Reklama

Mirsk lepszy od Leśnej w derbach Włókniarzy.

15/06/2014 20:19

Włókniarskie derby przyciągnęły na stadion w Leśnej sporą grupę kibiców, zarówno miejscowych jak i przyjezdnych. Dodatkowo oba zespoły wspierały swoim dopingiem zorganizowane Kluby Kibica, ten leśniański bardziej doświadczony i mirski, który chociaż mniej zasobny w kibiców to i tak nie ustępujący w niczym przeciwnikowi. Samo spotkanie było bardzo emocjonujące i trzymające w napięciu praktycznie do samego końca. Mnóstwo było w nim nieustępliwości i walki, oba zespoły zostawiły na boisku sporo zdrowia, a ostatecznie zwycięsko wyszedł z tej potyczki mirski Włókniarz.

Pierwsi groźną sytuacje stworzyli sobie gospodarze za sprawa wrzutki z 2 minuty Daniela Farganusa, do której na szczęście dla mirszczan nikt nie doszedł. Przez następny kwadrans gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, gdzie walczono o każdy metr murawy. W 18 minucie po kontrze sam przez Szymonem Jaworskim stanął Mikuła i mocnym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził miejscowych na prowadzenie. Goście mogli wyrównać w 25 minucie, kiedy w zamieszaniu w polu karnym Leśnej po wrzutce Adriana Badury z najbliższej odległości piłkę uderzał Paweł Niemienionek ale, niestety tylko w boczną siatkę. Chwilę później jeden z obrońców gości po strzale Jacka Jasińskiego zagrał piłkę ręką w swoim polu karny i decyzja mogła być tylko jedna, rzut karny. Do jedenastki podszedł Adam Kowalski ale uderzył w sposób sygnalizowany i Opolski futbolówkę złapał. Kowal mógł się zrehabilitować minutę później ale jego strzał obronił Opolski. W 30 minucie groźnie z dystansu uderzał Szymon Morzecki, bramkarz odbił to uderzenie, a dobitka Jarka Wichowskiego minimalnie minęła słupek.

Od początku drugiej połowy zarysowała się przewaga gości, a gospodarze coraz bardziej opadali z sił. W końcu w 76 minucie Mariusz Chlabicz skutecznie zamknął dośrodkowanie i udał się wyrównać. Mirszczanie po zdobyciu bramki trochę odpuścili ale w 83 minucie dokładne dośrodkowanie Pawła Juźwika wykorzystał Jarek Wichowski i strzałem głową z pola karnego wyprowadził gości na prowadzenie. W samej końcówce dwukrotnie Bartek Morzecki miał znakomite sytuacje, ale zamiast podawać do Mariusza Chlabicza starał się sam je wykończyć i w pierwszym przypadku jego uderzenie obronił Opolski, natomiast za drugim razem okazję udaremnili obrońcy.

WŁÓKNIARZ LEŚNA - WŁÓKNIARZ MIRSK  1:2 (1:0)

Bramki: 1:0 - Mikuła (18), 1:1 - M. Chlabicz (76), 1:2 - Wichowski (84). Żółte kartki: Mazur oraz Ł. Niemienionek, Kowalski, M. Chlabicz, P. Niemienionek. Czerwona kartka: Mazur (90 - za dwie żółte). Sędziował: Piotr Bajer. Widzów: 600.

Włókniarz Leśna: Opolski - Hejda, Zagozda, Andruchów, Panek - Ilcewicz, Mikuła (63. Kozak), D. Farganus, Wichuła  (71. R. Farganus) - Pieśkiewicz, Mazur.

Włókniarz Mirsk: Jaworski - Ł. Niemienionek (63. M. Chlabicz), Kowalski, P. Niemienionek, P. Grygiel - J. Jasiński (71. J. Niemienionek), Badura, Wichowski, Sz. Morzecki (90. Dołęga), Juźwik - B. Morzecki (90. Ł. Krawczyk).

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo 24jgora.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości