Bohaterska postawa młodych przyjaciół zasługuje na słowa uznania. Mężczyzna stracił przytomność i upadając złamał nos. Karolina i Kuba stanęli na wysokości zadania i udzielili mu tak bardzo potrzebnej pomocy.
W piątek (3.11) około godziny 21 dwójka przyjaciół - Karolina i Kuba - jechali aleją Wojska Polskiego, gdy przy przystanku autobusowym na wysokości Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze zauważyli samochód stojący na światłach awaryjnych i młodego mężczyznę biegającego wokół leżącej osoby. Młodzi przyjaciele natychmiast zawrócili, aby pomóc w udzielaniu pomocy. Oboje mają doświadczenie, bowiem służą w jednostkach Ochotniczych Straży Pożarnych. Podeszli do poszkodowanego, zapoznali się z sytuacją i przystąpili do udzielania pomocy.
Karolina, która wszystkich czynności wykorzystanych podczas interwencji nauczyła się na zajęciach w OSP Jeżów Sudecki rozpoczęła od wypytania pomagającego mężczyzny co się stało. Udało jej się dowiedzieć, że starszy człowiek prawdopodobnie stracił przytomność i upadł na ziemię. Karolina obejrzała jego twarz i rozpoznała złamanie nosa. Po sprawdzeniu funkcji życiowych i zatamowaniu krwotoku z nosa zadzwonili po pomoc. W trakcie oczekiwania na karetkę pogotowia młodzi przyjaciele monitorowali oddech mężczyzny i otoczyli go opieką. Chwilę później poszkodowany trafił w ręce ratowników medycznych, którzy przeprowadzili dalsze badania.
Karolina wspomina o jednej bardzo nieciekawej części tej sytuacji. Z jej relacji wynika, że w trakcie udzielania pomocy obok nich przejeżdżał patrol policji. Funkcjonariusze w radiowozie nie zatrzymali się, pomimo machania do nich przez osoby będące na miejscu zdarzenia.
Mijał nas patrol policji… któremu nie sposób było zauważyć dwa auta na światłach awaryjnych i kilka osób machających do tego radiowozu… zero reakcji… - relacjonuje Karolina.
Opisana sytuacja pokazuje jak często społeczeństwo wykazuje brak empatii do drugiego człowieka. Zanim pierwsza osoba zatrzymała się do leżącego mężczyzny obok przejechało wiele samochodów, przeszło wielu przechodniów i nikt nie zareagował. Dopiero empatyczni młodzi ludzie potraktowali leżącego mężczyznę bez stawiania bezpośredniej tezy, że to pewnie pijany bezdomny.
Co po całej interwencji mówi Karolina? Jej podejście do sprawy jest dość skromne. Uważa ona, że ich reakcja była czymś naturalnym. Skromnie twierdzi, że taka postawa to zwykły ludzki odruch, który powinien mieć każdy.
# Młodzi udzielili pomocy. Empatyczna postawa zasługuje na uznanie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
przeciez jeleniogorska milicja nie jest do pomagania a do przychodzenia do pracy , oni nie maja placone za prace , o co kaman ?
przeciez jeleniogorska milicja nie jest do pomagania a do przychodzenia do pracy , oni nie maja placone za prace , o co kaman ?