Turyści przyjechali na parking przy ulicy Olimpijskiej w Karpaczu. Poszli w góry, a z ich samochodu zaczął wydobywać się dym.
Dziś (11.08) w Karpaczu miała miejsce groźna sytuacja, która jest przykładem potwierdzającym stwierdzenie, że szybka interwencja jest bardzo ważna przy wszelkiego rodzaju zagrożeniach. Turyści zaparkowali Toyotę na terenie parkingu przy ulicy Olimpijskiej w Karpaczu, nieopodal stacji GOPR. Poszli w góry, a z ich samochodu zaczął się wydobywać dym. Zauważył to pracownik obsługi parkingu. Zawiadomił straż pożarną, która pojawiła się na miejscu w kilka minut. Strażacy dostali się do samochodu, uprzednio wybijając szybę boczną. W ten sposób mogli dostać się do wajchy do otwierania pokrywy silnika. Po jej otwarciu ugasili pożar. Dzięki ich ekspresowej akcji ogień nie rozprzestrzenił się na inne samochody zaparkowane na tym terenie.
Na miejscu pracują jeszcze policjanci, którzy oczekują na właścicieli pojazdu.
# Karpacz - pożar samochodu na parkingu. Szybka interwencja strażaków
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze