W sobotę, 12 października na boisku w Jeżowie Sudeckim odbyło się spotkanie pomiędzy miejscowym Lotnikiem a Orłem Lubawka. Mecz rozegrano w ramach piłkarskiej klasy okręgowej. Lotnik pewnie , bo aż 4-1 pokonał gości z Lubawki i zapisał na swoim koncie 3 punkty.
Składy :
Lotnik Jeżów Sudecki : Raus – Kurzelewski, Pieńkowski, Madej, Nogaś, Niemirski, Gajewski Bojanowski, Gołąb, Macur, Suchanecki
Ławka: Michalak, Gałuszka, Kozowski
Orzeł Lubawka : Adamowicz, Pietrzykowski, Kuk, Szuster, Gucwa, Schabiński, Królak, Kurek, Musiał, Adamowicz
Ławka: Szostek, Rybka, Duda, Różański, Gleb

Oba zespoły spotkanie zaczęły dość spokojnie, można było zobaczyć sporo strat i niedokładnych podań. Żadna z ekip nie potrafiła przejąć inicjatywy. Pierwszą sytuację stworzył sobie Lotnik, którego kapitan Leszek Kurzelewski po dośrodkowaniu z rzutu rożnego oddał strzał głową, strzelał jednak niecelnie.
Kiedy wydawało się, że kibice zmuszeni będą oglądać szachy w środku boiska, niespodziewanie bramkę strzelili goście.
Krzysztof Musiał dostał górną piłkę za plecy obrońców, po czym kiwnął jednego z defensorów, ułożył sobie piłkę na prawej nodze i oddał mocny strzał, który odbił bramkarz, ale zrobił to tak niefortunnie, że piłka wpadła do bramki. 0-1 dla Lubawki w 14 minucie meczu!

Lotnik próbował odpowiedzieć, bardzo aktywny był Suchanecki, który często dryblował, zastawiał piłkę ciałem i próbował prostopadłych podań. Po jednej z jego akcji w 18 minucie obrońcy gości wybijali piłkę z linii bramkowej.
Lubawka swoje okazję kreowała zagrywając długie krzyżowe piłki do skrzydłowych. 24 minuta i fatalny błąd bramkarza Orła – Daniela Adamowicza który niepotrzebnie wyszedł z bramki i faulował napastnika Jeżowa. Sędzia bez zastanowienia wskazał na wapno.
Do piłki podszedł kapitan gospodarzy Leszek Kurzelewski i pewnie wykorzystał karnego. 1-1.
Lotnik łapał rytm. Piłkarze z Jeżowa oddali dwa groźne uderzenia z rzutów wolnych. Najpierw w 30 minucie nad bramką uderzył Macur, a 2 minuty później Michał Gołąb z dużej odległości swoim strzałem zmusił do dużego wysiłku bramkarza gości.
W drużynie gości wyróżnić można kapitana Krzystofa Musiała, który dużo pokazywał się do gry i próbował kreować akcje.
Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce pod koniec pierwszej połowy kiedy bez piłki łokciem w klatkę piersiową jednego z zawodników Lotnika uderzył Schabiński. Gospodarze domagali się czerwonej kartki ale sędzia po konsultacji z sędzią bocznym pokazał jedynie żółtą.
Po pierwszej połowie remis 1-1.

W drugiej połowie gospodarze uaktywnili nieco grę skrzydłami. Nadal większość akcji przechodziła przez Suchaneckiego który mówiąc językiem piłkarskim "robił grę".
W 55 minucie Michał Macur po dośrodkowaniu z rzutu wolnego niecelnie uderzał głową. Lubawka skupiła się na szybkich kontrach, po jednej z nich Jacek Adamowicz uderzył na bramkę, lecz strzał był lekki i niecelny.
W 60 minucie meczu Kamil Bojanowski zdecydował się na indywidualną akcję i strzał, który przed siebie sparował Adamowicz, a pierwszy do odbitej piłki dopadł Suchanecki i umieścił ją w siatce. 2-1 dla Lotnika.
5 minut później było już 3-1 dla gospodarzy! Michał Gołąb przejął zbyt mocne dośrodkowanie, obrócił się z piłką, minął jednego z obrońców i uderzył potężnie pod poprzeczkę nie dając szans bramkarzowi.
Minutę później Suchanecki wyszedłby sam na sam z bramkarzem gdyby nie faul Patryka Gucwy. Zawodnik Orła za to zagranie obejrzał czerwoną kartkę. Od tej chwili Lotnik przejął zupełnie kontrolę nad meczem i stwarzał mnóstwo okazji. Problemem gospodarzy była jednak nieskuteczność.

W 82 minucie kropkę nad "i" postawił Filip Pieńkowski, który wykorzystał dobre dogranie po ziemi w pole karne i nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce.
W końcówce Lubawka odpowiedziała potężnym strzałem z dystansu który trafił w poprzeczkę bramki Jarosława Rausa.
Koniec meczu i Lotnik zasłużenie zdobywa 3 punkty.
Video - rzut rożny i jedna z akcji Lotnika ( polecamy oglądać w HD) :
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze