Lada dzień do zajezdni Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego dojadą ostatnie autobusy elektryczne i spółka będzie dysponowała dwudziestoma takimi pojazdami. To jednak nie koniec, wkrótce okaże się czy MZK może liczyć na kolejne „zeroemisyjne” czerwoniaki.
W zajezdni MZK znajduje się 10 ładowarek z podwójnym wyjściem. Autobus elektryczny ładuje się średnio około 4/5 godzin. Dzieje się to zazwyczaj w porach nocnych. Ten pojazd jest w stanie przejechać ponad 300 km, co jest na ten moment zupełnie wystarczającą wartością.
Ładowarki do elektrycznych czerwoniaków pojawiły się również na pętlach autobusowych. Znajdują się w trzech lokalizacjach miasta : przy ulicy Kiepury, Podgórzyńskiej i przy dworcu PKP. To rozwiązanie zostało wprowadzone z uwagi na fakt, że niektóre autobusy mają kilkudziesięcio minutowy postój na pętlach, a to idealny czas, by doładować akumulatory i bez zmartwienia o zasięg przejechać dalszą część trasy.
Mamy jeszcze jedną ładowarkę mobilną. To tak na wszelki wypadek, gdyby jakiemuś naszemu autobusowi zabrakło energii i trzeba by było go podładować w trasie. - poinformował Zbigniew Rzońca, rzecznik prasowy spółki.

# Ładowarki do jeleniogórskich autobusów elektrycznych
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A czy będzie można podładować sobie autko jak będzie wolne ?
Pseudo ekologia.
rzecznik sam sie doladuj ta mobilna ladoewarka gdzie ja podlaczysz na miescie zeby naladowac autobus
A czy będzie można podładować sobie autko jak będzie wolne ?
Pseudo ekologia.
rzecznik sam sie doladuj ta mobilna ladoewarka gdzie ja podlaczysz na miescie zeby naladowac autobus