Świadkowie zadziałali ekspresowo. Natychmiast przystąpili do wykonania resuscytacji krążeniowo - oddechowej. Dzięki temu poszkodowany z przywróconymi funkcjami życiowymi, choć wciąż w ciężkim stanie - trafił do jeleniogórskiego szpitala.
Dziś (30.09) około godziny 6:20 na drodze z Karpacza do Jeleniej Góry (w okolicach sklepu budowlanego Mrówka w Mysłakowicach) miała miejsce dramatyczna walka o życie mężczyzny. Jak wynika z relacji świadków, mężczyzna jadący drogą prowadzącą w kierunku stolicy Karkonoszy zasłabł za kierownicą. Doszło u niego do Nagłego Zatrzymania Krążenia. Świadkowie nie wahali się i natychmiast ruszyli na pomoc. Powiadomili pogotowie ratunkowe i przystąpili do wykonywania resuscytacji krążeniowo - oddechowej. Dzięki odwadze, prawdopodobnie uratowali życie mężczyzny. Reanimowali go nieprzerwanie aż do przyjazdu ZRM z Kowar. Poszkodowany trafił pod opiekę lekarzy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego jeleniogórskiego szpitala. Świadkowie, którzy udzielili mu pierwszej pomocy, zdołali przywrócić u niego czynności życiowe. Do szpitala trafił w stanie zagrażającym życiu.
Serdecznie gratulujemy świadkom zdarzenia odwagi i empatii! Wasza postawa jest godna pochwały. Brawo. Warto też wspomnieć, że oprócz ratowania życia poszkodowanego mężczyzny, świadkowie zajęli się również prowadzeniem ruchu, dzięki czemu kierowcy nie musieli stać w korkach na drodze.
# Mężczyzna zasłabł w samochodzie. Świadkowie reanimowali go na ulicy
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Podobno przyczyną zasłabnięcia był nagły podmuch wiatru zachodniego, który przyniósł ze sobą smród ścieków wylewanych do rzeki Kamiennej w Szklarskiej Porębie. Módlmy się o zdrowie dla poszkodowanego i o sprawiedliwą karę dla odpowiedzialnych za trucie rzeki.
Dobrze że tobie się nic nie stało...
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Brawa dla Redakcji za to że pochwaliła ludzi, którzy niesli pomoc. Należało im się to i co najważniejsze, wracali z pracy lub jechali do pracy, ale zatrzymali się by pomóc. Super, Gratulacje
Podobno przyczyną zasłabnięcia był nagły podmuch wiatru zachodniego, który przyniósł ze sobą smród ścieków wylewanych do rzeki Kamiennej w Szklarskiej Porębie. Módlmy się o zdrowie dla poszkodowanego i o sprawiedliwą karę dla odpowiedzialnych za trucie rzeki.
Dobrze że tobie się nic nie stało...
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.