Maja Włoszczowska po raz drugi w karierze została srebrną medalistką igrzysk olimpijskich w kolarstwie górskim. W Rio de Janeiro najlepsza okazała się Szwedka Jenny Rissveds. Brąz przypadł Kanadyjce Catharine Pendrel. - Oczywiście marzyłam o tym, żeby powalczyć o złoto. Czekałam na ostatni długi podjazd, ale Szwedka zaatakowała wcześniej i zrobiła to na tyle mocno, że niestety byłam już "pusta", nie miałam na tyle siły w nogach, żeby z nią pojechać. Ale drugie miejsce to i tak wielki sukces - powiedziała Włoszczowska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo Maja!!! Cóż, ostatnia (a może nie ostatnia;) szansa za 4 lata;) Srebro, piękny wynik, ale daj nam Dziewczyno jeszcze 4 lata tej wielkiej przyjemności kibicowania Tobie! :) Wyścig oglądałem w górach Izerskich, piękno przyrody i piękno sportowych emocji... To jeden z tych dni które dluuugo sie pamięta:) Pozdrawiam:)
Brawo Maja!!! Cóż, ostatnia (a może nie ostatnia;) szansa za 4 lata;) Srebro, piękny wynik, ale daj nam Dziewczyno jeszcze 4 lata tej wielkiej przyjemności kibicowania Tobie! :) Wyścig oglądałem w górach Izerskich, piękno przyrody i piękno sportowych emocji... To jeden z tych dni które dluuugo sie pamięta:) Pozdrawiam:)