicznej, a trzeci bierze łapówki za obowiązkową pracę. Oto polska „opozycja”
100/100
Ty może nie jesteś przygłup ale pisowska męda , to tacy jak ty majstrowali przy rurze ściekowej aby ją rozwalić , o ile pamiętam to pan Karczewski tak dzielnie pracował pro publiko Bono że na koniec na jego koncie znalazło się 400 tys. zł. Więc jesteś przygłup czy chcesz s kogoś robić przygłupa ??
Acha co do Pana Tuska to raczej nie rozwalił UE ale jak dobrze kojarzę to taki kurdupel z Żoliborza usilnie nad tym pracuje wraz z takimi jak ty aby EU rozwalić . Pozdrów kota .
Rada na dziś i jutro: partyjny bełkot to nie informacja, nie ufaj wszystkiemu, co tobie pasuje.
Fundacja Centaurus zbiera pieniądze na koniach z tego co wiem nie jest polecana. Dużo ma negatywnych opinii.
Skąd wy te bzdury wzieliscie? Weterynarz ściągnięty na miejsce przez DIOZ ocenił tylko stan DRUGIEGO, żyjącego wielbłąda, został wpuszczony na chwilę, nie mógł obejrzeć zwłok drugiego, żadnych innych zwierząt nie mógł zobaczyć bo najwidoczniej za dużo było do ukrycia. Weterynarz ocenił że miejsce nie jest odpowiednie i w odpowiednich wymiarach lecz właściciel wytłumaczył się że to miejsce tymczasowe i one wychodzą na pastwisko oczywiście swojego nie mają a od sąsiada zostali wyrzuceni i są dowody na to że stoją tam miesiącami w tym syfie nazywanym wybiegiem. Bydło żyje na maleńkim kawałku ziemi na której w 90% jest sam złom, ah no i bydło ma swój basen i stajenkę, dosłownie stajenkę betlejemską ! Tylko szkoda, że do jedzenia sztuczne palmy i brak miejsca do poruszania.. Druga sprawa to doktorek który był arogancki i chamski, nie pozwolił na badania wielbłąda, bo uwaga, on tak zadecydował i już, bez badania, bez wahania.. Robiąc to w genialnych warunkach, o mały włos nie zabijając drugiego wielbłąda który przeżuwał fiolkę z środkiem usypiającym, pełen profesjonalizm. Powiedzcie mi ludzie, jak można przez tydzień, patrzeć jak zwierzę leży pod domem, w czasie burzy, ulewy, przykryte zaledwie kawałkiem plandeki? Obok była ich wiata, przesunąć troatorem ją potrafili, ale pod dach i dać schronienie to już się nie dało... Wszyscy wiedzieli że od lat tam dzieje się tragedia, musiało tyle cierpieć zwierzę aby cokolwiek się zaczelo z tym dziać. "Właściciel" gdyby nie miał nic do ukrycia to najzwyczajniej na świecie okazałby wszystkie dokumenty jakie rbyly robione badania, jakie leczenia, czy gdziekolwiek się z tym udał aby pomóc zwierzęciu? Przecież powinno mu zależeć na "uwaleniu gówniarza" i udowodnieniu, że wszystko było tak jak powinno być i ma na to dowody. Nic nie było, po za papierem od doktorka :) ! Nie trzeba być specjalistą i ekspertem, wystarczy logicznie pomyśleć.
Szkoda że nie uśpił właściciela.
Kilka dni temu słyszeliśmy i dalej słyszymy, że koczujący w obozie na terenie Białorusi są głodzeni i piją wodę z kałuży, a prawda jest taka, że dostają żywność z puszek ze strony Białoruskiej. Ponoć z tego co gadają to wszyscy już tam są chorzy, a najlepsze w tym jest to, że straż graniczna potwierdza, że widywane są tam nowe twarze. To co tych chorych podmieniają na innych chorych czy jak? No z tego wychodzi, że są chorzy na chorych podmieniani i to z marnym skutkiem bo cały czas zmienia się liczba w obozie. Ciekawi mnie skąd są te informacje na temat stanu zdrowia i całej reszty która się dzieje w obozie skoro kordon tak oddziela Białoruski, tak Białoruski obóz bo na terenie Białorusi, że praktycznie nie jest dostępna żadna forma komunikacji na terenie Polski. Pewnie gupki mają te przecieki od Białoruskiej Milicji, a później powielają je antypolskie media.
Trzech nieudaczników Tusk, Trzaskowski i Grodzki. Pierwszy rozwalił UE, drugi nie zaradził katastrofie ekologicznej, a trzeci bierze łapówki za obowiązkową pracę. Oto polska „opozycja”