39-letni jeleniogórzanin - jak sam twierdzi - w mieszkaniu kolegi stanął na coś ostrego i rozciął sobie stopę. W tym stanie usiłował dojść do apteki po opatrunki. Krwotok był tak intensywny, że konieczne było wezwanie pogotowia.
Około godziny 13:35 w miniony piątek strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie, z którego treści wynikało, że w okolicach Bramy Wojanowskiej znajduje się mężczyzna z mocno zakrwawioną nogą. Po przybyciu na miejsce strażnicy potwierdzili zgłoszenie. Po rozmowie z poszkodowanym okazało się, że ten wychodząc z mieszkania swojego znajomego (w klapkach) stanął na coś bardzo ostrego, w skutek czego rozciął sobie stopę. Na miejsce zadysponowano pogotowie ratunkowe, a pierwszej pomocy udzielili strażnicy korzystając z apteczki samochodowej stanowiącej wyposażenie pojazdu.
Ostatecznie 39-letni mieszkaniec Jeleniej Góry został przetransportowany do szpitala w celu udzielenia mu dalszej pomocy.
Ta sytuacja pokazuje jak ważnym elementem wyposażenia samochodu jest apteczka. Pozwala ona udzielić pierwszej pomocy ofiarom wypadku, a nawet - jak w przypadku interwencji strażników - przypadkowym osobom, którym stała się krzywda.
Z ostatniej chwili!!
Jak udało nam się dowiedzieć ważnym elementem sprawy jest sytuacja apteki, do której doszedł poraniony mężczyzna. Z relacji pracownic apteki przy ulicy 1-go Maja w Jeleniej Górze wynika, że mężczyzna zachowywał się bardzo agresywnie i w obecności klientów apteki krzyczał, przeklinał i awanturował się w pomieszczeniu. Jego rana wciąż krwawiła zanieczyszczając aptekę i okolicę budynku. W lokalu znajdowały się dzieci, które całą sytuacją były przerażone.
Apteka musiała zostać zamknięta na dwie godziny ze względu na fakt, że na podłodze znajdowało się mnóstwo krwi mężczyzny. Pracownice były zmuszone do uprzątnięcia lokalu i zdezynfekowania go.
Jak wynika z informacji od pracownic apteki, ten mężczyzna jest znany mieszkańcom z uprzykrzania życia. Jest znany również służbom, bo już kilka razy podejmowane były wobec niego interwencje.

# Mężczyzna z rozciętą stopą w centrum miasta
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Obudźcie się wolacy. Wydatki na leczenie z budżetu państwa będą w ciągu kolejnych 10 lat mniejsze o 71 mld zł. Do tego rząd zabierze z funduszu zapasowego NFZ 6 mld zł. W końcu utrzymywanie upadłej krainy chechłów kosztuje.
Woskarciu, to ty?
Pogotowie nie powinno go zabierać n ,jak był agresywny to trzeba mu było nakopac do d... a nie marnować czasu ratowników i zabierać ich czasu, to nie było zagrożenie życia, ewidentnie wykorzystanie pogotowia .,a ten człowiek powinien dostać rachunek za obsługę karetki.
Paranoja. Menel jakiś zakichany dostał pomoc i profesjonalne opatrzenie rany, jeszcze go zawieźli do szpitala, syf po nim w aptece posprzątali, a ten tylko nerwów napsuł, upaprał wszystko i zadowolony menduje się dalej. Trzeba było jeszcze drugą girę mu uszkodzić i zepchnąć że schodów, przynajmniej świat by zyskał.
Opis typa pasuje do autora pierwszego wpisu 8*. Ujawnił się nie chcąco esbecka bestia, nie mogąca pogodzić się z tym, że są mądrzejsi od niego nawet w okolicy.
Obudźcie się wolacy. Wydatki na leczenie z budżetu państwa będą w ciągu kolejnych 10 lat mniejsze o 71 mld zł. Do tego rząd zabierze z funduszu zapasowego NFZ 6 mld zł. W końcu utrzymywanie upadłej krainy chechłów kosztuje.
Woskarciu, to ty?
Pogotowie nie powinno go zabierać n ,jak był agresywny to trzeba mu było nakopac do d... a nie marnować czasu ratowników i zabierać ich czasu, to nie było zagrożenie życia, ewidentnie wykorzystanie pogotowia .,a ten człowiek powinien dostać rachunek za obsługę karetki.