Nieprawdopodobna tragedia miała miejsce wczoraj w miejscowości Rząśnik. Dwóch mężczyzn straciło życie w katastrofie budowlanej.
Jak wynika z ustaleń na miejscu zdarzenia, w jednym z budynków na terenie miejscowości pracownicy firmy usługowej prowadzili prace związane z remontem. W pewnym momencie (około godziny 11) budynek runął przykrywając gruzem dwóch mężczyzn. Na miejscu natychmiast zjawiły się służby i niezwłocznie przystąpiono do akcji poszukiwawczej, w której pomagały psy wytrenowane do odnajdywania ludzi. Wczesnym popołudniem do informacji publicznej trafił tragiczny komunikat. Spod gruzu wyciągnięto ciało jednego z mężczyzn, który w chwili zawalenia był w budynku. Niestety, lekarz stwierdził jego zgon.
Kolejna tragiczna informacja przyszła około godziny 17, kiedy to ratownicy na wierzch wyciągnęli ciało drugiego mężczyzny. Obaj obecni w budynku zginęli w katastrofie budowlanej.
Pierwsze informacje w sprawie tragicznego zdarzenia przekazywaliśmy w artykule poniżej:
# Katastrofa budowlana w Rząśniku. Dwie osoby zginęły pod gruzami
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A kto umar ten nie żyje
Przykra sprawa, zdarza się dosyć często po odkopaniu fundamentu. Dlatego nie wolno odkopywać na całej długości.
Co na to katolicy ? Czy wasz bog tak chcial ?Czy to bylo w rekach waszego boga ? Czy na tym polega milosc waszego boga ? Szkoda zmarlych ludzi ... nie znalem ich ale zakladam ,ze byli zacni.
Masz wolną wolę...Pamiętaj, nikt tak w życiu nie załatwi człowieka jak drugi człowiek.
Często dochodzi do pęknięcia ścian a nawet zawalenia sąsiednich budynków gdy budowa prowadzona jest w zabudowie zwartej. Niestety bardzo często patodeweloperzy robią szybko i aby jak najtaniej dlatego podkopują fundamenty sąsiedniego budynku na całej długości a do tego bez belek podtrzymujących ścianę. Pieniądze z odszkodowania często się nie dostanie gdyż patodeweloperka buduje jako spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.
"Pęknięcia na ścianach kamienic przy Placu Niepodległości w Mieroszowie pojawiły się dwa tygodnie temu. – Boimy się pozostać w swoich mieszkaniach – przyznaje jedna z lokatorek. Zdaniem mieszkańców za pęknięcia odpowiada prowadzona po sąsiedzku budowa. – Rozsypuje się wszystko. Wykopali dziury. Trzeba ludzi eksmitować, bo to się zaraz zawali. Czekamy co dalej. W poniedziałek byli, zdjęcia porobili. To postępuje w takim tempie, że okien nie można otworzyć, drzwi się nie otwierają – dodaje inny mieszkaniec." https://dziennik.walbrzych.pl/mieroszow-popekane-sciany-kamienic-mieszkancy-boja-sie-o-swoje-zycie/
https://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,mieszkancy-peknietej-kamienicy-wykwaterowani,wia5-3266-3319.html "Stan w jakim się znajduje kamienica nie wyklucza dalszych uszkodzeń, dlatego musimy wykwaterować, do zakończenia remontu, mieszkańców tego budynku – potwierdza Julia Wach z biura prasowego urzędu miasta. - Remont może zostać przeprowadzony dopiero po zakończeniu sąsiedniej budowy, czyli najwcześniej za dwa lata – dodaje. Chodzi o wyremontowane trzy lata temu kamienice przy ul. Drobnera 10 (oraz sąsiednie przy ul. Dubois 3 i 5). 17 czerwca mieszkańcy zauważyli, że ściany ich mieszkań pękają. Ewakuowano ich, bo nadzór budowlany stwierdził, że przebywanie w nich może być niebezpieczne."
A kto umar ten nie żyje
Przykra sprawa, zdarza się dosyć często po odkopaniu fundamentu. Dlatego nie wolno odkopywać na całej długości.
Co na to katolicy ? Czy wasz bog tak chcial ?Czy to bylo w rekach waszego boga ? Czy na tym polega milosc waszego boga ? Szkoda zmarlych ludzi ... nie znalem ich ale zakladam ,ze byli zacni.