Problemy mieszkanki Lubania. Podczas ostatniej ulewy, kanalizacja w mieszkaniu wyrzuciła setki litrów wody wymieszanej ze ściekami, odchodami i robactwem. To nie pierwszy raz, kiedy lubanianka musiała zmierzyć się z takim problemem.
Pani Ewa, mieszkanie komunalne które znajduje się na parterze w kamienicy przy ul. Zgorzeleckiej 13 w Lubaniu, otrzymała od miasta. Było w fatalnym stanie technicznym. Lokatorka zrobiła kompleksowy remont tego lokalu na własny koszt.Wymieniła okna, tynki, instalację elektryczną, zrobiła łazienkę i kuchnię, położyła kafelki i nowe podłogi. Remont, w gruncie rzeczy nie swojego mieszkania, kosztował ją mnóstwo pracy i pieniędzy. Jej praca poszła jednak na marne. Bowiem od jakiegoś czasu, podczas ulew mieszkanie jest regularnie zalewane.
Pani Ewa podkreśla, że zawsze jest tak samo, tylko w zależności od ilości opadów, kanalizacja wyrzuca mniej lub więcej wody ze ściekami. Odbywa się to mniej więcej tak: występuje opad. Na skrzyżowaniu ulic Zgorzeleckiej i Łużyckiej, które ma zatkaną kanalizację deszczową tworzy się małe jezioro, po czym woda nie znajdując ujścia do tzw. deszczówki, wylewa się na korytarz kamienicy nr 13 i do mieszkania pani Ewy.
Tak było również w poniedziałek 26 sierpnia. Wówczas pani Ewa wraz z rodziną przeżyła prawdziwy horror. Z rur kanalizacyjnych płynęła woda, pomieszana ze ściekami bytowymi i fekaliami, a na dodatek pływało w niej różnorakie robactwo. Pani Ewa zaznacza, że nikt nie śpieszy jej z pomocą, ani administracja, ani miasto. Jest jej bardzo przykro, bowiem sama nie jest w stanie poradzić sobie z tym problemem.
Tak wyglądało mieszkanie pani Ewy po ulewie w dniu 26 sierpnia br.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
zawór burzowy zainstalować. ja tak zrobiłam na parterze bo odpływowa rura była stara i wąska, potem ubezpieczyłam sobie mieszkanie od zalania od góry.... a potem wymienili pion bo mieli dosyc latania sąsiadów. A mój tato w piwnicy rozkuł posadzkę i też zainstalował zawór bo przy większych ulewach miał jak pani z Lubania. troche to kosztuje ale jest spokój.
zawór burzowy zainstalować. ja tak zrobiłam na parterze bo odpływowa rura była stara i wąska, potem ubezpieczyłam sobie mieszkanie od zalania od góry.... a potem wymienili pion bo mieli dosyc latania sąsiadów. A mój tato w piwnicy rozkuł posadzkę i też zainstalował zawór bo przy większych ulewach miał jak pani z Lubania. troche to kosztuje ale jest spokój.